Reklama

Tworzą cuda

16/08/2016 19:00
Emilia Jiers, Pela Kucharska–Sztekel, Maria Jacukowicz oraz Jan Orlikowski – w zaciszu ich domów powstają cuda. Mówić o nich rękodzielnicy to zbyt mało. Pasjonaci to zbyt ogólnie...

Zaczęło się w podstawówce

Mieszkałam wtedy na Lubelszczyźnie. To były lata 60–te, gdy w piątej klasie szkoły podstawowej był przedmiot, na którym uczyliśmy się prac domowych. Z pięciu sióstr tylko mnie to tak zainteresowało

– o pierwszym kontakcie z szydełkowaniem mówi Maria Jacukowicz z Paruszki.

Wciągnęło mnie to na dobre

– dodaje, śmiejąc się. Nie ma w tym przesady, bowiem od tamtego czasu każdą wolną chwilę poświęca operowaniu szydełkiem, choć nie tylko.

Najwięcej czasu jest na to zimą

– mówi pani Maria, która wiosnę i lato poświęca raczej na rzecz zajęć w ogrodzie. Podczas chłodniejszych miesięcy powstaje około dziesięć, dwanaście różnych prac. Ile powstało ich już łącznie, przez minione kilkadziesiąt lat trudno policzyć. Faktem jest natomiast, że wiele z nich pani Maria ma w swych zbiorach do dzisiaj. Inna sprawa, że te rękodzieła rozeszły się po całej rodzinie i znajomych jako prezenty.

Reklama

Emilia Jiers i Pela Kucharska - Sztekel często spotykają się by wspólnie popracować. Panie szczególnie upodobały sobie frywolitki

Serwetki, bieżniki, ozdoby świąteczne, a od dekady także frywolitki

– wymienia M. Jacukowicz. Te ostatnie to tzw. artystyczne koronki, wymyślone około 200 lat temu, które powstają z użyciem cienkiej nici i czółenka.

W tej technice nie ma miejsca na pomyłkę. Wymagane jest pełne skupienie. Przy szydełkowaniu można coś rozpruć, poprawić – tu nie ma to sensu, lepiej zaczynać od nowa

Reklama

– mówi pani Maria. By każda z prac miała odpowiedni sznyt przechodzi jeszcze „obróbkę końcową”. Pranie, krochmalenie, prasowanie – nie zawsze obowiązkowe, ale taki zestaw pozwala na osiągnięcie idealnego efektu.

Dzięki takiej robocie się człowiek nigdy nie nudzi. Jak skończę jedno, szukam już nowych wzorów

– śmieje się pani Maria.

Obrazy jak malowane

Ściany domu Jana Orlikowskiego zdobią obrazy. Nie są jednak malowane, lecz wyszywane w technice haftu krzyżykowego.

Zacząłem w latach 60. Dojeżdżaliśmy wtedy z żoną do pracy, do Zakrzewa pociągiem. Długo trzeba było na niego czekać, więc dla zabicia czasu szydełkowaliśmy i tak nam zostało do dzisiaj

Reklama

– o początkach tej pasji mówi pan Jan. Na poważniejsze prace rękodzielnicze przyszedł czas wraz z emeryturą.

Byłem kierowcą i zawsze bardzo dużo pracowałem. Nie umiem usiąść i nic nie robić. Gdybym tak usiadł, to byłbym już pewnie u Św. Piotra

– śmieje się. Kunszt, z jakim wykonał zdobiące pokój dzienny sakralne wizerunki, zachwyca.

​​ Jeden z najtrudniejszych obrazów składał się z 42 tysięcy kratek. Nić przez pojedynczą kratkę trzeba było przeciągać cztery razy

– wyjaśnia. Jeśli obraz składa się z trzech, czterech kolorów i jest formatu bliskiego kartce papieru A3 „wystarczą” trzy, cztery miesiące regularnej pracy przy takim dziele, by było gotowe. Im większa skala i im więcej kolorów tym jest trudniej i dłużej.

Reklama

Dzień w dzień

Emilia Jiers wykłada na stół obrus, który wyszywała mając 13 lat.

To jedna z moich pierwszych, poważniejszych prac, ma już ponad 60 lat

– wspomina. Po materiale zużycia nie widać. Można za to dostrzec, jaka wówczas panowała moda jeśli chodzi o ozdobniki tkanin. Dominowały głównie niebieskie kwiaty.

Robótki ręczne znam od dziecka, często zabierałam je w pole. Robiło się to, bo wielu rzeczy po prostu nie szło kupić

– mówi pani Emilia. Dzisiaj jest prawdziwą mistrzynią, czego dowodem są szafy i szuflady uginające się od jej prac. Do tego, podobnie jak w przypadku pani Marii, obdarowana została cała rodzina i bliscy.

Reklama

Inspiratorką Elizy Szefler była jej babcia Emilia Jiers. Dziewczyna specjalizuje się w hafcie krzyżykowym

Właściwie codziennie coś robię. Do godziny 14:00 zajmuję się pracami domowymi, później do 21, nawet 22:00 potrafię, rzecz jasna z przerwami, spędzać czas z szydełkiem albo czółenkiem. Bardzo wciągnęłam się w robienie frywolitek

– mówi pani Emilia. W tym wymagającym zajęciu, gdzie każdy drobny element powstaje oddzielnie, towarzyszy jej Pela Kucharska–Sztekel.

Uczyłam kiedyś w szkole, gdzie prowadziłam właśnie zajęcia z prac domowych, technicznych. Frywolitkami zafascynowała mnie pani Bogusia Czarnecka. Zaczęło się od prostych kołnierzyków, a skończyło na tym, że zorganizowałyśmy kurs tej techniki. Wzięło w nim udział około 30 pań, jednak tych, które pracują w tej technice jest może z 7, 8

Reklama

– mówi pani P. Kucharska–Sztekel i pokazuje serię prac, które wykonała w towarzystwie pani Emilii i nie tylko.

To bardzo miła forma spędzania czasu. Siadamy sobie, popijamy kawę, rozmawiamy i „frywolitkujemy”. Szukamy też często nowych wzorów, nowych projektów

– śmieje się pani Emilia. Inspirację czerpią z fachowej literatury i internetu. Dzięki temu powstają też prace 3D, w niezliczonej ilości form.

Pani Maria Jacukiewicz szydełko poznała w piątej klasie szkoły podstawowej. Od tamtej chwili nie wyobraża sobie życia bez tego typu prac

Reklama

Ozdobienie frywolitką jednej, niewielkiej bombki choinkowej zajmuje około 3 godziny

– stwierdza pani Emilia.

Okresy przedświąteczne to czas, gdy działamy jak mała fabryka

– dodaje pani Pela. Ich prac jednak kupić nie można. Robione są dla własnej satysfakcji.

Po prostu sprawia nam to przyjemność

– mówią panie. Dzielą się nią z innymi.

Moja wnuczka, Eliza, pojęła jak robić frywolitki w jeden dzień

– studentkę ostatniego roku UAM w Poznaniu chwali babcia.

Znam tę technikę od 3 lat, ale bardziej ciągnie mnie do haftu krzyżykowego, który poznałam jeszcze wcześniej

Reklama

– wtrąca Eliza Szefler. Na pytanie, czy pójdzie w ślady babci uśmiecha się.

To ona mnie do tego zainspirowała

– dodaje. Śmieje się też pani Emilia.

To wciąga, i to bardzo. Ja mam już wrażenie, że mi dnia nie starcza, że jest za krótki na te robótki.

***

Przedstawionych rękodzielników i ich dzieła będzie można zobaczyć podczas gminno–parafialnych dożynek, które zaplanowane są w tym roku w Dolniku na 27 sierpnia.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    k - niezalogowany 2016-08-16 20:55:46

    Brawo!!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości