Reklama

Radni, dbajcie o wizerunek

14/01/2013 00:00
Podatek rolny nadal przyczyną ostrego konfliktu. Czy zażegnanego na dobre?

Po słownej wojnie wójta z radnym Nowakiewiczem z poprzedniej sesji, na ostatnie ubiegłoroczne obrady temat podatku rolnego powrócił. Przypomnijmy, że propozycja stawek ogłoszonych przez Główny Urząd Statystyczny na 2012 rok wynosiła ponad 74 zł za kwintal, jednak radni obniżyli go przed rokiem do 60 zł. Stawka wyliczona przez GUS na 2013 rok wyniosła ponad 75 zł i radni jej nie zmniejszyli, co oznacza, że stawka na ten rok jest ponad 15 zł wyższa. Na sesji temat podatku rolnego powrócił za sprawą wniosku złożonego przez radnych: A. Szlum, B. Budnika, K. Siega i Z. Nowakiewicza. Radni wnioskowali o obniżenie wymiaru podatku rolnego do kwoty 65 zł.

O co kruszymy kopię?

Wniosek motywował radny Nowakiewicz, który przypomniał, że wysokość innych podatków była przy projekcie budżetu dyskutowana, a o rolnym nie rozmawiano. – Bierzemy stawkę z GUS-u i jedziemy po bandzie, nie zastanawiając się nad tym, co robimy. (...) Należało wcześniej poddać pod głosowanie stawkę i dzisiaj mielibyśmy święty spokój.

Część radnych, wyraźnie poirytowana ponowną dyskusją, wyjaśniała jej bezcelowość. A. Ławniczak podał nawet dane statystyczne, pokazujące, że chodzi o stosunkowo niewielkie dla rolników kwoty i że nie ma o co kruszyć kopii. Tym większe zdziwienie zażartą dyskusją wyraził A. Ruta. – O takie kwoty idzie bój od blisko trzech miesięcy?
[[reklama]]
Wilk syty, owca cała

Radny Nowakiewicz natychmiast odparł, że nie chodzi o pieniądze, a o zasadę. – O przegłosowanie tego w demokratyczny sposób. Wtedy tematu by nie było – odpierał. Przewodniczący A. Łosoś przypomniał, że większość radnych wiedziała, że ma przejść maksymalna stawka, że było to ustalone na spotkaniu u wójta, gdzie byli obecni także przewodniczący poszczególnych komisji. – To jakaś grupa trzymająca władzę – odparł w nerwach radny z Czernic. Spokojniej o spotkaniu i jego konsekwencjach mówił A. Ruta. – Informacja najprawdopodobniej nie została przekazana przez przewodniczących komisji – radny wskazywał przyczynę tego, dlaczego podatek nie był przedyskutowany przez pozostałych radnych. Zaproponował stawkę 70 zł za kwintal. Żeby nie zabierać za wiele z budżetu, a jednocześnie odciążyć rolników. – Wilk będzie syty i owca cała – oceniał, dodając jednak, że taka zmiana w świeżo uchwalonym budżecie, od strony formalnej, będzie zapewne trudna do wykonania.
[[nowa_strona]]
Uniknąć wstydu

– Takie decyzje podejmuje się przed projektem budżetu, a nie w ostatnich dniach grudnia, gdy budżet jest uchwalony – uzmysławiała radnym skarbnik Czesława Wilk. Wyjaśniła, jak wyglądałaby zagmatwana procedura zmiany stawki, która ponownie musiałaby zahaczyć o izbę rolniczą. Zamieszanie potrwałoby do marca. Skarbnik dodała, że radni powinni reprezentować wszystkich podatników, nie tylko jedną grupę-rolników. – Nie mamy za wiele dochodów, bałabym się jeszcze bardziej je ograniczać. Jak zdecydujecie państwo, tak będzie, ale apeluję, żebyście dbali też o swój wizerunek, bo opinia idzie na zewnątrz – namawiała, wyraźnie przestrzegając przed narażeniem się na zwykły wstyd za styl pracy rady. Ta wypowiedź przekonała rajców. Radni ustąpili. Z zastrzeżeniem, aby część pieniędzy, jaka z tytułu zwiększonego podatku rolnego trafi do budżetu, przeznaczyć na remonty gminnych dróg. – Może warto zastanowić się nad zakupem równiarki – sugerowała A. Szlum.

Piotr Steffen
[[reklama]]
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości