Kobieta mówi o złym potraktowaniu jej w urzędzie pracy przez jedną z pracownic instytucji. Górę wzięły emocje, paść miały przykre, wręcz bulwersujące słowa. Kierownictwo urzędu zapewnia, że trwa postępowanie wyjaśniające
Do zdarzenia doszło kilka dni temu. W urzędzie pojawiła się kobieta w celu rejestracji jako osoby bezrobotnej. Wcześniej była już na kuroniówce, jednak wyjechała i dostała wezwanie do złożenia stosownego podpisu. Napisała list do Powiatowego Urzędu Pracy w Złotowie, informując o wyjeździe i o tym, że zgłosi się za kilka dni. Przyznaje, wśród wielu spraw zapomniała o terminie złożenia parafki. Tego dnia miała udać się z chorym dzieckiem do lekarza. Chcąc uniknąć konieczności płacenia za wizytę, około 12.30 miała zjawić się w urzędzie, aby zdążyć z rejestracją jeszcze przed wizytą w gabinecie. Rejestracja bezrobotnych trwa do godziny 14.00. Jak relacjonuje, kiedy zajęła miejsce w kolejce, zaczęło się zamieszanie.
To tylko fragment artykułu z AL 33/2013, s.8
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze