Reklama

Tymczasowa cisza w kościele

29/03/2017 07:00
Organy w kościele parafialnym w Głubczynie milczą. Jak zapewnia ks. Mirosław Krupiński, jest to chwilowe. Warto poczekać, bo dzięki temu instrument odzyska dawny blask

Gdy się na nie patrzy, wydają się ogromne. Jak wyjaśnia ks. Mirosław Krupiński, proboszcz parafii pw. Trójcy Świętej w Głubczynie, te 14–głosowe organy są jednak tylko przykładem tych najmniejszych modeli, z jakimi można spotkać się w Polsce, ale w tak małym kościele rzeczywiście mogą wyglądać imponująco. Ich wiek szacowany jest na drugą połowę XVIII wieku, kościół w Głubczynie powstał natomiast w 1871 roku. Instrument ten najprawdopodobniej przywieziony został tutaj z innej świątyni.

Okazało się, że marmur widoczny na organach, ten sam co na ambonie i chrzcielnicy, nie znajdował się na nich pierwotnie. Gdy konserwator robił próbki wyszło, że był tam inny kolor

Reklama

– wyjaśnia proboszcz.

Zawsze jest tak, że gdy dokonuje się konserwacji wraca się do tego co pierwsze, ale w tym przypadku będzie to odbiegało od całości. Póki co nie wiadomo zatem, jak będzie, konserwatorzy mają dopiero zdecydować

– dodaje ks. Mirosław.

Zewnętrzne elemnty instrumentu będą odrestaurowane w późniejszym czasie. Być może już w przyszłym roku

Praca wre

Pierwszy etap renowacji zabytkowego instrumentu już się rozpoczął. Do pracy przystąpił organomistrz Bogumił Pachomski spod Nakła nad Notecią. Jego działania polegają przede wszystkim na kompleksowym odnowieniu mechanizmu grającego. Całkowity koszt jego renowacji to około 69 tys. złotych. W tym roku konserwacją wewnętrznych elementów drewnianych zajmie się również konserwator zabytków. Jego zadanie wyceniono na ponad 44 tys. złotych. Całość ma być gotowa najpóźniej na przełomie października i listopada. Wtedy to będzie można usłyszeć odnowiony instrument. Na tym prace jednak nie kończą się, do remontu pozostanie jeszcze cała zewnętrzna część organów. Dziś nie ma jednak na to funduszy. Drugi etap prac szacowany jest na około 50–60 tys. złotych, całość zamknie się zatem w kwocie około 180 tys. złotych.

Reklama

Zbiórka trwa

Tegoroczną renowację udaje się zrobić dzięki wsparciu gminy Krajenka w wysokości 30 tys. złotych i składek własnych parafian oraz sponsorów. Proboszcz złożył również wnioski o dofinansowanie do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego, Wielkopolskiego Konserwatora Zabytków w Poznaniu i Starostwa Powiatowego w Złotowie. Nadal czeka na decyzję.

To jeszcze nie koniec

Renowacja XVIII–wiecznych organów to z pewnością wielki sukces. Tym bardziej, że stan instrumentu z roku na rok pogarszał się. Z informacji, jakimi dysponuje proboszcz wynika, że najprawdopodobniej nigdy nie były one odnawiane. Jeśli w przyszłym roku uda się dokończyć renowację, kolejny zabytek w kościele w Głubczynie odzyska dawny blask (odnowiono już ołtarz główny, dwa boczne, ambonę, chrzcielnicę, krucyfiks, a także ceglaną elewację świątyni i wieżę kościelną). Proboszcz chciałby w niedalekiej przyszłości zainstalować tutaj również ogrzewanie, wymienić posadzkę, ławki, a także dokończyć chodnik wokół kościoła. Potrzeb zatem jest jeszcze wiele, niemniej jednak to co udało się zrobić do tej pory napawa dumą. Tym bardziej, że jest to zasługa całej społeczności.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Darek - niezalogowany 2017-03-29 12:24:28

    Nowe organy będą też niedługo budowane w parafii pw. św. Piotra i Pawła Ap. w Złotowie. Może kto wie, gdzie jeszcze w naszej okolicy stoją niegrające organy albo złożone gdzieś na chórze, czy strychu?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości