Możemy gipsować, szlifować i malować
– o zagospodarowaniu budynku byłego dworca PKP mówi prezes chóru „Tęcza” w Zakrzewie Krzysztof Gniot. 14 kwietnia wraz z dyrygentką Marią Kaaz–Rożeńską, bratem Mieczysławem (członkiem chóru i budowlańcem) oraz wójtem Henrykiem Dobrosielskim wizytował ten budynek. Bo to w nim po latach tułaczki „Tęcza” znaleźć ma spokojną przystań.
Ciągle jesteśmy u kogoś kątem. Mamy np. „swoje” pomieszczenie w gimnazjum, ale szkoła wykorzystuje je na noclegi i wtedy nasze rzeczy stamtąd wynoszą. Dzięki propozycji gminy mielibyśmy w końcu stałe, zawsze dostępne miejsce na próby i spotkania, ale też na wyeksponowanie trofeów i przechowywanie pamiątek
Reklama
– twierdzi prezes Gniot.
Wójt Henryk Dobrosielski obiecał, że wydzieli dla chóru część starej poczekalni (część nadal ma służyć pasażerom) oraz przekaże mu w użytkowanie jeszcze jedno pomieszczenie. Na zlecenie gminy podciągnięte tam zostały nitki wodociągowe i kanalizacyjne, więc „Tęcza” mogłaby w dawnym dworcu urządzić zarówno aneks kuchenny, jak i toaletę. Stąd deklaracja prezesa dotycząca wykonania przez chórzystów drobnych prac remontowych.
Jednak przejęcie wspomnianych pomieszczeń raczej nie nastąpi w tym roku.
Nie jest to gruntowna przebudowa, ale i tak nie mamy na nią pieniędzy. Musimy je zabezpieczyć w przyszłorocznym budżecie
– mówi Henryk Dobrosielski. Szkoda, bo 16 września tego roku chór „Tęcza” wraz z Domem Polskim i chórem „Wrzos” zorganizuje IX edycję Powiatowego Święta Pieśni Chóralnej, a ponadto obchodzić będzie 95. rocznicę powstania ruchu śpiewaczego w Zakrzewie. Otwarcie nowej siedziby byłoby miłym akcentem.
W dawnym dworcu nadal mieszka jedna rodzina. Po planowanym remoncie zamieszkać w nim ma jeszcze jedna.
Zależy mi na tym, bo gdy ktoś tam mieszka, to jednocześnie dogląda tego terenu
– zauważa wójt.
Ważne to tym bardziej, że jeszcze w tym roku zagospodarowany ma być teren wokół budynku dworca. Po pieniądze na ten cel gmina złożyła wniosek do Lokalnej Grupy Działania „Krajna Złotowska”. I zajęła pierwsze miejsce.
Za około 200 tys. zł zagospodarowany ma być teren przed dworcem oraz zakrzaczony plac obok niego, który dziś służy niektórym za śmietnik. Teren przed budynkiem zostanie utwardzony starobrukiem, na jego środku urządzony będzie teren zielony (posadzone tam będą rodzime drzewa i krzewy). Z kolei działka obok zostanie uporządkowana (sprzątnięcie śmieci i wycięcie krzaków), by powstać tam mógł plac rekreacyjny z placem zabaw, a obok siłownia napowietrzna. Dojście do nich będzie utwardzone i oświetlone. Całości dopełnią ławki i śmietniki oraz przyłącze wodno–kanalizacyjne, by można tam było postawić publiczny szalet.
By tak się stało gmina musi podpisać umowę z Urzędem Marszałkowskim w Poznaniu, który ma przyznać pieniądze na ten cel.
Są drobne zapytania do LGD i prośby u uzupełnienie wniosku
– przyznaje włodarz Zakrzewa, ale jest dobrej myśli. Cała procedura zakończyć się powinna w maju. Wartość zadania samorząd oszacował na 200 tys. zł, z czego UM wyłożyć ma około 130 tys. złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Popieram !!
SUPER pomysł PANIE WÓJCIE
Popieram !!
SUPER pomysł PANIE WÓJCIE