Mieszkaniec gminy miał zapłacić za usługę, której nie wykonano. Poskarżył się radnym
– Oczekuję od Komisji zbadania sprawy i upomnienia prezes Haweto, by przestrzegała obowiązujących przepisów (…). Jest on pierwszą osobą, która złożyła skargę do powołanej niedawno w Radzie Miejskiej w Jastrowiu Komisji Skarg i Wniosków. Na co narzeka mieszkaniec gminy?
Zastrzeżenia do prezes Zakładu Gospodarki Komunalnej ma dwa. Pierwsze dotyczy naliczenia mu opłaty za wywiezienie ścieków. W końcu lipca 2018 roku otrzymał on fakturę na niemal 200 złotych. Stwierdził jednak, że szambo jest pełne, dlaczego więc miałby zapłacić za coś, czego nie zrobiono? Po upewnieniu się co do tego u usługodawcy zgłosił zastrzeżenia w ZGMie. Zażalenie zostało uznane i tydzień później otrzymał fakturę korygującą.
– Pani prezes, która podpisała się pod obiema fakturami, nie widziała nawet za stosowne, żeby mnie za zaistniałą sytuację przeprosić – w końcu grudnia ubiegłego roku napisał do Komisji Skarg i Wniosków.
Największe pretensje skarżący ma jednak nie o to, że ktoś popełnił błąd w sprawie faktury. Problemem jest to, że na żądanie nie otrzymał od ZGMu rachunków od osoby, która wywozi nieczystości płynne.
– Na mój wniosek nie otrzymałem żadnych kserokopii rachunków, a jedynie odpowiedź, w której p. Haweto nie wie, o jakim incydencie pisałem, a poza tym chce, żebym przedstawił rachunki za zużytą wodę – tłumaczył sprawę na piśmie. Pisał, że tylko z grzeczności nazwał sprawę „incydentem”, a nie „próbą wyłudzenia”.
– Pani Haweto najwyraźniej nie wie, pod czym się podpisuje (…) – dodał, a żądanie okazania rachunków za wodę uznał za bezzasadne.
Janina Haweto twierdzi jednak, że prosząc o dokumenty dotyczące zużycia wody chciała jedynie ustalić prawidłowość naliczeń. Jeśli ktoś zużywa 10 m³ wody miesięcznie, to za tyle metrów ścieków powinien być obciążany.
– Poza tym na tym rachunku są też inne osoby wymienione, więc chciałam porównać te ilości – wyjaśnia prezes ZGMu.
Drugim spornym punktem jest wielkość mieszkania. On twierdzi, że znowu płaci za coś, czego nie ma, dlatego jeszcze w 2017 roku poprosił o ponowny pomiar mieszkania komunalnego. Wyliczenia ZGMu z 2007 roku miały nie uwzględnić skosów, co wpłynęło na wysokość czynszu. Nowe wyliczenia skarżący przedstawić miał Janinie Haweto, ale ona miała je zignorować.
W tej sprawie prezes podpiera się wyliczeniem rzeczoznawcy z firmy Furman. Wykonała je firma zewnętrzna, w 2007 roku, bo lokator nie chciał wpuścić do mieszkania pracowników Zakładu Gospodarki Komunalnej.
Mimo to oczekuje od Komisji Skarg i Wniosków reakcji: upomnienia prezes Haweto, by przekazała mu rachunki za wywóz ścieków oraz by zleciła ponowny pomiar zajmowanego przez niego mieszkania.
W trakcie pracy komisji (spotkała się ona 15 stycznia) Janina Haweto powątpiewała, czy może ona rozpatrywać tę skargę. Zakład Gospodarki Mieszkaniowej jest spółką i nie podlega wprost władzy rady miejskiej. Spór ten rozstrzygnąć ma radca prawny Urzędu Gminy i Miasta Jastrowie, który, co ciekawe, zasiada we władzach ZGMu. Radni skłaniają się jednak ku temu, że skoro Zakład wykonuje zadania na rzecz gminy, to radni mogą rozpatrywać skargi na jego działalność.
Proponują następujące rozwiązania, które mogłyby być także drogowskazami na przyszłość. Po pierwsze należy stworzyć przejrzysty algorytm, na podstawie którego mieszkańcy obciążani będą za wywóz nieczystości. Wszystko z kopiami faktur za wywóz nieczystości i dostarczenie wody.
Usługodawca wówczas musiałby tylko wystawić osobną fakturę za wywóz nieczystości, co nie powinno być problemem.
Co do pomiaru mieszkania skarżącego, to radni chcą zobaczyć powstałe w tej kwestii opinie – tę ZGMu oraz tę posiadaną przez stronę sporu. Po ustaleniu, która jest prawidłowa i jak należy wyceniać skosy, zaproponują stronom stworzenie nowej umowy, co do której żadna ze stron nie będzie mieć wątpliwości.
Łukasz Opłatek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pani Prezes w moim odczuciu nie posiada kompetencji w zakresie zarządzania nieruchomościami i czas najwyższy przyjrzeć się zaniedbaniom, które z tego wynikają.
Ty masz odczucia ? Czy tylko interpretacje ?
Pani Prezes to tylko potrafi podnosić czynsz kilka razy w roku i nic więcej.
Chcac zobaczyc zuzycie wody pani haweto chciala wyjasnic sprawe . A jezeli metraz mieszkania byl oszacowany przez zewnętrzna firme to tez ma podstawe do naliczania czynszy. Po prostu Ci lokatorzy sa klopotliwi i szukają problemu i sensacji.
Jak się jest na komornym to trza bulić i tyle.
A ilu u nas jest niekompetentnych i to w jednym urzędzie gdzie urzędnicy nie zmieniają się ani swoich nabytych przywarów po żadnych wyborach. Jak już to zmienia się jeden najważniejszy i uczy się tego co najgorsze od przejętych po poprzedniku urzędników. Z takim obrazem gdzie petent ( mieszkaniec zabiegający o swoje ) jest na łasce szanownej urzędniczej monarchi która jest przekonana że Pon każe Sługa musi nic w polskich wioskach i miastach się nie zmieni. Co komu daje jakaś komisja kiedy odpowiedzialność i kara za opryskliwość, lenistwo, błędy i niekompetencję żadna. Tylko współczuć pokrzywdzonym.
Zbyt pochopnie wyciągasz wnioski, znasz tę sprawę dokładnie ? Znasz szczegóły ? Pewnie nie, ale co tam, popiszesz sobie.
Skoro prezesowa nalicza opłatę za ścieki, to powinna mieć podstawę taką jak faktura za wywóz nieczystości wystawioną przez Pana Krzysia i potwierdzoną podpisem przez lokatora, że faktycznie tyle było i nie ma wtedy wątpliwości. Naliczanie wywozu szamba na podstawie zużycia wody? Zróbmy tak wszystkim mieszkańcom w gminie to dopiero będzie bunt. Nie róbcie sobie jaj w tym ZGM i działajcie dla ludzi , a nei przeciwko,
Fajnie10 m ścieków rocznie a wody 100 metrów. Takie proporcje zadawalałyby cię ?
ZGM to patologiczny organ. Tak było i jest.
Jak się komu nie podoba wynajmować w ZGMie mieszkania można na wolnym rynku za 3 razy tyle. Wybór jest prosty.
Zgm nie wynajmuje mieszkań. Chcesz wynająć wal do byłego milicjanta bez kaucji moźesz nająć i se mieszkać.
Mieszkania administrowane przez ZGM nie są prywatną własnością ani pani prezes ani burmistrza ale samorządu, czyli całej społeczności miasta, wszystkich mieszkańców. Prezes ZGM ma obowiązek statutowy szanować potrzeby lokatorów zgodnie z obowiązującymi przepisami i etyką zawodową. Czynsz w lokalach komunalnych porównując warunki np. w mieszkaniach Spółdzielni nie są wcale takie małe. Są to w większości stare rudery, nie doinwestowane, nie spełniające niejednokrotnie wymogów przepisów budowlanych, z konieczności we własnym zakresie ogrzewane (koszty we własnym zakresie zakupu opału, jego usadowienie w piecu, usunięcie po nim odpadów), klatki schodowe nie ogrzewane itp. W lokalach spółdzielczych jest wyższy czynsz, ale np. zero kłopotów z ogrzewaniem. Niekiedy podnoszony argument że wynajmujący lokale komunalne są sami winni za stan budynków jest absurdalny. ZGM zatrudnia pracowników administracji których obowiązkiem jest ciągła kontrola zarządzanym mieniem i dyscyplinowanie lokatorów, ale jak praktyka pokazuje ,,najlepiej nie wiedzieć i nie widzieć''. Dlaczego w SM mieszkają setki ludzi o różnych nawykach i jakoś administracja potrafi utrzymać porządek?
Nie zgodzę się z powyższym. Mieszkania komunalne ( gminne) są dotowane przez całe społeczeństwo płacące podatki. Czynsze są znacznie mniejsze od cen wynajmu rynkowego. Wystarczy porównać podobne mieszkania np. Grunwaldzka bloki, stawki miejskie i stawki najmu prywatnego. Uważam , że stawki miejskie są zbyt niskie a do tego często najemcy otrzymują od gminy ( czyli podatników) dodatki mieszkaniowe. Suma summarum lokatorzy gminni w zdecydowanej większości mieszkają za grosze i do tego często w mieszkaniach 60 - 80 metrowych, większe również się zdarzają. Poszanowanie tych zasobów przez mieszkańców też jest różne. Niektórzy wciąż uważają, że remonty należą im się dosłownie na zawołanie. Kto jest właścicielem domu lub mieszkania wie doskonale ile kosztuje bieżące utrzymanie nieruchomości. Jednym słowem zasady wynajmu i stawki czynszowe są nieadekwatne do dzisiejszej rzeczywistości.
Mieszkanie miejskie, powierzchnia, 60 m2, ogrzewanie we własnym zakresie, osobne opłaty za wodę i ścieki, brak ogrzewania na klatce schodowej, budynek przedwojenny, oprócz ,,łatania dziur'' zero inwestycji ze strony administratora, czynsz miesięczny prawie 300 zł. Będąc właścicielką mieszkania czy domu wiem że każda moja inwestycja utrzymuje na stałym poziomie lub podwyższa wartość nieruchomości. Dlaczego wynajmujący ma inwestować w nieruchomość wiedząc że to nie jego własność? Z założenia mieszkania komunalne to coś na wzór socjalnych, więc czynsz za nie nie powinien być wolnorynkowy. Kto ma więcej pieniędzy wykupuje mieszkanie i jako współwłaściciel ma obowiązek partycypować w kosztach jego utrzymania w pełnej kwocie, wykonywać remonty i inwestycje w swej własności na swój koszt, ale ... to jego własność, może sprzedać, wynająć, oddać za darmo komu zechce, powybijać okna, drzwi, zerwać podłogi i spalić w piecu, ZGM nic do tego nie ma.
Czyli administrator powinien inwestować w wynajmowany przez lokatora mieszkanie ? Z czego? Z czynszu 300 zł ? Czy z dodatku mieszkaniowego, który dopłaca do czynszu gmina ? A czy sprzedaż mieszkania gminnego z 70% bonifikatą to nie prezent ? Też bym taki chciał.
300 zł x 4 mieszkania = 1200 zł/m-c = 14400 zł/rok, niech nawet dodatek mieszkaniowy wynosi połowę (nie dotyczy to mnie) daje to dochody 12200 zł/rok. Tyle wynosi koszt wywozu śmieci , utrzymanie administracji ZGM i podatek od gruntu? Sprzedaż mieszkania gminnego nawet z 70% bonifikatą (dlaczego tak dużą gdy gmina na tym podobno traci?) to złoty interes dla gminy, pozbywa się kłopotu (administrowanie, ewentualne remonty które podobno bardzo obciążają kasę ZGM), nowy właściciel i tak płaci podatek od gruntu, w przypadku gdy administratorem pozostaje ZGM (reszta lokali pod ich władaniem) pobiera dodatkowe opłaty, tak że po wykupieniu nakłady nie sa wcale wiele mniejsze gdy wynajmowanie było z ZGM.
A teraz przetłumacz to na j. polski i przelicz na kalkulatorze.
Pani Prezes w moim odczuciu nie posiada kompetencji w zakresie zarządzania nieruchomościami i czas najwyższy przyjrzeć się zaniedbaniom, które z tego wynikają.
Ty masz odczucia ? Czy tylko interpretacje ?
Pani Prezes to tylko potrafi podnosić czynsz kilka razy w roku i nic więcej.