Widziała Pani film pracowników Biedronki, którzy spędzają niedziele z rodzinami? Wygląda na to, że naprawdę jest wam lepiej.
Absolutnie nie. Filmik można zawsze sobie złożyć, a tak naprawdę mamy dużo więcej pracy. Dobrze to mają się same markety, bo przez niehandlowe niedziele ich obroty wzrosły.
Klienci robią zapasy na niedziele?
Tak, na zasadzie, „bo mi zabraknie”. Przychodzą w piątek i sobotę, i kupują na zapas. Z siedmiu dni handlowych zrobiło się sześć i w nie trzeba się wcisnąć. Market ma obrót do zrobienia, ma swoje założenia - nie mogę powiedzieć jakie, ale pracownicy muszą się uwijać, by się wyrobić.
Reklama
Co możecie zrobić, by się w ten nakaz zmieścić?
Obsłużyć jak najwięcej klientów, jak najwięcej sprzedać. Wyjść do klienta, żeby mu dany towar wcisnąć...
Bywam w marketach regularnie i nikt mi tam niczego nie wciska…
Nie wciska, ale musimy zapewnić klientowi dostępność. Jeśli nie wyłożymy rano na siódmą warzywniaka, to te pierwsze osoby już nie kupią rzodkiewki, bo ona jeszcze stać będzie na palecie. A warzyw teraz przyjeżdża o wiele więcej.
By zrekompensować sobie potencjalne niedzielne straty markety wydłużyły czas pracy o godzinę. Tylko, czy aż?
Teraz w piątek i sobotę pracujemy do 22. Na razie, bo pewnie to się zmieni. Jeden z marketów ma być tak otwarty codziennie, a przypuszczam, że market będzie gonić market...
To fragment rozmowy, która ukaże się w Aktualnościach Lokalnych.
Tymczasem możecie Państwo wziąć udział w naszej sondzie.
[[snd=131]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szkoda tylko ludzi co pracuja w poniedzialek musze isc na czwarta do pracy a chodzilam na szosta jesli pracuje do 22 to wracam o drugiej i gdzie logika
Ludzie w tych czasach zachowuja sie jak cpuny na zakupach, wlasciciele marketow tylko to wykorzystuja, wmawiajac im, ze potrzebuja tego, tego i jeszcze tamtego. Zbiorowe ćpanie.
Artykuł propagandowy , nie znam nikogo kto chciałby dobrowolnie pracować w niedziele .
Poprostu ludzia w dupie sie poprzewracalo jak caly tydzien nie Maja czasu a w sobote przed zamknieciem to kupuja jakby nastepnego dnia koniec swiata bylby .Jakos dawnie Weekend byl wolny i nikt nie narzekal.Po co trzy macie lodowki trzeba wyp...c bo codziennie i tak trzeba 2 plasterki krakowskiej kupic.Nabierzaco sie zje.
O to ja chyba w tym samym sklepie kupiłam pomidora , ogórki jakiś napój, żona rajcy nabiła mi lody i obgadała przy tym dwie inne klientki , które właśnie wyszły.
Dlaczego Państwo i Duda od Kacperka ma organizować społeczeństwu spędzanie czasu w weekendy (twierdzą że ma być dla rodziny i Kościoła)? Handel w niedzielę powinien być tak zorganizowany by wszyscy byli zadowoleni. Obsługa w sklepie płacone stawki 3 lub 4 krotne tej podstawowej (lub tym samym przelicznikiem wolne), a klient w przypadku konieczności lub kaprysu mieć możliwość zakupu. Powszechne zakazy i nakazy były metodą w czasach Komuny.
Moj znajomy pracujący w markecie jest zadowolony z zakazu handlu w niedzielę. Mówił ze jest trochę jak pisze ta pani ale mimo to woli wolną niedziele. Może to zależy od tego w jakiej sieci marketów sie pracuje.
Stopniowo niedziele mają być wolne. W tym roku. Na razie niektóre są handlowe, ale zdaje się w 2019 roku będą absolutnie wolne.
Stopniowo niedziele mają być wolne. W tym roku. Na razie niektóre są handlowe, ale zdaje się w 2019 roku będą absolutnie wolne.
W gabinecie protetycznym sprawi sobie uzębienie.
Jak ktoś nie ma zębów? Proponujesz zamoczyć w wodzie?
no to jest wlasnie problem;;MOZESZ;;; a w niedziele jednak nie mozesz,czyli zostalo zabronione,tak to rozumie,jak sie dziecku daje a potem zabiera to jest sie bee,a z nami jest tak samo.Osobiscie jest mi to bez znaczenia bo przezylem czasy kiedy nie bylo co kupowac,ale kupowanie na zapas tez mi sie nie podoba,raz zapomnialem ze jest niedziela nie pracujaca i masz babo placek,trzebabylo jechac do sklepu 20km,w ostatecznosci chyba bym wolal zeby byly sklepy w niedziele albo otwarte albo zamkniete,bo tak to tylko zamieszanie.
zawsze możesz produkty od poniedziałku do soboty - w czym problem ?
Trzeba było kupić przed niedzielą, nie miałbyś problemu.
Lekko stary chleb wystarczy przypiec w tosterze i jest fajny, chrupiący.
A kto ,,BOGATEMU " zabroni kupować serek który ratuje życie !!!
a w sklepiku na jednej z ulic zaplacilem w niedziele za serek maly ponad 6 zl(w markecie 3 zl) i kilka innych rzeczy a wszystkie pozycje nabite jako majonez o taka ciekawostka
a w sklepiku na jednej z ulic zaplacilem w niedziele za serek maly ponad 6 zl(w markecie 3 zl) i kilka innych rzeczy a wszystkie pozycje nabite jako majonez o taka ciekawostka
W poniedziałkowy ranek jem bułki z soboty. Ponoć czerstwe lepsze na trawienie. Tysiące / miliony ludzi pracują w niedziele z racji wykonywanego zawodu, i nikt nie protestuje, a tu ludzi / klientów odcina sie od możliwości kupienia żardka. Fakt, ktoś powie, że są małe sklepiki. Tam zaś cukier po 5 złociszy, jak w Warszawie na Marszałkowskiej. Smutne...
Szkoda tylko ludzi co pracuja w poniedzialek musze isc na czwarta do pracy a chodzilam na szosta jesli pracuje do 22 to wracam o drugiej i gdzie logika
Ludzie w tych czasach zachowuja sie jak cpuny na zakupach, wlasciciele marketow tylko to wykorzystuja, wmawiajac im, ze potrzebuja tego, tego i jeszcze tamtego. Zbiorowe ćpanie.
Artykuł propagandowy , nie znam nikogo kto chciałby dobrowolnie pracować w niedziele .