Reklama

Uciekinierzy w Złotowie

16/01/2019 07:00

Mówi się „historia lubi się powtarzać” i coś w tym jest, ale nie musi być. Miasto Złotów w swojej historii przeżyło już nieraz uciekinierów, po raz ostatni w czasie drugiej wojny światowej, w roku 1944 i 1945, kiedy to dotarli na ziemię złotowską liczni uciekający ze Wschodu, którzy uciekali przed nawałą sowiecką, która przyniosła jednym wolność, a innym niewolę, gwałt i śmierć

Na ziemię złotowską trafili nie tylko przesiedleńcy ze Wschodu pochodzenia niemieckiego, ale od 1944 roku dotarło tutaj dużo uciekinierów przed frontem sowieckim, zwłaszcza z Litwy, o czym wspominam krótko w opublikowanej książce Ofiary cywilne ziemi złotowskiej w II wojnie światowej 1939-1945, s.67-74. Ponieważ dotychczas nie znalazłem wyjaśnienia, dlaczego ci ludzie uciekali i z jakiego powodu trafili na ziemię złotowską, możemy jedynie przypuszczać, że były to osoby nie tylko pochodzenia niemieckiego, ale również kolaborujące z niemieckim okupantem. Bojąc się zemsty ze strony sowieckiej udali się na tułaczkę w kierunku Niemiec Zachodnich. Nie tylko zima i głód, ale również choroby i wycieńczenie zbierały tutaj swoje żniwo. Wiele osób, w tym szczególnie starszych, chorych i dzieci zmarło na ziemi złotowskiej. Dokładnej ich liczby nigdy nie poznamy.

W celu przyjęcia i zakwaterowania uciekinierów złotowskie władze powiatowe i miejskie organizowały zastępcze kwatery, w których to oni znajdowali tymczasowe zabezpieczenie przed dalszą wędrówką na Zachód. Erich Hoffmann w swoich pamiętnikach niewiele o tym pisze, bowiem go w tym czasie w Złotowie nie było. Siedział w więzieniu w Pile, a potem w Greifswaldzie. Stąd każda informacja na ten temat jest bezcenną. Jedną z nich jest jedna niedawno nabyta fotografia ilustrująca ładowanie (lub zładowanie) na samochód ciężarowy wyposażenia do spania w większej ilości. Z opisu wynika, że to zbiórka dla uciekinierów, którzy się już pojawili lub dopiero pojawią się w Złotowie. Ilość załadowanego sprzętu świadczy o dużej gotowości ówczesnych mieszkańców Złotowa do ofiary i pomocy.

Reklama

Czy ta historia może się powtórzyć? Czy obecni złotowianie tak chętnie będą innym pomagać? Oby się ta historia w tym przypadku nie powtórzyła!

Na zdjęciu można zobaczyć fragment naszego Złotowa, który już dzisiaj nie istnieje. Który złotowianin jest w stanie ten fragment rozpoznać? (podpowiadam: chodzi o ulicę, na której znajduje się Redakcja „Aktualności Lokalnych”).

prof. dr hab. Joachim Zdrenka

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-01-16 08:35:16

    na pewno nie przyjmiemy uchodzcow ktorych merkel zaprosila do europy. niosa tylko strach i gwalty i smierc, ataki z nozami, przejezdzanie ludzi samochodami, strach wychodzic na ulice stad przeprowadzilam sie z Dortmund do Flatow

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-01-16 09:15:28

    Przy czerwonej szkole na Schulstrasse.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2019-01-16 09:42:19

    Chodzi o ulicę Wojska Polskiego, okolice gdzie aktualnie jest sklep CCC

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości