- Ktoś poszedł na rękę panu Małaczkowi ? bez ogródek stwierdził Karol Lisiak. - Przedstawione tu fakty na to właśnie wskazują ? przyznał Jarosław Maciejewski
Ubiegłotygodniowe wspólne posiedzenie komisji stałych Rady Gminy Złotów miało burzliwy przebieg. Przedmiotem dyskusji była uchwała podjęta przez radnych, która dała zielone światło sprzedaży położonej w Nowinach działki w trybie bezprzetargowym. Za 7051 zł nabył ją syn radnego Stanisława Małaczka. Jak się okazało jednak, nie był on jedyną osobą zainteresowaną kupnem wspomnianej nieruchomości – Karol i Mirosław Lisiakowie złożyli zatem zdecydowany sprzeciw.
[[reklama]]
Od początku Działka, z której na wniosek kupca wydzielono przedmiotowy, ok. 450-metrowy kawałek gruntu, za kwotę 7520 zł została przez gminę zakupiona w 2004 roku. W trybie przetargu nieograniczonego na sprzedaż wystawiła ją pilska Agencja Nieruchomości Rolnych. Jak mówił w trakcie posiedzenia przewodniczący Rady Gminy Złotów Sławomir Czyżyk, na nieruchomości miała powstać przepompownia ścieków, w trakcie projektowania kanalizacji okazało się jednak, że jej budowa w tym miejscu jest zbędna. Przeznaczenie działki stanęło zatem pod znakiem zapytania.
W maju 2010 roku do urzędu wpłynęło pismo, w którym Przemysław Małaczek zwrócił się o sprzedaż wspomnianej, ok. 450-metrowej części działki. W uzasadnieniu mężczyzna zaznaczył, iż prowadzi działalność gospodarczą, dla której poszerzenia ów zakup jest niezbędny. Gmina przeciwwskazań się nie dopatrzyła, odpowiedziano więc P. Małaczkowi, że jego wniosek jest możliwy do zrealizowania, przez wzgląd na konieczność przeprowadzenia geodezyjnego podziału, dopiero jednak w II kwartale roku 2011. Jak zaznaczył wójt Piotr Lach, o procedurze podziału zostały powiadomione strony, tj. właściciele działek bezpośrednio przylegających do tej, która miała zostać sprzedana (państwo Lisiakowie nie zostali poinformowani z uwagi na fakt, że są wyłącznie dzierżawcami). Zlecono również wycenę, a po jej otrzymaniu na tablicy ogłoszeń miała się pojawić informacja o sprzedaży. [[nowa_strona]] P. Małaczek zaakceptował wszystkie warunki, w listopadzie 2011 podpisano zatem umowę przedwstępną, w grudniu przypieczętowano ją umową notarialną. - Wszystkie czynności, które podjęliśmy w kwestii tej działki były zgodne z interesem gminy – w trakcie posiedzenia wójt podkreślał to wielokrotnie. Mimo tego pojawiły się wątpliwości. - Uchwała została podjęta z naruszeniem zasad wynikających z przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami – otwarcie stwierdził Karol Lisiak, dodając, że w związku z tym jest wadliwa. Mężczyzna zaznaczył również, że rada gminy nie posiada kompetencji do podjęcia uchwały o bezprzetargowej sprzedaży nieruchomości komunalnej osobie prywatnej. K. Lisiak przypomniał również, że w przypadku takiego trybu sprzedaży konieczne jest wypełnienie dwóch przesłanek. Po pierwsze, charakter nieruchomości, która ma zostać zbyta, nie może pozwalać na zagospodarowanie w inny sposób, a w przypadku przedmiotowej działki – jak mówił mężczyzna – było to możliwe (zwłaszcza, że nieruchomość została nabyta jako działka budowlana). Po drugie, winno nie być innych osób zainteresowanych kupnem. - Nie zostałem poinformowany o zamiarze zbycia działki – zaznaczył K. Lisiak, dodając, że był jej kupnem zainteresowany choćby ze względu na fakt, że biegnie tamtędy droga dojazdowa do gruntu, którego jest on użytkownikiem.
[[reklama]]
Mężczyzna wytknął również wójtowi, że już sam proces zakupu ziemi od ANR budzi wątpliwości. - Otóż działka została nabyta przez gminę w przetargu nieograniczonym 16 listopada 2004 roku przez wójta gminy Złotów za kwotę 7520 zł. Co ciekawe, uchwała rady gminy, wyrażająca zgodę na takie działanie i stanowiąca podstawę działania wójta, została podjęta
Radni mieli w kwestii omawianej sprawy wiele pytań, nie na wszystkie otrzymali odpowiedź
2 grudnia 2004 roku, a więc już po zakupie tejże działki – w piśmie kierowanym do S. Czyżyka pisze K. Lisiak i dodaje, że jego zdaniem takie postępowanie stanowi naruszenie prawa. - Zwracam także uwagę rady na fakt, iż gmina Złotów jako jednostka samorządu terytorialnego mogła [...] wystąpić z wnioskiem do Agencji Nieruchomości Rolnych w Pile o bezpłatne przekazanie na własność działki nr 497 na cele infrastrukturalne, zwłaszcza iż była jedynym kandydatem na nabywcę. Wydanie więc 7520 zł można z całą pewnością określić jako niecelowe i niezgodne z dyscypliną budżetową, nie wspominając o interesie gminy Złotów. W związku z powyższym zwracam się do Rady Gminy Złotów o podjęcie kroków zmierzających do unieważnienia uchwały [...] z 14 lipca 2011 roku z powodu rażącego naruszenia przepisów prawa materialnego przez tą uchwałę. Jednocześnie informuję, iż w przypadku, kiedy Rada Gminy postanowi inaczej, zobowiązuję się do wystąpienia z pisemnym wnioskiem do Wojewody Wielkopolskiego o wydanie rozstrzygnięcia nadzorczego unieważniającego wadliwą uchwałę. [[nowa_strona]] Interpretacyjna przepychanka - Może my wyjaśnimy tę sprawę, może będzie to musiał zrobić sąd – już na początku dyskusji stwierdził przekonany o swoich racjach wójt. Piotr Lach odwołał się do – jak to ujął – rysu historycznego działki i wyjaśnił, że decyzję o sprzedaży działki w takiej formie podjęto mając na uwadze konflikt między stronami. - Forma bezprzetargowa miała wykluczyć jeszcze większe skomplikowanie relacji – powiedział. - Musimy się zająć tematem od momentu kupna działki przez gminę, a nie rozpatrywać rys historyczny – wtrącił K. Lisiak. - Czy jest w urzędzie osoba kompetentna, która jest w stanie podjąć ze mną rzeczową dyskusję? - pytał. - Uważam, że uchwała została podjęta z naruszeniem prawa – wciąż podkreślał swoje stanowisko. - Proszę mi pokazać dokument, w którym napisane jest, że poza panem Małaczkiem nikt inny nie był zainteresowany kupnem działki – K. Lisiak kilkakrotnie ponawiał tę prośbę. Mężczyzna miał też duże zastrzeżenia co do postępowania gminy. - Mieszkańcy Nowin w ogóle nie zostali poinformowani o tym, że gmina chce zbyć działkę – mówił, dodając, że jego rodzice kilkakrotnie przechodzą obok wiejskiej tablicy ogłoszeń, więc gdyby informacja o przetargu została wywieszona do wiadomości, na pewno by o tym wiedzieli. - Jestem gotów powołać się na wiarygodne osoby, które potwierdzą ten fakt – zaznaczył mężczyzna. Sołtys Nowin i radny jednocześnie Stanisław Małaczek oponował, twierdził, że dokument na tablicy wisiał.
[[reklama]]
Inne głosy W dyskusję włączyli się radni. - Nie zostałem poinformowany o tym, że do zakupu jest inny chętny – zwrócił uwagę Piotr Kasprzyk. - Głosując ufałem, że uchwała zaopiniowana przez radcę jest w porządku. Dziś mam zbyt dużo znaków zapytania. - Ktoś poszedł na rękę panu Małaczkowi – bez ogródek stwierdził K. Lisiak. - Przedstawione tu fakty na to właśnie wskazują – Jarosław Maciejewski zwrócił uwagę na fakt, że wykazie nieruchomości obwód działki został określony jako Dzierzążenko, nie został jednak wyszczególniony fakt, że jest ona zlokalizowana w Nowinach. - To kpina – zauważył. - Ile procedur zostało złamanych przy tak prostej sprawie? - pytał radny. Krzysztof Mitkowski prosił, by przedwcześnie nie wydawać osądu.
Posiedzenie, typowo informacyjne, nie zaowocowało żadnym stanowiskiem czy podjęciem decyzji. Najpierw radni, dotychczas nie znający sprawy, szczegółowo muszą się z nią zapoznać.
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze