Reklama

TAK mieszkańców może być więcej?

29/07/2013 08:35
Pierwsze pismo w tej sprawie trafiło do marszałka w grudniu 2011 r. Pozostało bez odpowiedzi. Po prawie dwóch latach przygotowano kolejne, tym razem przy wsparciu mieszkańców. Czy to jednak wystarczy, by zyskać dla miasta obwodnicę?

Na przestrzeni ostatnich lat liczba pojazdów przejeżdżających przez Łobżenicę znacznie wzrosła. Droga wojewódzka nr 242, prowadząca przez miasto z Wyrzyska na Więcbork, co-raz częściej uczęszczana jest przez ciężarówki i tiry o dużych gabarytach i ładunku. Systematycznie przybywa też samochodów mieszkańców, w tym ciężkiego sprzętu rolniczego. Rosnący ruch na wąskich ulicach nie tylko zagraża pieszym, lecz także doprowadza do po-wstawania pęknięć w murach budynków. Dzieje się tak np. w obiektach przy ulicy Sportowej i Wyrzyskiej. Co więcej, wiąże się to z ryzykiem zniszczenia chronionej urbanistyki Łobżenicy. Ze względu bowiem na rzadkie występowanie w Polsce układu dwóch rynków, miasto widnieje w krajowym rejestrze zabytków. Ponadto, według statystyk urzędu marszałkowskie-go, wśród małych i zabytkowych miejscowości Wielkopolski to właśnie Łobżenica należy do najbardziej zagrożonych tranzytem. Dla mieszkańców i władz wyprowadzenie ruchu tranzytowego poza granice miasta stanowi więc zadanie priorytetowe. W związku z tym Towarzystwo Miłośników Łobżenicy postanowiło ponownie podjąć próbę zwrócenia się do marszałka województwa z prośbą o przyspieszenie budowy miejskiej obwodnicy. Do petycji zaplanowano dołączyć listę z podpisami mieszkańców gminy i miasta, popierających słuszność idei.

[[reklama]]

Zbiórkę podpisów stowarzyszenie zorganizowało w ramach tegorocznego „Naturaliska” pod hasłem „Chcemy obwodnicy dla Łobżenicy”. Akcja trwała dwa weekendy: od 22 do 23 i od 29 do 30 czerwca, czyli łącznie przez cztery dni. W grupie czynnie uczestniczących wolontariuszy znaleźli się: Mariola Kalita-Zatorska, Krzysztof i Bernadeta Poznań, Barbara Stepa, Maria Szemiel, Kazimierz Sztych, Ewa Zdrenka, Urszula Zych. Dodatkowo podpisy zbierano w sklepach Marioli Kality-Zatorskiej i Marii Szemiel. Zainteresowanym rozdawano ulotki, które uświadamiały powagę i znaczenie zagadnienia. Udostępniono im również do przeczytania tekst pisma skierowanego do marszałka. Efektem działań byli zdumieni nawet sami organizatorzy, bo listy trzeba było dodrukowywać na bieżąco. – Byliśmy mile zaskoczeni tak licznym udziałem w akcji mieszkańców. Mieli bardzo pozytywne podejście i wykazywali chęć pomocy – komentuje Zdzisława Bosak, radna i prezes TMŁ. Ogółem udało się zebrać aż 882 podpisy.
Petycję wraz z listą podpisów złożono w poznańskim biurze Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego w czwartek 11 lipca. O zdarzeniu zawiadomiono już Eugeniusza Cerlaka, burmistrza Łobżenicy. W najbliższym czasie o inicjatywie poinformowane zostaną jeszcze Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Go-spodarki Morskiej oraz posłowie i radni wojewódzcy, pochodzący z regionu Łobżenicy.

Tobiasz Buzała
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości