Reklama

Tajne przez poufne

12/03/2013 00:00
Miało być po cichu i bez medialnego szumu, tymczasem są pytania, wątpliwości i podejrzenia. Utajniając część komisji radna Klóska osiągnęła efekt odwrotny od zamierzonego - wywołała wyjątkowe zainteresowanie

Porządek obrad XXIX sesji Rady Gminy Złotów, a w nim 2 punkty dotyczące zastępcy wójta i jego małżonki. Pośrednio oczywiście, wszak konkretyzując traktują one o działkach, które od państwa Wińskich na cele drogowe odkupiła gmina. Odkupiła – szumne słowo, zbyt szumne nawet, bo trzeba wiedzieć, że chodzi o wykup za symboliczną złotówkę. Ryszard Wiński, będący zresztą wieloletnim pracownikiem urzędu, pieniędzy od gminy nie chce i chwała mu za to. Rozgłosu też pewnie nie chciał, ale wyszło jak wyszło. Jedna decyzja i wszystkie oczy skierowały się właśnie w jego stronę. Wszystko za sprawą Jolanty Klóski, która, bojąc się, że na forum komisji budżetowej, której jest przewodniczącą i w której – jako goście – uczestniczyli inni radni, padną niewłaściwe słowa, wyłączyła jawność obrad. - Chcieliśmy porozmawiać w swoim gronie – radna zapytana przez nas o powody utajnienia spotkania tłumaczyła, że bała się ostrych słów. Możemy się tylko domyślać, że obawy te powodowane były „aferą gruntową” dotyczącą działki w Nowinach, o której mocno dyskutowano. Co ciekawe, rozmowy komisji przebiegły w bardzo spokojnej atmosferze.

Radni, których pytaliśmy o powody decyzji przewodniczącej sami nie wiedzieli, dlaczego sprawy przybrały taki obrót. W przerwie sesyjnej próbowaliśmy dowiedzieć się o co chodzi, okazało się jednak, że niektórym osobom na usta ciśnie się dokładnie to samo pytanie co nam. To jedno, druga sprawa, że utajnianie obrad komisji stałych gmin zdarza się nieczęsto. Andrzej Ławniczak, sekretarz w starostwie powiatowym i zastępca przewodniczącego Rady Gminy Zakrzewo w obu samorządach takich sytuacji nie pamięta. Podobnie Aleksandra Zachęć, sekretarz w złotowskim Urzędzie Miejskim. - Miałam możliwość utajnienia, więc skorzystałam z niej – w rozmowie telefonicznej powiedziała nam Jolanta Klóska. Czy aby na pewno? Ustawa o samorządzie gminnym, artykuł 11b, punkt 1 mówi, że „działalność organów gminy jest jawna. Ograniczenia jawności mogą wynikać wyłącznie z ustaw”. Punkt 2 – „Jawność działania organów gminy obejmuje w szczególności prawo obywateli do uzyskiwania informacji, wstępu na sesje rady gminy i posiedzenia jej komisji, a także dostępu do dokumentów publicznych, w tym protokołów posiedzeń organów gminy i komisji rady gminy”.
[[reklama]]
Projekt uchwały w sprawie nabycia nieruchomości gruntowej położonej w Nowym Dworze (powierzchnia 0,0715 ha) został przyjęty 12 głosami „za”, przy trzech wstrzymujących się, natomiast drugi z projektów, bliźniaczy zresztą, z tym, że dotyczący Dzierzążenka i powierzchni 0,0099 ha przegłosowano 13 głosami „za”, jeden z radnych wstrzymał się od głosu, jeden był przeciwny. W wolnych wnioskach nie padło już ani jedno słowo na temat przedmiotowych uchwał.

Co warto zaznaczyć, dosłownie punkt wcześniej radni głosowali w sprawie nabycia nieruchomości położonej w Radawnicy. Tu właścicielem nie był jednak zastępca wójta, a człowiek mający tyle wspólnego z urzędem gminy co przeciętny Kowalski. I co? I projekt został przyjęty jednomyślnie.

Patrycja Koplin

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości