Mówi się „historia lubi się powtarzać” i coś w tym jest, ale nie musi być. Miasto Złotów w swojej historii przeżyło już nieraz uciekinierów, po raz ostatni w czasie drugiej wojny światowej, w roku 1944 i 1945, kiedy to dotarli na ziemię złotowską liczni uciekający ze Wschodu, którzy uciekali przed nawałą sowiecką, która przyniosła jednym wolność, a innym niewolę, gwałt i śmierć
Na ziemię złotowską trafili nie tylko przesiedleńcy ze Wschodu pochodzenia niemieckiego, ale od 1944 roku dotarło tutaj dużo uciekinierów przed frontem sowieckim, zwłaszcza z Litwy, o czym wspominam krótko w opublikowanej książce Ofiary cywilne ziemi złotowskiej w II wojnie światowej 1939-1945, s.67-74. Ponieważ dotychczas nie znalazłem wyjaśnienia, dlaczego ci ludzie uciekali i z jakiego powodu trafili na ziemię złotowską, możemy jedynie przypuszczać, że były to osoby nie tylko pochodzenia niemieckiego, ale również kolaborujące z niemieckim okupantem. Bojąc się zemsty ze strony sowieckiej udali się na tułaczkę w kierunku Niemiec Zachodnich. Nie tylko zima i głód, ale również choroby i wycieńczenie zbierały tutaj swoje żniwo. Wiele osób, w tym szczególnie starszych, chorych i dzieci zmarło na ziemi złotowskiej. Dokładnej ich liczby nigdy nie poznamy.
W celu przyjęcia i zakwaterowania uciekinierów złotowskie władze powiatowe i miejskie organizowały zastępcze kwatery, w których to oni znajdowali tymczasowe zabezpieczenie przed dalszą wędrówką na Zachód. Erich Hoffmann w swoich pamiętnikach niewiele o tym pisze, bowiem go w tym czasie w Złotowie nie było. Siedział w więzieniu w Pile, a potem w Greifswaldzie. Stąd każda informacja na ten temat jest bezcenną. Jedną z nich jest jedna niedawno nabyta fotografia ilustrująca ładowanie (lub zładowanie) na samochód ciężarowy wyposażenia do spania w większej ilości. Z opisu wynika, że to zbiórka dla uciekinierów, którzy się już pojawili lub dopiero pojawią się w Złotowie. Ilość załadowanego sprzętu świadczy o dużej gotowości ówczesnych mieszkańców Złotowa do ofiary i pomocy.
Czy ta historia może się powtórzyć? Czy obecni złotowianie tak chętnie będą innym pomagać? Oby się ta historia w tym przypadku nie powtórzyła!
Na zdjęciu można zobaczyć fragment naszego Złotowa, który już dzisiaj nie istnieje. Który złotowianin jest w stanie ten fragment rozpoznać? (podpowiadam: chodzi o ulicę, na której znajduje się Redakcja „Aktualności Lokalnych”).
prof. dr hab. Joachim Zdrenka
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
na pewno nie przyjmiemy uchodzcow ktorych merkel zaprosila do europy. niosa tylko strach i gwalty i smierc, ataki z nozami, przejezdzanie ludzi samochodami, strach wychodzic na ulice stad przeprowadzilam sie z Dortmund do Flatow
Przy czerwonej szkole na Schulstrasse.
Chodzi o ulicę Wojska Polskiego, okolice gdzie aktualnie jest sklep CCC
do "gość 2019-01-16 08:35:16" Widzę, że do tego stopnia nie panujesz nad strachem, że najbezpieczniejszym miejscem dla ciebie będzie oddział psychiatrii w szpitalu "Flatow".
Nie ważne gdzie to zdjęcie zrobione, a kto na nim jest? Hittlerianische Jugend. Litwini szli ramie w ramie z Hitlerem, co wyrabiali w Wilnie z ludnością Polską w czasie wojny zapomniało się!!!
Polecam serial HOMELAND o tym jak CIA walczy z terroryzmem.
Moim zdaniem to mobilizacja Hitlerjugend Flatow przed zbliżającą się ofensywą , sądząc po ubranych osobach w tle to raczej póżne lato 1944.Pod koniec 1944 roku, przywództwo HJ oznajmiło pobór wszystkich członków HJ, szczególnie z rocznika urodzonego w 1928 i 1929 roku. Jedna z pierwszych formacji bojowych zorganizowanych w styczniu 1945 roku z tego poboru, były HJ-Panzervernichtungs-Einheiten (formacje przeciwpancerne HJ). Ich członkowie otrzymali minimalne przeszkolenie. Chłopcy, często w wieku nie więcej jak 11 lat, byli pobieżnie zaznajamiani z Panzerfaust i niezwłocznie wysyłani na front. Wiem to z opowiadań mojej babci ,gdzie jej syn a mój wujek będąc w HJ został zmobilizowany i wysłany na front pod koniec wojny.Być może zdjęcie to przedstawia organizowanie punktu mobilizacji HJ.
O ludobójstwie Polaków na Wołyniu (zwłaszcza pis) też zapomnieli...nawpuszczali tu 4 mln ukraińców, teraz sprowadzają hindusów, filipinczyków, wietnamców i co im się tam jeszcze zamarzy...więc zamiast bać się arabów to bardziej bym patrzył na wschód i nie mam tu namysli Rosji, tylko ukrainę. Dziwnym trafem ukraincy przemycają najwięcej broni do Polski...pytanie tylko po co??!!...
No tak tylko zdjęcie nie mówi czy przyjeżdżają czy wyjeżdżają. Sam byłem świadkiem jak w latach 60tych czy 70tych ci którzy przybyli ze wschodu z radością pakując się na samochody ciężarowe mając zgodę władz churmem sąsiad za sąsiadem wyjeżdżali do Faterlandu. Kiedy po co najmniej 30stu latach przyjeżdżali z pełnym zadowoleniem mówili jak zmieniło się ich życie, cytuję ,, tu sprzątałam/łem gówno tam robię to samo z tym że wiem za co. Podobnie jest i dzisiaj ci co wyjeżdżają z naszego miasta a wiedzą po co jadą nie będą narzekali na podjętą przez siebie decyzję. To my rdzenni mieszkańcy Złotowa począwszy od lat powojennych opanowanych przez komunistów, potem walczących w solidarności na każdym poziomie o Wolną Polskę w biedzie, zacofaniu i niedostatku, zamknięci na świat przez sowieckiego przyjaciela zasługujemy na uznanie i pamięć. To my w tym zniewolonym kraju a nie ci co wyjeżdżali z niego po wojnie przyczyniliśmy się do rozwoju Polski na tyle ile było to możliwe. Gloryfikowanie uciekinierów jest nie na miejscu bo ci którzy tu zostali też narażeni byli na to samo co ich odstraszało. To trzeba było przeżyć a wielu także mieszkańcom Złotowa się nie udało i to dzięki UB, SB czy komunistycznym donosicielom TW którzy dzisiaj mają się bardzo dobrze i też przez niektórych ważnych działaczy prawicowych są wywyższani pomimo że wielu mieszkańców z nimi przechodzi tę samą gehennę co w latach komunizmu. Historia tak ale ta rozważna i prawdziwa a zdjęcia cóż są tylko pamiątką ale czy oddają prawdę.
No tak tylko zdjęcie nie mówi czy przyjeżdżają czy wyjeżdżają. Sam byłem świadkiem jak w latach 60tych czy 70tych ci którzy przybyli ze wschodu z radością pakując się na samochody ciężarowe mając zgodę władz churmem sąsiad za sąsiadem wyjeżdżali do Faterlandu. Kiedy po co najmniej 30stu latach przyjeżdżali z pełnym zadowoleniem mówili jak zmieniło się ich życie, cytuję ,, tu sprzątałam/łem gówno tam robię to samo z tym że wiem za co. Podobnie jest i dzisiaj ci co wyjeżdżają z naszego miasta a wiedzą po co jadą nie będą narzekali na podjętą przez siebie decyzję. To my rdzenni mieszkańcy Złotowa począwszy od lat powojennych opanowanych przez komunistów, potem walczących w solidarności na każdym poziomie o Wolną Polskę w biedzie, zacofaniu i niedostatku, zamknięci na świat przez sowieckiego przyjaciela zasługujemy na uznanie i pamięć. To my w tym zniewolonym kraju a nie ci co wyjeżdżali z niego po wojnie przyczyniliśmy się do rozwoju Polski na tyle ile było to możliwe. Gloryfikowanie uciekinierów jest nie na miejscu bo ci którzy tu zostali też narażeni byli na to samo co ich odstraszało. To trzeba było przeżyć a wielu także mieszkańcom Złotowa się nie udało i to dzięki UB, SB czy komunistycznym donosicielom TW którzy dzisiaj mają się bardzo dobrze i też przez niektórych ważnych działaczy prawicowych są wywyższani pomimo że wielu mieszkańców z nimi przechodzi tę samą gehennę co w latach komunizmu. Historia tak ale ta rozważna i prawdziwa a zdjęcia cóż są tylko pamiątką ale czy oddają prawdę.
Kiedyś złotów byl niemiecki.... Teraz staje się powoli ukraiński haha... A tak gadali na Jastrowie... Prosze bardzo jeszcze trochę :) uczcie sie juz ukrainskiego... Niebawem będzie on językiem urzędowym :) ha ha ha
polacy wy jstescie naprawde ..stuknieci !...hihihi
na pewno nie przyjmiemy uchodzcow ktorych merkel zaprosila do europy. niosa tylko strach i gwalty i smierc, ataki z nozami, przejezdzanie ludzi samochodami, strach wychodzic na ulice stad przeprowadzilam sie z Dortmund do Flatow
Przy czerwonej szkole na Schulstrasse.
Chodzi o ulicę Wojska Polskiego, okolice gdzie aktualnie jest sklep CCC