Marcin Borzych i Kamil Rachfał - każdy z nich postawił na śmiały pomysł. Pierwszy zbudował tratwę, która pływa po Jeziorze Sławianowskim, drugi stworzył przystań kajakową na Głomi. Oba pomysły okazały się strzałem w dziesiątkę
Zamiłowanie do pracy z drewnem miał już dziadek Marcina Borzycha z Buntowa. Albin Borsich był z zawodu stolarzem. To w połączeniu z talentem do majsterkowania pozwalało mu tworzyć meble z litego drewna. Wiele z nich pewnie jeszcze do dzisiaj służy tym, którzy je u niego zamówili. Wykonanie było solidne. Produkcja szła nieźle do czasu, gdy zaczęło brakować materiału. Co więc było robić? Szukać nowego źródła? Skupować je z odleglejszych stron? Nie. Pan Albin miał inny pomysł......
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 95% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!