Reklama

Utrzymanie sal wiejskich i inwestycje. Gmina Lipka już wie, na co wyda fundusz sołecki

15/10/2016 12:00
Fundusz sołecki w gminie Lipka realizowany jest od 2010 roku. W latach 2010-2016 w gminie przeznaczono na niego blisko 1,3 miliona złotych

Kilka dni temu zakończyły się zebrania wiejskie, na których typowano inwestycje i zakupy w ramach funduszu sołeckiego na 2017 rok. Spośród dziewiętnastu gminnych sołectw tylko sześć nie przeznaczy pieniędzy z przyszłorocznego funduszu na bieżące utrzymanie sal wiejskich. Prawie we wszystkich przypadkach, dlatego że we wsiach tych nie ma typowych świetlic wiejskich. Mieszkańcy Bługowa, Smolnicy czy Lipki mają do dyspozycji sale w remizie OSP Lipka i GOK, a mieszkańcy Małego, Nowego i Wielkiego Buczka korzystają z sali w remizie OSP Wielki Buczek oraz z pomieszczeń miejscowego Wiejskiego Domu Kultury. Wszystkie pozostałe wioski przeznaczą część pieniędzy na utrzymanie sal wiejskich, a dodatkowo w niektórych przewidziano inwestycyjne działania.

Oni mają najwięcej

Tradycyjnie najwyższą pulą dysponuje Lipka. Ponad 31 tys. zł ma być wydane na: dofinansowanie OSP Lipka oraz gminnego koła wędkarskiego, zakup tłucznia na drogi lokalne, zagospodarowanie terenu przy szkole oraz doposażenie jej boiska, a także zagospodarowanie terenu rekreacyjnego na osiedlu Winiarnia. Drugi najwyższy budżet ma sołectwo Łąkie. Ponad 20,5 tys. zł ma być przeznaczone na: wymianę instalacji elektrycznej oraz założenie centralnego ogrzewania na sali wiejskiej i zagospodarowanie plaży przy miejscowym jeziorze. Po blisko 18 tys. zł mają do dyspozycji mieszkańcy Debrzna Wsi i Scholastykowa. W pierwszym z sołectw pieniądze będą wydane na wykonanie placu zabaw i remont świetlicy, a w drugim na budowę chodnika i doposażenie sali wiejskiej.

Reklama

Po sąsiedzku

Po ponad 14 tys. zł będą mogli rozdysponować mieszkańcy Czyżkowa, Kiełpina i Wielkiego Buczka: w Czyżkowie na zakup polbruku i utrzymanie terenu zielonego; w Kiełpinie na wykonanie przyłącza wodociągowego, zakup kosy spalinowej, utrzymanie terenu zielonego i wyposażenie sali wiejskiej; a w Wielkim Buczku na zakup materiałów do remontu chodników, doposażenie kuchni i boiska. Nowy Buczek i Batorówko mają budżety w wysokości około 12 tys. zł. Zakup polbruku, tablicy ogłoszeń, tłucznia – to wybory mieszkańców Nowego Buczka; przebudowa sali wiejskiej, zagospodarowanie placu rekreacyjnego, koszenie terenu zielonego – na to z kolei zdecydowali się mieszkańcy Batorówka.

Po około 11 tys. zł mają: Mały Buczek, Osowo, Nowe Potulice i Trudna. W przypadku Małego Buczka pieniądze będą wydane na remont dróg i zakup lamp; w Osowie na zakup polbruku, wyposażenie sali wiejskiej, odwodnienie drogi w pobliskim Stołuńsku; w Nowych Potulicach na dofinansowanie sali w sąsiednich Potulicach, zakup lamp i przygotowanie terenu pod wiatę; a w Trudnej na czyszczenie i pogłębienie stawu oraz modernizację sali wiejskiej.

Reklama

Kwoty około 10,5 tys. zł mają fundusze sołeckie Batorowa i Bługowa. W Batorowie pula będzie przeznaczona na doposażenie i remont terenu rekreacyjnego, a w Bługowie na ułożenie kostki brukowej i doposażenie placu zabaw.

Zgodnie z ustawą

Najniższymi budżetami dysponują: Potulice, Smolnica, Białobłocie i Laskowo. Są to sumy około 9 tys. zł. W Potulicach mają być przeznaczone na remont sali wiejskiej i kotłowni, w Smolnicy na zakup tłucznia na drogi, w Laskowie na modernizację sali wiejskiej, a w Białobłociu na zakup stojaka na rowery, opracowanie sołeckiej strategii rozwoju, montaż punktu świetlnego przy placu zabaw oraz zakup materiałów do wodociągowania wsi.

Reklama

Łącznie przyszłoroczny fundusz sołecki w gminie Lipka wyniesie blisko 260 tys. zł. Wójt nie kryje zadowolenia z tego, że wszystkie pieniądze przeznaczone są na twarde zadania, zgodnie z ustawą o funduszu sołeckim, co zagwarantuje maksymalny zwrot z urzędu wojewódzkiego (30% wspomnianej sumy).

W naszej ocenie organizacja imprez sołeckich nie jest takim zadaniem własnym

– mówi Przemysław Kurdzieko. Podkreśla, że wytypowane przez mieszkańców cele często łączą się z inwestycjami realizowanymi przez gminę. W większości przypadków wytypowane zadania były przez mieszkańców wcześniej ustalone, zebrania służyły jedynie ich zatwierdzeniu. Tylko w przypadku jednego zebrania padało wiele propozycji i był problem z wytypowaniem zadań.

Reklama

Robiłem wtedy za mediatora

– przyznaje wójt.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości