Ulica Kopernika od lat wymaga inwestycji.
Jest w złym stanie i niezbędna jest tam naprawa
– o problemie wie burmistrz Adam Pulit i deklaruje, że będzie chciał umieścić ją w planie inwestycji w 2018 roku.
Nie chodzi tam tylko o kosmetykę, o samo wylanie nawierzchni. Trzeba zrobić to kompleksowo, w odpowiednim standardzie, uwzględniając m.in. kwestie związane z odprowadzaniem wody deszczowej
– stwierdza. Wyjaśnienia padają w kontekście pytań o to, dlaczego zadania nie wykonano w ramach realizowanej tutaj niedawno inwestycji, gdy przy Kopernika kładziono chodnik.
Droga nie była w zakresie tego projektu, ale uważam, że to kolejny priorytet w tym obszarze
– wyjaśnia burmistrz. Nie wszyscy są jednak zadowoleni z tego, jak wykonano chodnik. Na zastosowanie błędnego rozwiązania zwraca uwagę lekarz, który ma w pobliżu prywatny gabinet.
Waldemar Głębczyński podkreśla, że po ostatnich pracach pogorszył się w tym miejscu stan osiedlowej drogi i parkingu, na którym zresztą po wykonanej inwestycji ograniczono ilość miejsca do parkowania. Na tych miejscach, które pozostały jest piasek. Zdjęto betonowe płytki – popularne plastry miodu, które były może stare i nie prezentowały się tak okazale jak polbrukowa kostka, ale zapewniały jednak solidną, bo utwardzoną powierzchnię do parkowania, co ma znaczenie głównie przy opadach deszczu. Burmistrz wyjaśnia, że trzeba było je zdjąć kładąc nowy chodnik, ale w przyszłości parking będzie ponownie utwardzony, a prace będą wykonane z jednoczesnym remontem drogi. Zdaniem stomatologa nonsensownym był jednak sposób położenia chodnika. Zamiast prowadzić równolegle, w bliskiej odległości od ściany szczytowej pobliskiego bloku, trakt położono łukiem, skutecznie ograniczając dotychczasowe miejsca parkingowe.
Nie rozumiem zastosowania takiego rozwiązania. Miasto boryka się z problemami jeżeli chodzi o parkowanie, a tutaj, gdzie miejsca do stawiania samochodów były, w zasadzie je zabrano
– mówi Waldemar Głębczyński, podkreślając, że z jego uwagami zgadza się drugi z pracujących tutaj lekarzy, Andrzej Osiński (w ostatnich dniach nie udało nam się z nim skontaktować).
Interweniowałem u burmistrza jeszcze w trakcie realizacji inwestycji. Poinformowano mnie, że na tym etapie nie można nic zrobić. To jest dla mnie coś absurdalnego
Reklama
– mówi Waldemar Głębczyński i pyta, kiedy zgłaszać zastrzeżenia jeśli nie w trakcie prac.
Adam Pulit wyjaśnia, że zastosowanie takiego rozwiązania było efektem rozmów z mieszkańcami tej części miasta. Sposób realizacji inwestycji preferowany przez Waldemara Głębczyńskiego był im przedstawiony, ale, jak mówi burmistrz, nie znalazł poparcia większej części mieszkańców.
To było mocno dyskutowane i większość opowiedziała się, że chce mieć w tym miejscu bezpieczne przejście. Przyjęte rozwiązanie jest odpowiedzią na głosy większości
Reklama
– argumentuje Adam Pulit. Dodaje, że liczy się z opiniami mieszkańców, czego dowodem jest również fakt, że pozostawiono w pobliżu – ponownie w zgodzie z wolą mieszkańców – osiedlowy trzepak.
Konsultacje na etapie projektu przeprowadzali też miejscowi radni i pamiętam, że właśnie tam powiedziano, że trzepak powinien zostać. I został. Ten trzepak potraktowałem jako symbol współdecydowania
– mówi Adam Pulit.
Waldemar Głębczyński dodaje:
wcześniej można było tutaj postawić osiem–dziewięć samochodów, teraz mniej
Reklama
– przyznaje, że parkowali tutaj nie tylko pacjenci gabinetów, ale też mieszkańcy osiedla. Nie przemawiają też do niego argumenty o bezpiecznym przejściu chodnikiem, bo kierowcy niejednokrotnie i tak stawiają samochody podobnie jak dotychczas.
Proszę spojrzeć
– lekarz pokazuje na ślady opon na nowym chodniku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Cytat "Zdjęto betonowe płytki – popularne plastry miodu" Owe plastry miodu to trelinka.
Redakcja robi cenzurę i usuwa nie wygodne a nie obrażające kogokolwiek wpisy
Uważam ,że powinno to byc zrobione jakoś po ludzku. Jak już zrobili ten nieszczęsny chodnik to od razu powinni porzadnie zrobić drogę . Przecież jak pada deszcz to stoi tam mnóstwo wody a co za tym idzie podmywa się chodnik . Za rok będą rozbierac chodnik i kłaść na nowo bo przez podmycie piasku bedzie krzywy i bedzie się zapadał. Droga tam jest fatalna a jak ludzie nastawiają samochodów to nie da się podjechać karetką. Trzeba przytrzymywać nosze żeby ktoś nie wypadł w trakcie transportu do lekarza. Zabić się można na tym piachu . Porażka.
Nie bądź psem ogrodnika
Ma racje
Jeżeli dobrze rozumiem,to ma mniej miejsc parkingowych przy SWOIM. Co może mieć związek z mniejszym powodzeniem "firmy". Ale na to już "ludzie" patrzec nie będą!
Po staremu niby "lepiej" bo parkowalo wiecej aut. Auta czesto stawaly zbyt blisko bloku, idac do smietnika kazdy je omijal i musial isc po piachu, blocie, kałużach. Pan Glebczynski patrzy na to z innego punktu niz mieszkancy bloku i z tego punktu widzenia lepiej "zeby bylo tak jak bylo". Tyle opinii co ludzi...
Cytat "Zdjęto betonowe płytki – popularne plastry miodu" Owe plastry miodu to trelinka.
Redakcja robi cenzurę i usuwa nie wygodne a nie obrażające kogokolwiek wpisy
Uważam ,że powinno to byc zrobione jakoś po ludzku. Jak już zrobili ten nieszczęsny chodnik to od razu powinni porzadnie zrobić drogę . Przecież jak pada deszcz to stoi tam mnóstwo wody a co za tym idzie podmywa się chodnik . Za rok będą rozbierac chodnik i kłaść na nowo bo przez podmycie piasku bedzie krzywy i bedzie się zapadał. Droga tam jest fatalna a jak ludzie nastawiają samochodów to nie da się podjechać karetką. Trzeba przytrzymywać nosze żeby ktoś nie wypadł w trakcie transportu do lekarza. Zabić się można na tym piachu . Porażka.