Obojętne czy będzie średni, czy ciężki, byle miał od 3,5 do 5 tys. litrów wody i najlepiej napęd 4x4
– o wymarzonym wozie bojowym mówi prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Głomsku Szymon Tomke. Podczas zebrania wiejskiego protestował przeciwko rzekomemu pomysłowi kupienia dla jednostki wozu lekkiego. Pokrzyżowałoby to plany strażaków z Głomska związane z wejściem do Krajowego Systemu Ratowniczo–Gaśniczego, czyli strażackiej ekstraligi. Emocje są tak duże, że brać strażacka oskarża się nawzajem o potajemne rozmowy i załatwianie spraw pod stołem. Spekulacje wzbudziło niedawne spotkanie wójta Henryka Dobrosielskiego i przewodniczącego Rady Gminy Zakrzewo Antoniego Łososia z zarządem gminnym OSP.
Nie było żadnych tajnych spotkań. Na prośbę wójta i przewodniczącego rozmawialiśmy o możliwości zakupu samochodów
– zapewnia prezes gminny OSP Edmund Kabattek.
Chcemy rozmawiać oficjalnie, nie pod stołem
– przekonuje, że decyzja na temat wozu dla Głomska nie zapadła.
Jak się pogłębi, to się zmieści
Mamy w pobliżu duże firmy zajmujące się obróbką drewna jak Meblobłysk i Plast–Stol, wiele gospodarstw, jezioro, kompleksy leśne Nadleśnictwa Lipka i Złotów, linię kolejową 203 Piła – Tczew, drogę wojewódzką 188, a więc zagrożenie wypadkami, a że w Starej Wiśniewce nie ma straży, więc dochodzi tamtejsza kompostownia i gorzelnia. To wystarczające uzasadnienie, by wyposażyć nas w większy wóz
Reklama
– twierdzi Szymon Tomke, prezes OSP Głomsk. Zapewnia przy tym, że jednostka jest technicznie na to gotowa.
Przekładamy sprzęt z naszego ciężkiego samochodu ratowniczo–gaśniczego, który dziś regularnie odmawia posłuszeństwa i jesteśmy gotowi do akcji
– mówi. Wójt H. Dobrosielski samochód druhów z Głomska nazywa starym dziadkiem wymagającym wymiany, ale ze słowami o pełnym wyposażeniu się nie zgadza.
Dwa lata temu dostałem raport, który mówił, że braki sprzętowe szacuje się na 65 tys. zł
– zauważa włodarz gminy Zakrzewo.
Czekam na aktualny wykaz braku sprzętu.
Poza tym zakup nowego wozu może spowodować problemy techniczne. Chodzi o jego gabaryty. Na przykład mierzący 3,30 m man do garażu OSP Głomska się nie zmieści.
Są inne auta, w miarę niskie, które do garażu wejdą, jak scania 3,20 m, iveco 3,15 m. To nie jest problem. A gdyby coś, to zawsze można obniżyć trochę podłogę
– prezes Tomke przypomina, że takie rozwiązanie zastosowali druhowie w Zakrzewie czy Blękwicie.
Kolejnym problemem może być wiadukt kolejowy na wjeździe do wsi.
A co jeśli ten nowy wóz się pod nim nie zmieści?
– pyta Edmund Kabattek. Prezes Tomke przekonuje jednak, że choć na znaku przed mostem jest informacja o przepustowości 3,2 m, to przejadą tamtędy auta o wielkości nawet 3,5 metra, np. ciężki man z JRG Złotów. Poza tym, jego zdaniem, limit wysokości wozu można zawrzeć w specyfikacji przetargowej.
Na przykład scania będąca na wyposażeniu OSP Zakrzewo jest dla nas za duża. Takiego auta nie chcemy także ze względu na trudne tereny, w których musimy interweniować
Reklama
– mówi. Na zakup nowego wozu druhowie z Głomska chcieliby od gminy około 300 tys. złotych. W budżecie na ten rok ich nie ma. Trudno też liczyć na dofinansowanie z komendy głównej.
W końcu 2016 roku prezes powiatowy Andrzej Kacprzak zapowiedział, że dofinansowań na wozy nie będzie
– przekazuje prezes gminny OSP Edmund Kabattek.
Kilka tygodni temu zmienił się zarząd Ochotniczej Straży Pożarnej w Ługach. W jego skład weszli m.in. strażacy ze Starej Wiśniewki. Młodzi druhowie zapowiadają ożywienie działalności, tyle że wyposażenie straży pozostawia wiele do życzenia.
Brakuje tam podstawowego sprzętu jak węże czy prądownice
– zauważa E. Kabattek, a prezes jednostki Michał Ziółkowski dodaje:
Nasze wyposażenie jest mocno wysłużone i wymaga wymiany. Chyba jako jedyni używamy jeszcze tych ciężkich, parcianych węży, dlatego zarząd gminny obiecał nam ich wymianę jeszcze przed tegorocznymi zawodami. Sami natomiast staramy się pozyskać piłę łańcuchową
– złożyliśmy stosowny wniosek do Nadleśnictwa Lipka.
Najpoważniejszą sprawą jest jednak zakup nowego samochodu. Obecnie używany żuk wyprodukowano w 1978 roku.
W Ługach musi być nowy wóz lekki
– uważa wójt Dobrosielski – ze względu na lokalizacje przemysłowe w okolicy.
Zarząd gminny OSP podziela to zdanie. W 2015 roku lekki wóz kupowała m.in. gmina Krajenka, a w 2016 roku peugeoty dla straży kosztowały około 160 tys. złotych. Dofinansowanie wynosiło od 20 do 40%.
Jeżeli będzie dotacja, to powinniśmy ten zakup zrealizować
– mówi Edmund Kabattek.
Dodatkowo druhowie z zarządu gminnego zastanawiają się nad zakupem wozu dla jednostki w Kujanie.
Byłoby to uzasadnione ze względu na drogę wojewódzką 189, która tamtędy przebiega i zagrożenia z tym związane
Reklama
– twierdzi prezes Kabattek. OSP Kujan dysponuje obecnie starem 200 z lat 80–tych. Ma też problem z kierowcami. Mimo to zdaje się spychać Głomsk na trzecie miejsce na liście chętnych na nowe auta bojowe.
Jeśli taki scenariusz by się ziścił, to jednocześnie druhowie z Głomska pewnie musieliby odłożyć na półkę marzenia o wejściu do Krajowego Systemu Ratowniczo–Gaśniczego. Jednostce, która od lat dostaje szóstki w dorocznych przeglądach technicznych bardzo na tym awansie zależy.
Gdybyśmy byli w systemie, łatwiej by nam było pozyskać pieniądze np. na sprzęt. Co roku dostawalibyśmy premię w wysokości około 10 tys. zł
Reklama
– twierdzi szef jednostki Szymon Tomke.
Wójt na razie się na to nie zgadza, ale planujemy spotkanie w tej sprawie, by go przekonywać
– dodaje i prosi, by napisać, że kolejna jednostka w KSRG (od lat jest w nim Zakrzewo) nie będzie dla gminy obciążeniem. Słowa te potwierdza Kazimierz Wiebskowski z KP PSP w Złotowie:
Wynika z tego więcej pożytku niż strat. Na każdym polu.
Pytanie tylko, jak ambicjom strażaków sprostać ma samorząd.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Zgadzam się. Przeciez Głomsk i Kujan mogą być w KSRG i gmina nic na tym nie straci. W gminie Złotów jakoś gmina ma 3 jednostki w KSRG i funkcjonuje. Mało tego wszystkie wozy wymienione, bo w KSRG jest dużo więcej możliwość.
Jeżeli chodzi Ci o drogę wojewódzką to ok. Ale zauważ, że w stronach czernic, wisniewki, nowej wiśniewki, ługi, nie ma mobilnej jednostki,a jednak Głomsk ma najbliżej.
po co kolejna jednostka w KSRG jest juz Zakrzewo i Lipka Głomsk jest miedzy tymi miejscowosciami. OSP Głomsk moze byc jednostką wspierającą. Ja widział bym bardziej OSP Kujan w KSRG jest to jedyna jednostka przy drodze nr. 189 duzo lasów i tartak
Ludzie zmienmy tego wojta bo jeszcze troche nic nie bedzie robil kto go wogule wybral slepi ci co na niego glosowali kase tylko w Zakrzewo wali a reszta gminy jego zdaniem to margines,a nie przepraszam jeszcze Stara Wisniewka jest jego czescia Zakrzewa bo codziennie w niej jest i np parkink,chodniki,laweczki itd itd na to cos sie znajdzie a na woz niema,pierwszy woz powinny mniec Lugi kto to widzial zeby straz w 21 wieku zukiem jezdzila takie auto to jedynie na zloty sie nadaje.
Najpierw musi się zmienić zarząd gminny w zakrzewie, a potem wójt i kilku radnych. Skutek tego będzie taki, że bezpieczeństwo mieszkańców gminy będzie dużo dużo wyższe.
Wóz bojowy strazacy muszą mieć Panie Wójcie. Eleganccy,ogoleni i ładnie się prezentujący strażacy mogą w przyszłości wyjeżdżać za granicę,Panie Wójcie,zarobicie większe pieniądze.
A ja uważam, że nasz wójt nie ma swojego zdania i słucha się wyłącznie OSP Zakrzewo, które blokuje wszystkie jednostki. Zamiast stawiać na bezpieczeństwo mieszkańców to Zakrzewo chce tak, aby mieć jak najwięcej wyjazdów. Niech radni i Wójt robią tak dalej to nie będą musieli sami trzymać w nocy 1 wąż, przy pompowaniu zakrzewskich gówien! Zniechęcają strażaków do tej pracy społecznej i ich nie doceniają!!!
Jak dla mnie to wójt jest najbardziej na NIE w tym ich wejściu do KSRG. Skoro nawet strażak z Państwowej Straży mowi, że jest z tego dużo pożytku(a na pewno ma o tym ogromną wiedzę) to gdzie leży problem ? Chyba jest to kaprys wójta Gminy Zakrzewo. A nie świadczy to o nim dobrze, przecież jest to straż w jego Gminie i to chyba mu powinno zależeć na tym żeby jednostka weszła do KSRG ,skoro nie stać Gminy na nowy samochód. Fakt jest taki, że OSP Ługi także potrzebuja nowego auta, ale jest to koszt niższego rzędu. Szkoda mi tych strażaków, bo poświęcają swój cenny czas, robią tak wiele dla OSP i to bezinteresownie. Poświęcają swoje zdrowie a nawet życie, bo nigdy nie wiadomo do jakiego zdarzenia jadą. Raz w życiu ja i moja rodzina ich potrzebowała i do końca życia będę im dziękować .
Zgadzam się. Przeciez Głomsk i Kujan mogą być w KSRG i gmina nic na tym nie straci. W gminie Złotów jakoś gmina ma 3 jednostki w KSRG i funkcjonuje. Mało tego wszystkie wozy wymienione, bo w KSRG jest dużo więcej możliwość.
Jeżeli chodzi Ci o drogę wojewódzką to ok. Ale zauważ, że w stronach czernic, wisniewki, nowej wiśniewki, ługi, nie ma mobilnej jednostki,a jednak Głomsk ma najbliżej.
po co kolejna jednostka w KSRG jest juz Zakrzewo i Lipka Głomsk jest miedzy tymi miejscowosciami. OSP Głomsk moze byc jednostką wspierającą. Ja widział bym bardziej OSP Kujan w KSRG jest to jedyna jednostka przy drodze nr. 189 duzo lasów i tartak