Reklama

Śmieci na ulicach? To nie ja, to sąsiedzi

23/07/2019 07:00

Okonek zasypany jest lodówkami, oponami i panelami.

Gdyby przejrzeć to, co zalega na poboczach ulic w Okonku, pewnie dałoby się tym wyposażyć niejedno mieszkanie. Są sedesy i umywalki do łazienki. Kanapy, fotele i telewizory do salonu. Są lodówki i zamrażarki, krzesła i półki. Dałoby się też zrobić remont z porzuconych paneli podłogowych i ściennych, wykładzin i okien. Pewnie niejeden właściciel czterech kółek znalazłby tu zdatne do jazdy opony.

– Co, mamy płakać? Na plecach to wynosić? – o zalegających przy ulicy Chłopickiego stertach śmieci mówią mieszkające tam kobiety.

Reklama

– No nie zabierają tego. A to nikomu nie przeszkadza?

– dziwią się, bo przecież miała być jakaś zbiórka. Ktoś miał te odpady zebrać.

Tym kimś jest Związek Międzygminny Pilski Region Gospodarki Odpadami Komunalnymi. Okonek, jako członek Związku, miał prawo wymagać, by ten zabrał od mieszkańców tzw. odpady wielkogabarytowe. Za darmo. Ostatnia taka zbiórka mobilna odbyła się w końcu czerwca, tyle że kończy się pierwszy tydzień lipca, a śmieci jak leżały na poboczach, tak leżą.

– Nie wiem, czemu tego nie zabierają. Nie ma z kim mówić, nie ma się komu pożalić – debatują napotkane przez nas panie.

Reklama

Tymczasem 2 lipca Urząd Miejski w Okonku poinformował mieszkańców, że mają sami i na własny koszt wywieźć swoje śmieci. „29 czerwca zakończyła się zbiórka wielkogabarytów (mebli oraz kompletnego, zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego) na terenie gminy Okonek” – czytamy w komunikacie. Magistrat przypomniał, że 3 czerwca w Okonku przy ul. Kolejowej otwarty został Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (działa w poniedziałki, środy i soboty, w godzinach od 9:00 do 17:00) i tam należy dostarczyć odpady. Urzędnicy dali mieszkańcom na to czas do 8 lipca. Wiceburmistrz Katarzyna Wereszczyńska–Worona zapewnia, że informacja ta trafiła do każdej wspólnoty mieszkaniowej, do każdego domu.

Problem w tym, że do bajzlu na mieście nikt się nie przyznaje.

Reklama

– Ja to nie wiem, kto to wystawił. To nie jest z jednego domu – twierdzi mieszkanka ul. Chłopickiego, pokazując zestaw lodówek. Inna o tych samych śmieciach mówi: – Każdy będzie teraz te odpady na swój koszt wywoził, ale muszą to być rzeczy kompletne. Ale jak tam mają powyciągane agregaty czy coś, to tego nie będą przyjmować.

Z kolei obudzony przez nas mężczyzna twierdzi, że te lodówki przytargali miłośnicy mocnych trunków.

– Oni to przywieźli ze sklepu! Tam im gościu zapłacił po 50 zł, żeby to zabrali. I na wino mają – twierdzi. Jego sąsiadka natomiast, o odpadach poremontowych i oponach, mówi, że to nie jej, to sąsiadów. A ci są na  wczasach.

Reklama

– Miała być zbiórka, to wszyscy na hurrra wystawiali. Podobno już nie będą tego zabierać i ciekawe, co teraz będzie – zastanawia się. Oby nie spełniła się ta przepowiednia: – Na wózek i do lasu? My to szanujemy porządek, ale ci młodzi... – rzucają zagadnięte przez nas staruszki.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy przewodniczącą ZM PRGOK Małgorzatę Sypułę.

– Naszym celem przy organizacji tej zbiórki mobilnej było to, żeby odebrać tylko te najcięższe, największe odpady, a w szczególności chodziło o to, żeby osoby starsze, mało mobilne, mogły wystawić tego typu odpady – mówi szefowa Związku.

Reklama

– Owszem, w Okonku poślizg terminowy był (...) zbiórka zakończyła się 28 i 29 czerwca, a całą resztę odpadów mieszkańcy mogą oddać do PSZOKu – dodaje. Jej zdaniem mieszkańcy liczyli, że przy okazji zbiórki zabrane zostaną wszystkie śmieci.

– Mimo jasnych komunikatów z naszej strony mieszkańcy postanowili spróbować, pomimo tego, że danych odpadów nie odbieramy, że może jednak zostaną odebrane odpady, które nie powinny się znaleźć przed ich posesjami – mówi.

Nie powinny, ale się znalazły. A teraz tam „bezpańsko” zalegają. Czy zakończy to się tak, jak w Jastrowiu, gdzie spółka komunalna zebrała śmieci, by posprzątać miasto? A jeśli tak, to kto za to zapłaci?

Reklama

Łukasz Opłatek

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-07-23 08:13:59

    A co tam w Drożyskach Wielkich słychać droga redakcjo? Udajecie, ze nic nie wiecie czy wam usta ktoś zamknął? Po wsi jeździ CBŚ i nikt o tym nie pisze? Dziwne.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-07-23 08:52:38

    Wolą nie wiedzieć )

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-07-23 08:58:16

    W każdym kraju uni są dni kiedy można wszystko co jest zbendne w domu wystawić i odpowiednie służby te zmęczy zbierają .to takie normalne tylko nie w Polsce .i potem wielki artykuł ze ludzie .nie to włodarze tego miasta pierdzacy w stołki powinni to załatwić a nie gadać .albo niech wyjdą do ludzi z za stołków i to pozbierają .przeciesz biorą kasę żeby było ładnie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości