Gdzie mieszka miłość? W sercach, błyszczących radością oczach, czułych gestach, a czasami... 4 domy dalej
On urodził się w Radomskim, ona chowała się w Łódzkim, oboje musieli jednak wiele kilometrów zostawić za sobą, by ich drogi się zeszły – w Szwecji, w zachodniopomorskim. - Zapoznaliśmy się w 59` - wspomina Tadeusz Gazda. Na zabawie. Mężczyzna był wówczas z wizytą u szwagra. ONA mieszkała 4 domy dalej. Marianna kompletnie zauroczyła niespełna 25-letniego wówczas Tadeusza. - Pisałem liściki – mężczyzna dziś trochę nieśmiało uśmiecha się do wspomnień. Jest ich wiele – tych przyjemnych, i tych, o których chciałoby się zapomnieć, albo inaczej – tych, które nie powinny istnieć. - W 45` straciłem oko – pan Tadeusz wraca do chwili, w której znalazł pióro. Jak się okazało, z zapalnikiem. - Pełno tego było... – przypomina sobie. Wystrzeliło prosto w oko. - Krew się lała... - na szczęście Rosjanie, którzy przejeżdżali nieopodal jakoś zatamowali krwawienie, oka nie udało się jednak uratować. [[reklama]] Panią Mariannę życie również doświadczyło. Wirusowe zapalenie mózgu – kiedy nadzieja była coraz bardziej krucha, wola życia wzięła górę nad chorobą. „Pamiątki” po niej są widoczne do dziś, najważniejsze jest jednak wsparcie, którego małżonkowie udzielali sobie przez lata oraz usilne trwanie w miłości.
Małżonkowie na medal
Od 11 maja 1963 roku, kiedy to państwo Gazdowie stanęli na ślubnym kobiercu, minęło 50 lat. Szczęśliwych, momentami wyczerpujących i trudnych, jubilaci przetrwali jednak wszystkie zawieruchy. Wychowali 6 dzieci – zajmowała się nimi pani Marianna, pan Tadeusz przez ponad 20 lat był gajowym. Najpierw w Nadleśnictwie Trzebieszki, później – Jastrowie. [[reklama]] Małżonkowie doczekali się 16 wnuków i 6 prawnuków. Silnej rodziny 2 lipca, w ich domu w Trzebieszkach, pogratulowali małżonkom burmistrz miasta i gminy Jastrowie Piotr Wojtiuk oraz kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Jolanta Żendel, którzy przywieźli ze sobą coś więcej aniżeli serdeczne życzenia. Złote Medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie nadane przez prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej przypiął jubilatom do piersi P. Wojtiuk. W ich ręce trafiły również pamiątkowe legitymacje, a panią Mariannę obdarowano dodatkowo bukietem kwiatów.
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze