Obecny wójt gminy Tarnówka czeka z ogłoszeniem swej decyzji Nie zaprzecza ani nie potwierdza
Wójt Tarnówki Ireneusz Baran, podobnie jak były burmistrz Jastrowia Ryszard Sikora, nie potwierdza i nie zaprzecza udziału w wyborach. Ogranicza się do gdybania. Ireneusz Baran pełni urząd już piątą kadencję. Uważa, że to ciężki kawałek chleba. - To trzeba umieć i lubić robić, a ja to lubię i umiem. Trzeba mieć dobre relacje z ludźmi w sensie dialogów, rozwiązywania konfliktów, zawierania kompromisów. Nie wyobrażam sobie pracy bez głębokiego kontaktu z ludźmi - stwierdza. Ale przypomina, że tuż po ostatnich wyborach, jeszcze przed zaprzysiężeniem na wójta ogłosił, że to prawdopodobnie jego ostatnia kadencja i jest wysoce prawdopodobne, że w przyszłych wyborach nie wystartuje. Żartem jednak dodaje, że sprawy skomplikował mu premier Donald Tusk reformą emerytalną i zamiast 4 miesięcy do emerytury brakuje mu 11 miesięcy. - Ale czy to wystarczający powód, by kandydować? - śmieje się. Stwierdza, że dzisiejsza polityka nie ma nic wspólnego ani z moralnością, ani z prawdą. Żeby być politykiem czy urzędnikiem trzeba mieć sztywny kręgosłup i odpowiedni zasób wiedzy merytorycznej. Przypuszcza jednak, że ma spore szanse na kolejną wygraną. Jego praca przez 19 lat była i nadal jest efektywna i przynosi zamierzone cele. Jako człowiek odpowiedzialny zdaje sobie sprawę, że kiedyś nastąpi zmiana warty i jego miejsce zajmie nowy wójt. Jak podkreśla, chętnie podzieli się z nim swoim doświadczeniem i wiedzą. Może zatem wystarczy mu funkcja doradcy?
Joanna Kozij [[reklama]]
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze