Wczoraj w Warszawie odbyło się posiedzenie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie Ustawy Odorowej oraz Odległościowej tuczu nakładczego
Przedstawiciele Ekologicznej Doliny przy Wiatraku uczestniczyli w obradach tej Komisji. Jednym z tematów poruszanych w trakcie posiedzenia były świńskie fermy. Większość przedstawicieli na sali, a byli to prezesi kółek rolniczych, prezesi różnych stowarzyszeń oraz sami rolnicy, opowiadali się za tym, aby takie fermy zamykać gdyż chcą chronić rodzime gospodarstwa, a wielkie korporacje z Danii czy też z Holandii często wyzyskują polskich rolników. Rozmawiano również o zatruwaniu środowiska wylewaną gnojowicą na pola w której to zawarte są antybiotyki szkodliwe dla ludzi, ale także dla zwierząt. Przedstawiano argumenty i zdjęcia ministrom zdrowia, rolnictwa, środowiska oraz finansów.
Przedstawiano wiele argumentów za tym, aby świńskie fermy nie powstawały, a istniejące były modernizowane i oparte na polskim materiale genetycznym. Poważnym problemem jest słaba działalność kontroli weterynarii. Cały szereg zagadnień oparty był na rzeczywistym wymogu poprawy polskiego chowu trzody chlewnej. Przypomnijmy , że ferma która ma powstać w Nowym Dworze jest planowana 150-200 metrów od domostw mieszkańców. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem są przydomowe biogazownie, bo największym problemem jest gnojowica, która zatruwa glebę i okalające ją zbiorniki wodne.
Mieszkańcy są przeciwni i zapowiadają kolejne protesty.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
każdy broni swojego interesu Pnowie swoich działek z których mają kasę za drugi swoich stawów Pani broni swoich rolniczych spraw za obory też zapłaciła kasę.Czy przypadkiem tej dolinie nie szkodzi zlot motocyklowy setki litrów spalin jak dolina to dolina kazdy powinien dbać a nie ciągnąć w jedną stronę
Brawo wreszcie ktoś zaczyna ruszać ten problem. Takie konsultacje powinny odbywać się w gminie Łobżenica, a dokładnie w Wiktorówku, Kruszce i Kunowie. Na tych terenach jest tego najwięcej.
Popieram wpis powyżej. Przy jeziorze sławianowskim jest tyle tuczarni, że trudno zrozumieć wydawane zgody na ich budowę, a gnojowica wylewana bez ograniczeń.
Od pierwszego lipca będziecie się wreszcie bać, bo wasi sąsiedzi wszystko widzą.
Oj Karol Karol ...
Myślę, że taki protest będzie w gminie Łobżenica i samorządowcy zaczną zauważać problem.
Problem dopiero będzie jak ci wszyscy ludzie którzy są przeciw budowie chlewni pojadą w weekend do marketu i nie będzie tam taniego paczkowanego mięsa...
Nowy Dwór to wieś,o ile się nie mylę?Więc gdzie mają powstawać chlewnie jak nie na wsiach?Ludzie już zupełnie powariowali.Najpierw budują sobie domy na wsi a potem mają pretensje,że to wieś:)
Zgadza się to wieś. Ale taka ferma jest jak fabryka. Obciążenie dla otaczającego środowiska jest o wiele większe nisz dawały zwykłe ściołowe chlewnie. A te kiełbaski i szynki z marketu to też trucizna. Więc trucie mamy razy dwa. Jak taka chlewnia powstanie to ani Starosta ani WOOŚ nic ztym rozlewanym dookoła szajsem nie zrobi. Jak zwykle będą udawać głuchych i ślepych.
Mamy dziadowską władzę tu u nas i tyle w tym temacie ,ale cóż zaścianek ciągle głosuje na tych samych farbowanych lisów.
Ekologiczny Pan Jarski pojechał u którego dzisiaj jest ekologiczny i zlot i Albin który się boi że nie sprzeda działek... Dwaj ekolodzy ze Złotowa śmiechu warte
Jeśli w markecie zabraknie tej "pysznej świni" oznaczać będzie to wasz koniec. Wieś nie jest zarezerwowana tylko do świń.
Popieram protest- stop dla wszystkich tuczarni. Od 1 lica wchodzi ustawa odorowa. Zablokować wszystkich, którzy w sposób nielegalny budują chlewnie.
Jeść mięso tak. Hodowla nie. Bronią swoich inwestycji bo ceny działek pójdą w dół i nie będzie mega zysku dla nich. Bo jeżeli chlewnia powstanie automatycznie działki w tych okolicach pójdą na łeb na szyje. I nie wpadną dudki do kieśni:-) naszym biznesmenom
Lepiej, żeby wam dudki wpadały do kieszeni.
Wiecie jak oszukać czujność ekologów - budujesz mega garaż. W taki sposób skladasz papiery do nadzoru budowlanego. Po otrzymaniu zgody i wybudowaniu składasz papiery do gminy o przekształcenie na chlewnie. Tak zrobili w Kunowie. Ludzie narzekają, ale boją się protestować. Załatwić eko takim sposobem.
każdy broni swojego interesu Pnowie swoich działek z których mają kasę za drugi swoich stawów Pani broni swoich rolniczych spraw za obory też zapłaciła kasę.Czy przypadkiem tej dolinie nie szkodzi zlot motocyklowy setki litrów spalin jak dolina to dolina kazdy powinien dbać a nie ciągnąć w jedną stronę
Brawo wreszcie ktoś zaczyna ruszać ten problem. Takie konsultacje powinny odbywać się w gminie Łobżenica, a dokładnie w Wiktorówku, Kruszce i Kunowie. Na tych terenach jest tego najwięcej.
Popieram wpis powyżej. Przy jeziorze sławianowskim jest tyle tuczarni, że trudno zrozumieć wydawane zgody na ich budowę, a gnojowica wylewana bez ograniczeń.