Kilka miesięcy temu ustalono, że po latach, w których obiekt popadł w ruinę, należy go odświeżyć. Na początku maja 2016 roku grupa zainteresowanych (głównie wójt i radni) oglądała salę i zadecydowano, że dłużej nie ma co czekać z remontem. Od początku ustalono, że będzie on odbywać się sposobami gospodarskimi, nie brakowało bowiem tych, którzy deklarowali pomoc. Tym bardziej, że jednym z pomysłów było stworzenie w wyremontowanym obiekcie sali fitness, siłowni, a nawet małego klubu, w którym młodzież mogłaby spędzać czas. W ciągu dnia sala miała być do dyspozycji szkoły, wszak to w jej murach się znajduje.

Tak wyglądała sala, gdy wizytowano ją kilka miesięcy temu
Odeszliśmy od tamtych ustaleń. Nie będziemy montować żadnych urządzeń siłowni, bo mogłoby to zniszczyć parkiet, którego przywrócenie „do życia” zbyt wiele kosztowało wysiłku
– mówi wójt Jacek Mościcki.
Był bardzo wysuszony, a że klepki są solidne, wykonane z twardego drewna, długo był odświeżany, a na koniec aż czterokrotnie lakierowany
– podkreśla wójt.
Podwieszany sufit, nowe oświetlenie, instalacje elektryczne, do tego malowanie, również okien, zdjęcie z nich krat, obróbka stolarki drzwiowej. Obecnie pozostała już kosmetyka
Reklama
– Jacek Mościcki wymienia część prac, w większości wykonanych rękoma pracowników gminy i szkoły: Adama Muszyńskiego, Wiesław Spyt, Jana Biadonia.
Jedynie montaż instalacji elektrycznej i podwieszenie sufitu odbyły się przy zaangażowaniu fachowców
– podkreśla Jacek Mościcki.
Prace rozpoczęły się w listopadzie ubiegłego roku, a w ostatnich dniach dobiegły końca.
Zima była okresem mniejszej ilości pracy w terenie, stąd nasi pracownicy mogli częściej być tutaj
– mówi wójt. Sam jest pod wrażeniem obiektu, który w jego ocenie będzie miał idealne przeznaczenie na niewielkie szkolne uroczystości, szkolenia, konferencje, obrady komisji, sesji Rady Gminy Tarnówka (jaśniej i lepsza akustyka).
Obiekt będzie mógł też być wykorzystywany do zajęć ruchowych dla dzieci, ale wyłącznie bez piłek. Po pierwsze, żeby nie brudzić ścian, po drugie dlatego, że nie ma tutaj osłon na oknach i grzejnikach
– pokazuje wójt. Sala przeszła już zresztą chrzest, bo kilka dni temu stanowiła zaplecze gastronomiczne podczas „Śniadania wielkanocnego środowisk wiejskich”. Przypomnijmy, że wydarzenie zgromadziło w Tarnówce blisko tysiąc osób.
Gdy pytamy wójta o koszty, w pierwszej kolejności wskazuje na fakt, że dzięki staraniom przewodniczącego Rady Gminy Tarnówka Marcina Nowosielskiego udało się pozyskać z Philipsa lampy zamontowane w podwieszonym suficie.
Przewodniczący wystarał się o ponad trzydzieści lamp, z których każda, co sam sprawdziłem, warta jest około osiemset złotych. Nie dość, że to stylowe oświetlenie, to jeszcze będzie energooszczędne, ledowe
– podkreśla Jacek Mościcki.
Kable pozyskaliśmy z Wartera, większość prac wykonanych jest po gospodarsku, więc te koszty znacząco udało się zminimalizować. Ile ostatecznie wyszło nie wiem, bo jeszcze nie zbilansowaliśmy inwestycji, ale szacuję, że maksymalnie gmina poniosła koszt rzędu kilkunastu tysięcy złotych
Reklama
– ocenia.
Uważam, że nie są to duże koszty, zwłaszcza jeżeli porównać do skali remontu. Sala niby jest mała, a ma w sumie 130 metrów kwadratowych
– zauważa wójt, pokazując na łącznik obiektu z pozostałą częścią szkoły.
Łącznik też musimy jeszcze odświeżyć
– zapowiada, ponownie wracając do remontowanej sali.
Jest efekt!
– mówi z satysfakcją, gdy wspólnie wizytujemy obiekt tuż przed zakończeniem ostatnich prac.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze