Reklama

Strajk nauczycieli niemal pewny

28/03/2019 18:00

Tego, co wydarzy się 8 kwietnia, boją się rodzice, rządzący, a także sami nauczyciele. Mówią jednak: – Jeżeli teraz poddamy się władzy, to nic się nie zmieni.

Strajk nauczycieli coraz bliżej. Strajkować mają niemal wszystkie placówki oświatowe w Złotowie.

– Od przedszkoli, po szkoły średnie – mówi prezes miejscowego Związku Nauczycielstwa Polskiego Roman Marciniak. W spór zbiorowy z dyrektorami nie weszli jedynie pracownicy Przedszkola Publicznego nr 2 w Złotowie, dlatego, że żaden z nich do ZNP nie należy.

– Śledzimy sytuację w innych placówkach, rozmawiałam z kadrą i panie raczej też by do strajku przystąpiły – mówi dyrektor Jolanta Kurowska.

Pozostałe szkoły i przedszkola publiczne prowadziły mediacje, ale zakończyły się one niepowodzeniem. Wciąż nie ma zgody na podniesienie pensji nauczycieli i pozostałych pracowników oświaty o 1000 zł. Dlatego do 25 marca ZNP zorganizuje referenda. Padnie w nim następujące pytanie:

Reklama

Czy wobec niespełnienia żądania dotyczącego podniesienia wynagrodzeń zasadniczych nauczycieli, wychowawców, innych pracowników pedagogicznych i pracowników niebędących nauczycielami o 1000 zł z wyrównaniem od 1 stycznia 2019 jesteś za przeprowadzeniem strajku począwszy od 8 kwietnia?

Jeżeli ZNP otrzyma wyniki referendum z ponad połowy placówek, a ponad 50% głosujących opowie się za rozpoczęciem strajku, to ten ruszy właśnie 8 kwietnia. Prezes Polskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego zapowiada, że potrwa on do odwołania.

Reklama

Pieniądze i prestiż

Nauczyciele uważają, że pieniądze na podwyżki dla nich są. Skoro rządzący Polską w festiwalu przedwyborczych obietnic rozdzielają kilkadziesiąt miliardów złotych, to i dla nich znajdzie się miliardów kilkanaście.

– Jestem za nauczycielami, wspieram ich i uważam, że mają rację. Nasz kraj musi być stać na te pieniądze, tak jak stać nas na wiele innych priorytetów; nauczyciele są dzisiaj – niestety – upokarzani a powinni być – zawsze – wyróżniani  – mówi wprost Andrzej Hencel, dyrektor Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego w Złotowie.

Reklama

– Wszyscy jesteśmy zdania, że pensje nauczycieli są pomijane od lat. Głośno też głos zabierają panie z obsługi, które mają bardzo niskie pensje – twierdzi Jowita Bednarska, dyrektor PP nr 4 w Złotowie. O kwotach mówić nie chce, ale twierdzi, że najniższa pensja nie jest rzadkością.

– Niektórzy się wręcz wstydzą, że tak mało zarabiają. Lubią swoją pracę, przychodzą do niej chętnie, ale co z tego, skoro panie pracują tu po 30 lat i z wielkim strachem patrzą w swoją przyszłość emerytalną...

Płaca to nie tylko to, ile nauczyciel ma na koncie. To też papierek lakmusowy tego, jak postrzegany jest ten zawód. Zwłaszcza przez tych, którzy mogliby do niego wejść.

Reklama

– Pensja nauczyciela stażysty, który miałby rozpocząć pracę w dużym mieście, sprawia, że nie jest on w stanie się utrzymać. Dlatego dla młodych ludzi szkoła jest ostatnim miejscem pracy – swoje obserwacje zdradza Katarzyna Cielas. Dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego w Złotowie obawia się, że nauczycieli będzie brakować. W niektórych miejscach kraju już ten deficyt widać.

– Rozmawiałam z absolwentem informatyki, dla którego pensja nauczycielska to jest jeden klient w miesiącu więcej. Praca w szkole nie jest dziś dla młodych atrakcyjna – przestrzega.

Reklama

Dlatego też większość pracowników oświaty pewnie opowie się za strajkiem. W Szkole Podstawowej nr 3 Złotowie mogą to być 3/4 spośród 76 osób – tak szacuje dyrektor Karol Wójcik. On sam na pytanie ZNP odpowie „nie”, ale to raczej z racji pełnionej funkcji – w przypadku strajku dyrektorzy są, z mocy prawa, w kontrapozycji do swojej kadry.

Zmienić się mają przede wszystkim pensje. A te, zgodnie z tzw. rozporządzeniem płacowym Ministerstwa Edukacji Narodowej, wzrosły 1 kwietnia 2018 r. o 5,35%. Dziś nauczyciel z tytułem magistra zarabia (zależnie od stopnia awansu zawodowego):

Reklama
  • stażysta – 2417 zł brutto, czyli 1751 zł netto (stawki netto ZNP podaje w przybliżeniu, po uwzględnieniu kwoty wolnej od podatku, zaliczki na podatek dochodowy i składek ZUS)
  • kontraktowy – 2487 zł brutto, czyli 1798 zł netto
  • mianowany – 2824 zł brutto, czyli 2033 zł netto
  • dyplomowany – 3317 zł brutto, czyli 2377 zł netto.

„To oznacza, że realna („na rękę”) podwyżka wynagrodzenia zasadniczego, jaką nauczyciele otrzymali w kwietniu 2018 r., wyniosła w przypadku: stażysty – 86 zł, kontraktowego – 87 zł, mianowanego – 99 zł, dyplomowanego – 117 zł” – podaje na swojej stronie internetowej Związek. „Podobne podwyżki ministerstwo planuje w 2019 roku, do tej pory nie ma jednak nawet projektu rozporządzenia w sprawie stawek wynagrodzenia zasadniczego!”

Związkowcy przekonują przy tym społeczeństwo, że nie tylko o pieniądze tu idzie.

Reklama

– Wszystko w szkole zaczyna się od dobrego nauczyciela. A to kosztuje – mówi prezes Sławomir Broniarz.

Nauczyciel strajkuje, rodzic ma wolne, a egzamin?

Oświata to sieć naczyń połączonych. Strajk nauczycieli może oznaczać kłopoty dla rodziców. Wszystko zależy od skali protestu. Jeśli gros pedagogów i obsługi szkół i przedszkoli nie będzie od 8 kwietnia pracować, to będzie problem.

– Wywiesimy informację dla rodziców, że mogą starać się o opiekę na dziecko z powodu zamknięcia przedszkola – mówi Mariola Surma, dyrektor PP nr 1 w Złotowie.

– Jeśli będą nauczyciele, którzy nie będą strajkować, to będziemy dysponować kadrą i dziećmi się zajmiemy – zapewnia. O zamykaniu placówki na cztery spusty nie myśli również Jowita Bednarska.

Reklama

– Chyba że bardzo się zdziwię i wszyscy solidarnie zagłosują za strajkiem. Nie chcemy robić problemów rodzicom, bo bardzo martwimy się o nasze dzieci. Nie widzimy jednak innej alternatywy niż strajk – dyrektor „Czwórki” wierzy, że rodzice rozumieją i popierają żądania pracowników przedszkola. Rodzice zostali poinformowani o przysługującej im opiece nad dzieckiem podczas ewentualnego strajku.

– To będzie dla nas trudna sytuacja i bardzo się jej boimy – podkreśla.

Jednak to nie w przedszkolach zapowiadany strajk poczynić ma największe spustoszenie. Rwać włosy z głowy mogą sobie rodzice uczniów ostatniej klasy wygaszanych gimnazjów oraz ósmych klas podstawówki. Ich egzaminy zaplanowane są na 10 –12 kwietnia i 15 – 17 kwietnia i jest duże zagrożenie, że w tym terminie się nie odbędą. Zresztą ZNP celowo wybrał ten czas, by wywrzeć na rządzących jak największą presję.

Reklama

– To będzie ogólnopolski problem, myślę, że rozwiązania będą systemowe, z ministerstwa – mówi Beata Buczkowska–Linke, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 w Złotowie.

– Pani minister powiedziała, że możemy posiłkować się nauczycielami z innych placówek. Jeżeli egzamin nie odbędzie się w kwietniu, to w drugim terminie – w czerwcu – dodaje Karol Wójcik. Podobnie jak dyrektorki przedszkoli zapewnia, że, niezależnie od rozmiarów strajku, uczniowie nie pozostaną bez opieki.

– Wspólnie z miastem: ze Złotowskim Centrum Aktywności Społecznej, Miejską Biblioteką Publiczną zorganizujemy im zajęcia – mówi.
B. Buczkowska–Linke rozważa natomiast inne rozwiązania: – Jeżeli akces udziału pracowników w strajku będzie gremialny, to wystosuję apel do rodziców, by w ten dzień nie przysyłali uczniów do szkoły. Na pewno jednak nad tymi dziećmi, które do szkoły przyjdą, opiekę sprawować będę ja i pani wicedyrektor.

Reklama

Resort oświaty przypomniał o przyspieszonej o cztery miesiące wypłacie kolejnej transzy podwyżek, wypłacie raz w roku świadczenia w wysokości 1000 zł dla nauczycieli–stażystów czy pracach nad ujednoliceniem systemu wynagradzania nauczycieli. „Nauczyciele wchodzący do zawodu, czyli ci najmłodsi, będą mieli PIT–37 – 0 zł, tzn. od ich wynagrodzenia nie będzie pobierany podatek dochodowy. Dotyczy to co piątego nauczyciela” – podkreśla MEN.

Potknięcie na kasie?

Z danych ZNP wynika, że do strajku przystąpić może do 80% placówek oświatowych w kraju. Oznaczałoby to paraliż w edukacji. Tyle że poparcie strajku w referendum nie musi oznaczać, że nauczyciel przyjdzie do szkoły i będzie siedzieć z założonymi rękami. Może przecież zmienić zdanie.

– Może być też tak, że osoba, która opowie się w referendum za strajkiem, do 8 kwietnia zrewiduje swoje poglądy i będzie pracować. To nie jest wiążąca decyzja – zaznacza Katarzyna Cielas z „Ogólniaka”. Wpływ na zmianę deklaracji mogą mieć pieniądze. Otóż za czas strajku nie przysługuje wynagrodzenie, a nie jest pewne, czy wszyscy pracownicy szkół i przedszkoli mają tego świadomość. Dyrektorzy niektórych placówek będą ich o tym dopiero informować.

– Nie wiem, jak na tę wiadomość zareagują – mówi M. Surma.

– Podejrzewam, że to będzie pierwsza rzecz, która zniechęci ludzi do strajku. Każdy ma zobowiązania, a pensje są tak małe, że nie wyobrażają sobie ich pomniejszenia. Prosiłam panów z ZNP, by wyjaśnili tę sytuację „u góry”, żeby zostały zrozumiane te osoby, które mają zobowiązania, kredyty, dzieci i do strajku, wyłącznie z tego powodu, ostatecznie nie przystąpią – dodaje J. Bednarska.

O wynikach referendów w placówkach oświatowych działających na terenie Złotowa będziemy Państwa informować na naszych łamach.

Łukasz Opłatek

W mediach społecznościowych można znaleźć listę 12 powodów strajku nauczycieli:

  • Wykonujemy bardzo ważny zawód – kształtowanie przyszłych pokoleń. Jest to zadanie odpowiedzialne, wymagające wiele wysiłku fizycznego i emocjonalnego.
  • Jesteśmy jedną z lepiej wykształconych grup zawodowych, a walczymy o 1000 zł podwyżki, aby zrównać się... ze średnią krajową.
  • W ciągu roku szkolnego pracujemy popołudniami, wieczorami oraz w każdy weekend całkowicie za darmo (nie mamy płatnych nadgodzin), kosztem czasu spędzonego z rodziną oraz własnego zdrowia.
  • Wyjeżdżamy z dziećmi na wycieczki, zielone szkoły, wymiany, kosztem własnego czasu wolnego i własnej rodziny (w tym dzieci), a dodatkowo ponosimy za uczniów odpowiedzialność karną.
  • Rozwiązujemy wiele problemów wychowawczych, na co dzień borykamy się z problemami uczniów wyniesionymi z ich domów rodzinnych, a rodzice nierzadko uważają, że to „Pani powinna coś z tym zrobić”.
  • Musimy się stale i chcemy się dokształcać, robimy to zwykle za własne pieniądze. Pensja musi też wystarczyć na niezbędny warsztat pracy w domu (komputer, drukarka, materiały biurowe), nie dostajemy na nie żadnych dodatkowych pieniędzy.
  • Jesteśmy wkurzeni, że miliardy z MEN poszły na anty–reformę (której katastrofalne skutki też odczuwamy!), a nie na nasze pensje!
  • Nasza przyszłość, przyszłość emeryta – nauczyciela zapowiada się przerażająco, bardzo niskie emerytury (średnio ok. 1000–1500 zł).
  • Coraz częściej uczniowie patrzą na nas jak na „frajerów”, którzy „robią za grosze”. Jak mamy ich uczyć szacunku do innych, prezentować idealistyczną hierarchię wartości, skoro nie potrafimy sami bronić się przed niesprawiedliwym podziałem dóbr!
  • Jesteśmy oburzeni odebraniem części dodatków nauczycielskich, wcześniejszej emerytury, wydłużeniem drogi awansu oraz zakusami MEN na odebranie kilkuset złotych dodatku uzupełniającego. Z tego drugiego rząd się wycofał, ale niesmak pozostał oraz pojawiły się obawy, co będzie dalej.
  • Martwimy się o przyszłość nauczycieli i polskiej edukacji, strajkujemy też z odpowiedzialności za nauczycieli, którzy będą wykonywać ten zawód w przyszłości, ucząc nasze dzieci i wnuki. Już teraz z powodu marnych warunków pracy nauczyciela wiele miast ma problem z kadrą, a problem będzie narastał. Zauważamy też drastyczny spadek liczby praktykantów.
  • Jesteśmy wściekli na reformę edukacji i na to, jak traktuje nas MEN!
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-03-28 19:14:35

    Za czas strajku i bez godzin pracy solidarnie nauczyciele nie będą pobierać wynagrodzenia

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-03-28 19:18:46

    Absurd masakra

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2019-03-28 19:20:04

    Nieroby....niech ktoś pokaże kwit od wypłaty będę nawet za.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama