Pobocza drogi z Kiełpina do Józefowa są w fatalnym stanie. Popękany asfalt, wyrwy i uskoki przyprawiają kierowców o dreszcze. Zwłaszcza, że wzdłuż ulicy gęsty szpaler tworzą drzewa.
Dwa samochody osobowe mają problem, by się tam minąć, ale gdy pojawia się tir, to robi się naprawdę niewesoło
– problem opisuje Krystyna Kozdra, sołtys i radna Kiełpina w jednej osobie. Drogą tą jeździ regularnie, więc wie, o czym mówi.
Po zjechaniu na pobocze trzeba dłuższy czas nim jechać, by móc wrócić na asfalt. Próg jest tak wysoki, że trzeba szukać odpowiedniego miejsca
Reklama
– opowiada. Jej zdaniem do szybkiej degradacji traktu przyczyniają się samochody ciężarowe. Jeździ ich tamtędy sporo: do pieczarkarni, do fabryki mebli, ze żwirowni.
Gdy mijają się dwa tiry, pobocze jest rozjechane, a w deszczową pogodę jest tam masakra. Zaczyna być tam niebezpiecznie
– dodaje.
Radna problem poruszała podczas posiedzeń komisji oraz sesji Rady Gminy Lipka. Efektem było wysłanie z urzędu gminy pisma do właściciela drogi, czyli Zarządu Dróg Powiatowych w Złotowie. Mieszkańcy chcą inwestycji. Najszybciej jak to możliwe.
Na jednym z zakrętów była wielka wyrwa i strach było tam zjechać, więc PZD podsypał tam żwir, ale on nie spełnia swojej roli
– K. Kozdra pokazuje, jak nie należy robić takich rzeczy. Mieszkańcy chcą co najmniej tłucznia, a najlepiej asfaltu.
O słuszności tej tezy przekonuje wygląd inwestycji sprzed kilku lat. Wówczas to powiat i gmina wyłożyły pieniądze na utwardzenie tłuczniem pobocza drogi z Kiełpina do Łąkiego. Kosztowało to ponad 130 tys. złotych (10 tys. zł na kruszywo wyłożyła gmina). Po blisko czterech latach odcinek ten wymaga ponownej inwestycji.
Jeśli nie przykryje się tego od razu asfaltem, to kamień zostanie po kilku latach wypłukany
– przyznaje Mirosław Jaskólski, dyrektor PZD.
W Józefowie od razu przykryliśmy tłuczeń asfaltem i to trzyma. A tutaj miała być oszczędność…
– mówi.
Dyrektor Jaskólski zapewnia, że wniosek mieszkańców Kiełpina zrealizuje. Jeśli pogoda pozwoli, to w przyszłym tygodniu. – Dotąd walczyliśmy z wodą zalewającą drogi i nie mieliśmy na to czasu, ale utwardzimy kruszywem pobocze po prawej stronie drogi. Po lewej nie ma na to miejsca. Zrobimy to tak, by ludzie mogli tamtędy bezpiecznie jeździć – twierdzi. Trzymamy za słowo.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Fakt. Radny jak i pani Sołtys z Łąkie to totalna porażka
Państwo wypożyczylo ukrainie pieniądze na budowę dróg. Musicie się spytać dlaczego dla was nie ma pieniędzy. Polska jest matką która nie dba o własne dzieci. Przykra prawda.
Do Jozefowa z Radawnicy drogę poszerzono bo powstawała tam pieczarkarnia. Kto ma w niej udziały ? No właśnie to jest odpowiedź dlaczego tam drogę poszerzono. A tłuczeń też ciekawego pochodzenia jest
W łąkie przedstawicieli wsi to nie interesuje bo radny to d..a a sloltys smiga autobusami wiec nie ma problemu jakos radny z juzefowa dopiol swego i pobocze maja
-do Zakopanego -do Łąkiego Proste...
Wieś Łąkie odmienia się w ten sam sposób co Zakopane, wiec jest dobrze napisane...
To by mogli odrazu połączyć całość z Józefowa do Łąk była by całe pobocze zrobione na tej drodze
Każdy może się pomylić, wiemy o jaką miejscowość chodzi.
Z Kielpina do Lakiego? Nie znam takiej wsi.... Porażka...
Fakt. Radny jak i pani Sołtys z Łąkie to totalna porażka
Państwo wypożyczylo ukrainie pieniądze na budowę dróg. Musicie się spytać dlaczego dla was nie ma pieniędzy. Polska jest matką która nie dba o własne dzieci. Przykra prawda.
Do Jozefowa z Radawnicy drogę poszerzono bo powstawała tam pieczarkarnia. Kto ma w niej udziały ? No właśnie to jest odpowiedź dlaczego tam drogę poszerzono. A tłuczeń też ciekawego pochodzenia jest