Rzeź wołyńska to ludobójstwo dokonane przez ukraińskich nacjonalistów przy wsparciu lokalnej ludności na Polakach zamieszkujących dawne województwo wołyńskie II RP. Mordy i prześladowania mniejszości polskiej dokonywały się ze szczególnym nasileniem w latach 1943–1944 pod okupacją niemiecką. Do dziś te wydarzenia stanowią zadrę w stosunkach polsko–ukraińskich. Nasi wschodni sąsiedzi winę chcą dzielić równo pomiędzy dwa narody i także w Polakach widzą bezwzględnych morderców, a Stefanowi Banderze, przywódcy UPA, organizacji odpowiedzialnej za rzeź, stawiają pomniki. W Polsce temat powrócił ostatnio z dużą siłą m.in. za sprawą filmu „Wołyń” Wojciecha Smarzowskiego, który niedawno wszedł do kin.
Filmy i różnego rodzaju doniesienia medialne nie zawsze są wiarygodne, ale są jeszcze wśród nas świadkowie tamtych wydarzeń, tacy jak Alicja Rakieć z Jastrowia, która wówczas miała 10 lat. Pamięta, że zaczęło się w lipcu. Rodzinę wczesnym ranem obudziła siostra, krzycząc, że pali się u sąsiada. Wszyscy natychmiast uciekli schować się w polu, a mała Alicja weszła na drzewo, skąd widziała odjeżdżających bulbowców, niektórzy ręce mieli po łokcie we krwi. Bulbowcami wówczas nazywali banderowców z UPA. Uciekali, gdy zrobiło się widno, bo wtedy bali się jeszcze Niemców. Rodzinę Alicji nieszczęście wówczas ominęło, bo mieszkali w kolonii, gdzie zabudowania były od siebie oddalone nieraz o kilka kilometrów i dlatego Ukraińcy do nich nie dotarli. Z tamtego ranka nasza rozmówczyni pamięta krzyki ludzi, ryk krów i odgłosy innych zwierząt, które palono żywcem. Nie raz prześladują ją one w nocy.
Do największego nasilenia mordów doszło w nocy z 10 na 11 lipca, kiedy w ramach zaplanowanej akcji zaatakowano i wybito blisko 100 wsi zamieszkiwanych przez Polaków. Przed pogromem polskie domy oznaczano białym krzyżem, a na drzewach wieszano komunikaty, aby nie zmazywać znaków pod groźbą kary ze strony Niemców. Krzyże miały wskazać bulbowcom, które domy atakować.
W jedną noc cały Wołyń został zabity. Całe wioski. Niektórych żywcem spalono w kościołach
– opowiada pani Alicja. Okrucieństwo tamtych mordów powoduje zwątpienie w ludzkość. Ci, którzy przeżyli, musieli dalej jakoś funkcjonować i mimo traumy potrafili dalej żyć, nie tracąc całkowicie wiary w naturę ludzką. Pani Rakieć wspomina jednak lekarza z powojennego Jastrowia, który był bardzo nerwowy i kiedyś jej się zwierzył, że to z tego względu, że na jego oczach Ukraińcy zamordowali mu siekierami czwórkę dzieci i żonę. Takich opowieści z pierwszej ręki o mordowaniu siekierami i zakopywaniu żywcem pani Alicja zna wiele.
Widziałam na własne oczy, jak banderowcy dziewczynę w moim wieku wrzucili z powrotem do płonącego domu
– opowiada o tym, co sama zobaczyła.
Małe dzieci rozrywali jak żaby
– trudno wyobrazić sobie bardziej makabryczny i nieludzki mord. Bestialsko zamordowana została, najprawdopodobniej przez sąsiada, m.in. cała rodzina stryja pani Alicji. Trupy chowano najczęściej przy drogach, bez żadnego szacunku.
Nic tego nie zapowiadało – Rodzina pani Rakieć mieszkała w Kolonii Fundum, po drugiej stronie Buga na wysokości Hrubieszowa. Żyli tam głównie Polacy, ale też kilka rodzin ukraińskich...
Bug ich uratował – Po wydarzeniach z lipca polska rodzina uciekła ze swojej wioski, obawiając się kolejnego napadu banderowców. W miarę bezpiecznie było jedynie za Bugiem, który dzisiaj...
Niech się wreszcie przyznają – Rzeź wryła się w pamięć, ale przez długi czas historia ta nie istniała w sferze publicznej...
Ocalić od zapomnienia – Pani Alicji nie było łatwo mówić o tragicznych wspomnieniach, głos nie raz jej się rwał, za gardło chwytał skurcz i płacz. Niemniej uważa, że...
Rodzina pani Rakieć mieszkała w Kolonii Fundum, po drugiej stronie Buga na wysokości Hrubieszowa. Żyli tam głównie Polacy, ale też kilka rodzin ukraińskich. Przed tragicznymi wydarzeniami odwiedzali się w święta, dzieci razem się bawiły, zdarzały się też małżeństwa polsko–ukraińskie. Bardziej niż ukraińskich sąsiadów obawiano się Niemców. To z obawy przed nimi nie spano w domu, tylko w zabudowaniach gospodarczych, aby ustrzec się przed niespodziewanym nocnym napadem. Przed okupacją niemiecką Ukraińcy byli jakoś w ryzach trzymani przez sowietów, którzy wkroczyli na te tereny 17 września 1939 r. Pani Alicja do dzisiaj nie potrafi zrozumieć, skąd nagle wzięła się ta nienawiść. Pamięta, że nawet dzieci jednego z sąsiadów przystąpiły do bandy UPA. Dawna mieszkanka Wołynia nie zgadza się z tym, co głoszą często współcześni ukraińscy historycy, że rzeź była tylko odwetem na Polakach i obroną przeciwko nim. Z pełnym przekonaniem opowiada, że nigdy wcześniej Polacy nie krzywdzili Ukraińców, a już na pewno nie palili ich wiosek i nie mordowali.
Rozumiem wojnę między wojskami, ale czemu bili nas, cywilów? Co my im byliśmy winni? Przecież była jedność, sąsiedztwo, a potem staliśmy się źli tylko dlatego, że byliśmy Polakami?
– dziwi się pani Alicja.
Po wydarzeniach z lipca polska rodzina uciekła ze swojej wioski, obawiając się kolejnego napadu banderowców. W miarę bezpiecznie było jedynie za Bugiem, który dzisiaj w dużej części wyznacza polską granicę wschodnią. Najpierw musieli uciekać jednak do Włodzimierza, gdyż droga na zachód, do Uściługa, wiodła przez ukraińskie wioski. Nim przedostali się za Bug, powrócili na chwilę do Fundumu, ale zastali tam spalone domostwo i rozgrabione gospodarstwo, a większość zwierząt zagarnęli ukraińscy sąsiedzi, których strach było prosić o zwrot mienia. Zresztą późniejsza droga do przeprawy także nie była bezpieczna, gdyż w lesie nękali ich Ukraińcy i odstraszyli ich dopiero przy rzece polscy pogranicznicy.
Kazali nam się położyć i ponad nami strzelali do nich, a ci uciekli
– opowiada pani Alicja. Bez większego dobytku przedostali się w końcu do Hrubieszowa po drugiej stronie Buga, ale i tu bywało niebezpiecznie. Pani Rakieć pamięta, że na pobliskiej stacji kolejowej Ukraińcy napadli na kolejarzy, których spętali drutem kolczastym i poobcinali im języki i uszy, a następnie podrzucili do miasta z wiadomością „Wszystkim Lachom będzie koniec”. W 1946 roku rodzina dotarła do Jastrowia, gdzie pani Alicja mieszka do dzisiaj.
Rzeź wryła się w pamięć, ale przez długi czas historia ta nie istniała w sferze publicznej.
Nie można było mówić o Wołyniu, to było tabu. Potem zaczęły pojawiać się różne informacje, ale w dużej mierze nieprawdziwe. Wiem to, bo przeżyłam Wołyń sama
– o tym, jak traktowano jej tragiczną historię opowiada pani Alicja. Przywołuje m.in. program w TV, gdzie mówiono, że 70% Ukraińców broniło Polaków.
Nieprawda, tacy byli, ale co najwyżej 17%
– prostuje telewizyjne informacje. Widać w niej strach przed zapomnieniem oraz żal za pomijanie. Patrzy, jak upamiętnia się chociażby Sybiraków, a mało kto mówi o ofiarach i tych ocalonych z Wołynia. Nie rozumie także Ukraińców.
Nie cierpię ich, ale pomocy bym im nie odmówiła, ostatnią kromkę chleba bym oddała, ale tylko dzieciom, dorosłym nie
– opowiada o swojej zadrze. Drażni ją to, że wciąż na Ukrainie stawia się pomniki Banderze.
To nie był człowiek tylko bandyta, jak Stalin i Hitler. W jedną noc przyczynił się do śmierci 100 tysięcy osób
– pani Rakieć nie ma wątpliwości. Zaznacza też, że nic od nich nie chce.
Nie chcę ich pieniędzy, mścić się i wsadzać ich do więzień. Tylko żeby jakaś sprawiedliwość była, żeby przynajmniej powiedzieli: „przepraszamy, my was niewinnych zabiliśmy”.
Reklama
Pani Alicji nie było łatwo mówić o tragicznych wspomnieniach, głos nie raz jej się rwał, za gardło chwytał skurcz i płacz. Niemniej uważa, że warto podzielić się tą historią, bo nie chciałaby, żeby została ona zapomniana. W tym celu zresztą zbiera wycinki z gazet dotyczące rzezi wołyńskiej. Nie z ciekawości, nie dlatego, że ma wątpliwości, jak to wyglądało, nie po to, aby przywoływać i rozpamiętywać miniony dramat, ale po to, żeby po jej śmierci trafiło to do kogoś z rodziny. Chce, aby potomni pamiętali.
[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Może czas ostudzić emocje. Też jeździmy do Niemców jako opiekunki, służba w gospodarstwie rolnym itp. A Niemcy zgladzili miliony ludzi. A niektórzy nazywają siebie polskimi patriotami nawiązując przy tym do nazistowskiej retoryki. To zaczyna być chore. Ludzie skąd ta mowa nienawiści i nacjonalizm? Choć jak słyszał ktoś niedawne kazanie w kościele na Rocha to mnie to nie dziwi. Ludzie ostygnijmy i nie dajmy się zwariować. Więcej szacunku i będzie dobrze
heheheh dlaczego się tak boisz, to już dawno było :) Zapewne jesteś katolikiem i prawdziwym patriotą, pewnie Putin by się bardzo ucieszył czytając Twój komentarz. Osobiście nie znam żadnego rodowitego Ukraińca ale jak widzę Ty znasz więc masz już wyrobioną opinię na ten temat.
Ukraincy sie cały czas szczycą tym czego sie dopuscili na Polakach i wcale tego nie zaluja wiec przestancie mowic, ze jest pieknie jak nie jest. Ukrainiec to rzeznik i morderca ktory dopuszczal sie zbrodni na ludziech wracajacych z kosciola. Zbrodni dobrze zaplanowanej. !!!!!!!!!!
Bez Ukraińców nasza gospodarka zdechnie bardzo szybko. UE od maja 2017 roku będzie ich wpuszczać bez wiz do pracy.
Myślałem, że żyjemy w cywilizowanym kraju no ale cóż myliłem się....mamy przecież dobrą zmianę :) Ręce opadają, skąd biorą się takie prymitywne poglądy.Nacjonalizm, rasizm staje się dla niektórych jak widać oznaką patriotyzmu Mieszkałem jakiś czas w Niemczech i nigdy nie spotkałem się z takimi poglądami.
pzl czym ty się różnisz od tamtych nacjonalistów, jak by ci pozwolić to pewnie byś tak sam postępował teraz z Ukraińcami jak on wtedy z Polakami.
Publikacja tego artykułu nie zbiegła sie świadomie celem propagowania nacjonalizmu i szowinizmu, by ,,patrioci"" mogli sobie poużywać?
A my teraz ukraica dajemy prace i pozwalamy im pracowac wont stad do siebie bylem na wolyniu i nie dziwie sie tym polakom co to przezyli ale to zostaje w pamieci do konca zycia wypier...alaj ukraicu do siebie tam toje miejsce nie tu !
AAA masz rację. Wszelkie fobie po ostatnich wyborach się ujawniły i są wzmacniane niestety przez... Ja na własną prośbę piszę się na program deportacja + Nie należy brać tych zachowań na poważnie.... Narazie przynajmniej
Czytając takie płytkie komentarze zaczynam rozumieć dlaczego nas na świecie postrzegają w taki a nie inny sposób, ręce opadają. Czy jest jeszcze ktoś oprócz Węgrów, który dla nas jest OK ? Co się w ostatnim czasie z nami dzieje...nie potrafię tego zrozumieć, co czy kto ma na to wpływ ? Nigdy dotąd społeczeństwo nie było tak podzielone jak obecnie. Nigdy, nawet za czasów tzw "komuny" nawet kościół nie agitował przeciwko komuś lecz za wolnością.
Jestem jak najbardziej ZA tym aby ograniczyc ukraincom mozliwośc podróżowania do Polski oraz powoli pozbyc się czegoś co jest bez "wartościowe" - czyli UPA i ich wszystkich potomkow
Odezwał się ,,patriota"" z OT-ONR Macierewicza. PS - niedawno koronowany na Króla Polski Jezus też był Żydem, a może też zgodnie z twoją teorią Ukraińcem?
Rosja nie lubi Ukraińców bo tam duzo Żydów.Kwaśniewski i Sikorski pojechali bronić Ukraińców i dlaczego wszyscy wiemy ale dlaczego nasz Starosta Goławski pojechał na Ukrainę do Jampola na obchody ? niech sie wytłumaczy i niech powie czy zna Historię Polsko-Ukraińską? To co ta Pani tu mówi to my od dawna od Dziadków i znajomych wiemy. A Ukraińców do budowy zatrudniała Pieczarkarnia Prochy...ale czy nadal wywożą zużytą ziemię po pieczarkach ?
Szacunek wielki dla pani zdrówka 100 lat,
Nacjonalista poziomu gminnego...
polecam dalej ściągać tu tzn. do naszego Kraju nic nie wartych UKRAIŃCÓW .KTO ICH ZATRUDNIA NIE MA ZA GROSZ SERCA I MIŁOŚCI DO POLSKI CHWAŁA WIELKIEJ POLSCE
Może czas ostudzić emocje. Też jeździmy do Niemców jako opiekunki, służba w gospodarstwie rolnym itp. A Niemcy zgladzili miliony ludzi. A niektórzy nazywają siebie polskimi patriotami nawiązując przy tym do nazistowskiej retoryki. To zaczyna być chore. Ludzie skąd ta mowa nienawiści i nacjonalizm? Choć jak słyszał ktoś niedawne kazanie w kościele na Rocha to mnie to nie dziwi. Ludzie ostygnijmy i nie dajmy się zwariować. Więcej szacunku i będzie dobrze
heheheh dlaczego się tak boisz, to już dawno było :) Zapewne jesteś katolikiem i prawdziwym patriotą, pewnie Putin by się bardzo ucieszył czytając Twój komentarz. Osobiście nie znam żadnego rodowitego Ukraińca ale jak widzę Ty znasz więc masz już wyrobioną opinię na ten temat.
Ukraincy sie cały czas szczycą tym czego sie dopuscili na Polakach i wcale tego nie zaluja wiec przestancie mowic, ze jest pieknie jak nie jest. Ukrainiec to rzeznik i morderca ktory dopuszczal sie zbrodni na ludziech wracajacych z kosciola. Zbrodni dobrze zaplanowanej. !!!!!!!!!!