Reklama

Sprawa zaświadczeń lekarskich. Zdenerwowany pracodawca i zbulwersowany lekarz

10/11/2016 17:00
Jeden z pracodawców z gminy Tarnówka wystosował prośbę do Narodowego Funduszu Zdrowia o przeprowadzenie kontroli w zakresie wydawania zaświadczeń lekarskich

Prośba argumentowana jest licznymi nieobecnościami pracowników, co ma rażąco dezorganizować funkcjonowanie firmy. W ciągu kilku miesięcy zwolnienia miały dotyczyć w sumie około dwóch tysięcy dni – po przeliczeniu na ilość pracowników wychodzi, jakby zakład nie pracował łącznie przez około miesiąc. Postawa pracowników firmy potęguje emocje – często mają ponoć miejsce sytuacje, w których odgrażają się, że jeśli nie dostaną urlopu, przyniosą zwolnienie lekarskie. Stąd wątpliwości w firmie i skierowanie sprawy do NFZ.

Nie dla radnych

Temat pojawił się podczas ubiegłotygodniowego posiedzenia komisji Rady Gminy Tarnówka, zajmującej się m.in. sprawami zdrowia. Stało się tak, ponieważ pismo, które wystosowano do NFZ, trafiło również do wiadomości radnych.

Reklama

Niepokojącym procederem jest liczba wypisywanych absencji chorobowych

– wprowadzał ich w temat Tomasz Zbylut, przewodniczący Komisji Oświaty, Kultury, Zdrowia, Sportu, Spraw Socjalnych i Porządku Publicznego.

Przewodniczący Rady Gminy Tarnówka Marcin Nowosielski pytał, czy kiedykolwiek podważono wiarygodność zaświadczeń. Padła odpowiedź, że nie. Radni nie chcieli komentować poruszonego tematu. Uznali, że nie mają do tego kompetencji i bardzo szybko krótka wymiana zdań dobiegła końca.

Nie powinniśmy roztrząsać tego na forum komisji

Reklama

– stwierdził Nowosielski.

To karygodne

Na komisję zaproszony był również lekarz z miejscowej poradni rodzinnej. Nie przybył na posiedzenie, ale kilka dni później rozmawialiśmy z nim na ten temat.  Wyjaśnił, że przyjmując 70–80 pacjentów dziennie i wykonując inne obowiązki, nie był w stanie dotrzeć na komisję. Po usłyszeniu tego, w jakiej sprawie się z nim kontaktujemy stwierdził…

Jestem zszokowany. Jak pracuję czterdzieści lat, z tego rodzaju historią jeszcze nie miałem do czynienia.

Doktor wskazał na kluczowy obowiązek w jego pracy:

Reklama

wykonuję zawód lekarza, działam dla dobra pacjenta

– podkreślił. Na informację o tym, że sprawa trafiła pod obrady radnych, bo dotyczy szeroko rozumianej sprawy społecznej, zaznaczył:

dbam o zdrowie obywateli tej gminy.

Skomentował też fakt zgłoszenia sprawy do NFZ.

Ci panowie chyba pomylili swoje role.

W naszej rozmowie lekarz skierował poruszony problem w przeciwnym kierunku. Stwierdził, że skoro pracownicy chorują, może należy przyjrzeć się warunkom ich pracy. Sugestie, jakoby nadużywał swoich kompetencji w zakresie wypisywania zwolnień lekarskich, skwitował:

Reklama

Tego rodzaju insynuacje są karygodne.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Pomysl najpierw - niezalogowany 2016-11-16 16:14:58

    Wiem co pisze. Mam zone i dziecko na utrzymaniu. I wynajmuje mieszkanie. Przestań szastac to Ci starczy....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    miru - niezalogowany 2016-11-15 19:58:37

    Człowieku chyba nie wiesz o czym piszesz...Jeśli jesteś kawalerem i mieszkasz z rodzicami, to może Ci ta najniższa krajowa starcza na wydatki.Pomyśl o tych co mają na utrzymaniu rodzinę- mają zrobić opłaty i zęby w tynk włożyć...Pozostaje wyjazd za granicę

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Pomysl najpierw - niezalogowany 2016-11-14 16:18:57

    Akurat sie mylicie. Jestem pracownikiem w firmie w naszym powiecie i widze co inni pracownicy odpier... na papierze mam minimalna, do tego 200zl premii i nadgodziny i jakos pracuje i na życie mi wystarcza. A wy byscie chcieli pracowac 8 godzin i zarabiac 3-4tysiace na rączkę. Wystarczyłoby wam minimalne wynagrodzenie gdybyscie nie zyli ponad stan... a co do tych z zagranicy to kiedys tu wrócą i beda musieli nauczyc sie zyc za 1500 zl a nie za 6-8 tysiecy :) dobrze wiecie po swoich rachunkach domowych jakie oplaty sa drogie wiec zrozumcie tez pracodawców, ktorzy probuja sie jeszcze utrzymac na rynku. Oczywiście zgadzam sie z Wami, ze niektórzy pracodawcy faktycznie kupuja sobie auta za 300-400 tysiecy a pracownikowi nawet minimalną ciezko wyplacic, ale to sa akurat kretacze i machloje :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości