Oskarżenie nauczycielki o uderzenie dziecka w przedszkolu zbadała specjalna komisja. Teraz burmistrz przekazuje sprawę do kuratorium oświaty
Komisję do zbadania sprawy uderzenia dzieci w Publicznym Przedszkolu nr 1 w Złotowie burmistrz powołał w ubiegłym tygodniu. Kilka dni później protokół z kontroli miał na biurku.
- Kontrolujący stwierdzili, że brak jest jakichkolwiek dowodów potwierdzających użycie jakiejkolwiek przemocy fizycznej (uderzenia w tyłek) wychowanka Publicznego Przedszkola nr 1 Mikołaja Kaczmarzewskiego przez panią (...) – zacytował Stanisław Wełniak.
Komisja ustaliła, że zeznania chłopca i jego matki to zbyt mało, by oskarżyć nauczycielkę. Ona sama i dyrektor Krystyna Kucharska zaprzeczyły oskarżeniom Moniki Kaczmarzewskiej. [[reklama]]
Przypadku uderzenia innego chłopca z października tego roku, do którego nauczycielka się przyznała, komisja nie badała. – Jak o to zapytali, to w przedszkolu stwierdzili, że nie ma sprawy, bo rodzice nie wnieśli zażalenia – działania komisji relacjonuje burmistrz.
Stanisław Wełniak zastanawia się, co dalej zrobić w tej sprawie: - Ja wiem, że coś jest na rzeczy, ale trudno cokolwiek udowodnić. Ja to chyba zgłoszę do kuratorium, żeby ono przeprowadziło badania w tej sprawie. To dotyczy części merytorycznej działania przedszkola. Najprawdopodobniej tak zrobię.
Wniosek w tej sprawie do Kuratorium Oświaty w Poznaniu, Delegatura w Pile burmistrz wysłał 30 listopada.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze