Reklama

Służewiec nad Zamzą

31/10/2011 12:07
36 jeźdźców wzięło udział w sobotniej gonitwie za lisem. Kiedy zabrzmiał drugi strzał, a konie zerwały się do galopu, ziemia dosłownie zadrżała

Wbrew pozorom zerwanie lisiego ogona z ramienia jeźdźca wcale nie było zadaniem łatwym. Po pierwsze „lis” mógł się chować w norze, która dawała mu nietykalność, po drugie sama jazda w nieokiełznanym stadzie koni z różnych stajni, o różnych, nieznanych jeźdźcom charakterach była chyba emocjonująca sama w sobie.

Jako pierwszy „lisa” na Walezie (stajnia Nowy Buczek) dopadł Grzegorz Marczak, w drugiej gonitwie ta sztuka udała się Marcinowi Ciepłuchowi, który jechał na Kobrze (stajnia Dźwierszno). Miał on zresztą tego dnia wiele szczęścia, ponieważ został również zwycięzcą przeprowadzanego w kilku etapach wyścigu w parach. Ta bardzo widowiskowa konkurencja dostarczyła – nie tylko widzom, ale i jeźdźcom – sporo wrażeń, ducha rywalizacji z całą pewnością nie zabrakło.

Drugie miejsce na podium wywalczyła Paulina Graduszewska, która ścigała się na Ramonie (stajnia Klukowo), trzecie Kamil Skrętny z koniem Vizyr the Great (stajnia Osowiec). Cała trójka otrzymała statuetki i w nagrodę (już po raz drugi) odbyła rundę honorową. Wcześniej wszystkie udekorowane flo konie zaprezentowały się w ten sposób po gonitwie za lisem. Jeźdźcy otrzymali pamiątkowe dyplomy.



Warto nadmienić, że zanim jeszcze się ona rozpoczęła, nad Zamzą odbyła się msza polowa z udziałem zwierząt, którą poprowadził ks. Marek Gubernat ze Zgromadzenia Misjonarzy św. Rodziny. Co ciekawe, zaraz po mszy wsiadł on na konia i razem ze wszystkimi wziął udział w gonitwie.

W ramach organizowanego już po raz 19 Hubertusa odbył się także slalom. W tej konkurencji najlepiej poradziła sobie Milena Barczyk-Najdowska (koń Kora, stajnia Dźwierszno). Drugie miejsce zajęła Iga Walczyńska (koń Alan, stajnia Klukowo), trzecie wywalczył Łukasz Krzyżanowski (koń Siwy, stajnia Dźwierszno).

Podczas Hubertusa zorganizowanego przez złotowskie Powiatowe Koło Hodowców Koni, na czele którego stoi Zdzisław Goździor, można było zobaczyć około 40 koni różnych ras, różnych maści i z różnych stajni. Nie wszystkie były przygotowane pod siodło, część pozostawała w zaprzęgu. Widzów szczególnie rozbawił mały, ale za to bardzo szybki kucyk.



Swoje konie prezentowały stajnie z Nowego Buczka, Osowa, Dźwierszna, Klukowa i Wituni.
Świętowanie trwało od rana, nad Zamzą nie mogło więc zabraknąć gorącego posiłku. Jak co roku kuchnia ośrodka Zabajka 2 w Stawnicy przygotowała dla wszystkich grochówkę oraz pieczoną świnię. W międzyczasie Michał Adamczak wszystkich amatorów słodkości częstował drożdżowym ciastem i słodkimi bułkami.Imprezę finansowo wsparli wójt gminy Zakrzewo Henryk Dobrosielski, wójt gminy Złotów Piotr Lach oraz starosta powiatowy Ryszard Goławski.

Wszystkich, którzy chcą poczuć niezwykły klimat podobnej imprezy stajnie z Osowca i Nowego Buczka zapraszają na Hubertusa, który odbędzie się 5 listopada. Zbiórka koni w Osowcu o 11.30. W programie konkurencje sportowe i jeździeckie.

Patrycja Koplin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama