Ulica Powstańców to ostatnia droga wojewódzka w Złotowie, która wymaga inwestycji
– uważa radny Jerzy Kołodziejczyk i proponuje, by miasto przygotowało dokumentację jej przebudowy. Zgodnie z wytycznymi właściciela, czyli Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich. W budżecie na rok 2017 miasto ma zabezpieczyć na ten cel nie planowane dotąd 100 tys. zł, ale dwa razy więcej.
Będzie to okazja, by uporządkować tam sprawę nie tylko drogi, ale też chodników, ścieżek rowerowych i wjazdów do garaży
– uważa samorządowiec.
Dziś wzdłuż Powstańców nie ma ani chodnika, ani ścieżki, a przejście pod wiaduktem jest wąskie i niebezpieczne. Dlatego władze miasta myślą o przebiciu się przez nasyp kolejowy i budowie tunelu na wzór tego przy wiadukcie na końcu alei Piasta.
Tamtędy ludzie chodzą i jeżdżą do pracy, czas to wykonać
– twierdzi radny.
Problem w tym, że WZDW do takiej inwestycji się nie pali.
Do 2020 roku nie ma takiej pozycji na liście inwestycji
– informuje kierownik rejonu WZDW w Złotowie Benedykt Stefankiewicz, ale od razu podsuwa rozwiązanie: – Może przydałaby się w tu podobna inicjatywa jak w przypadku drogi wojewódzkiej nr 190, gdzie o remont zabiegali burmistrz, miasto, starosta.
Urząd Miejski w Złotowie pewne kroki podjął. 11 lipca tego roku wystosował pismo do WZDW:
„…droga wojewódzka na ul. Powstańców w Złotowie na odcinku, który przebiega pod wiaduktem kolejowym posiada nierówną i zniszczoną nawierzchnię. Prosimy o informację na temat planowanych kroków w sprawie poprawy stanu tej drogi, szczególnie na odcinku pod wiaduktem”.
Miastu tym bardziej zależy na inwestycji w tym rejonie, że niedawno wykonało oświetlenie ul. Powstańców. Remont oraz budowa chodnika i ścieżki byłyby naturalną kontynuacją tych działań. Tak ważną, że Jerzy Kołodziejczyk uważa, że Złotów mógłby finansować część prac, pomimo że nie jest właścicielem terenu i nie ma takiego obowiązku. Tak już się jednak działo, tak w przypadku przebiegających przez miasto dróg wojewódzkich, jak i powiatowych.
Najtrudniejszym elementem przebudowy będzie zmiana wysokości wiaduktu kolejowego. Zdaniem radnego Kołodziejczyka powinny móc pod nim przejeżdżać auta do wysokości 4,6 m. Obecnie mieszczą się tam pojazdy do 3,7 m.
Zdarza się, że te wysokie auta jeżdżą przez ogrody działkowe na terenie Blękwitu, za oczyszczalnią, bo tędy nie przejadą
– argumentuje były wiceburmistrz Złotowa.
Byłem też świadkiem sytuacji, w której kierowca obniżał coś w aucie, by się tam zmieścić
– dodaje. Jego słowa potwierdza prezes Unimetalu Jerzy Ćwiszewski:
Nieraz te największe składy cofają, bo kierowcy nie wiedzą, że tamtędy nie przejadą, a wcześniej nie ma żadnego oznaczenia co do wysokości tego wiaduktu.
Problemy tego miejsca dostrzega także prezes Złotowskiej Spółdzielni Handlowo–Produkcyjnej Julian Brewka.
Czasem widzę, że samochody przejeżdżają tamtędy na styk. Jestem za przebudową, bo trzeba usprawniać ruch na naszych drogach
– twierdzi, choć zaznacza, że do jego firmy materiały dowożone są bez problemów. Podobnie mówią Dariusz Filipowicz z firmy ROMB i Józef Helt z hurtowni Michał. Wszystkie te przedsiębiorstwa znajdują się po drugiej stronie linii kolejowej Złotów – Krajenka. 3,7 m wystarcza także państwu Kukwisz, którzy prowadzą skład materiałów budowlanych:
Samochody dostawcze przyjeżdżają do nas przez Powstańców, bo wiaduktem obok nas nie przejadą na pewno [ma 3,3 m wysokości – red]. Ale to dobry pomysł, by podwyższyć ten na Powstańców.
Zdanie przedsiębiorców i samorządowców podziela Benedykt Stefankiewicz z WZDW. Wskazuje on jednak na pewne trudności.
Na początku lat dziewięćdziesiątych robiliśmy tam inwestycję i mieliśmy problem z infrastrukturą, która przechodzi pod wiaduktem. Ją trzeba by przełożyć
– kierownik zaznacza, że zmiana prześwitu wiaduktu odbyć się może jedynie przez pogłębienie. Nie ma jednak pojęcia, jak wyglądają fundamenty tej budowli. Sugeruje, by omówić sprawę z kolejarzami, którzy być może mają dokumentację obiektu.
Kłopotliwe może tam być także odprowadzenie wody. Dlatego ułożona jest tam kostka, by woda opadowa mogła swobodnie wsiąkać
– dodaje.
O ile modernizacja kilkuset metrów ulicy Powstańców wraz z budową chodnika i ścieżki kosztować mogłaby kilkaset tysięcy złotych, o tyle przebicie się obok wiaduktu i zmiana jego parametrów może być kosztem horrendalnym. Dzisiaj nikt nie potrafi powiedzieć, jak wielkim.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A jak z szosą na Zakrzewo? Czy to już ostateczna wersja dziur?
Obecna warstwa asfaltu jest tak nierówna że jadąc pojazdem wpada w wibracje!!!! Najlepszy jest uskok mamuci przy Płoskowie gdzie jadąc 60 wybija na telemarka !!! Wcześniej były tam wypadki myślę że z powodu poprzecznych Garbów !!!! Teraz ta fuszerka jest jeszcze większą !!!! Czy jest nadzór nad taka inwestycja ?
A o tym ,że pod górkę nie poleci słyszałeś? Już jest znacznie poniżej poziomu,co dnia jeżdżę tam do pracy i nawet niechce mi się słuchać o Twojej kanalizacji deszczowej!
radzę stanąć i policzyć sobie ile tam "tirów " jeździ i przy okazji walnąć się w łeb
Jest to strategiczny szlak komunikacyjny do przemysłowej części miasta, do Swiętej oraz w kierunku Więcborka.To powinien być priorytet dla miasta!!! Jak miasto ma się rozwijać bez dobrych połączeń komunikacyjnych. dlaczego większość nowych firm powstaje w Blękwicie w stronę Klukowa? Podatki uciekają miastu.
Obwodnica dla zlotowa ahhhhss ile tirów przejeżdża tedy ? Złotów leży na jakis ważnym szlaku komunikacyjnym ? Nie
Po to umilać żeby mogły bez problemu obsługiwać firmy znajdujące w tym rejonie bez wiekszych ograniczeń
No i sam sobie zaprzeczasz ,chcesz szerokich dróg ale nie Zlotowie
To oczywiście pół żartem, pół serio. Nie podoba mi się, jak jadę do Piły, czy do Jastrowia po wąskiej przecież szosie, bez wydzielonego pobocza. Ciarki mnie przechodzą, jak muszę się z takim kolosem wyminąć. Niektórzy TIR-owcy jadą szybko, że aż czasem przyczepa im wężykuje. W razie czołowego zderzenia z osobówką TIR-owiec wychodzi bez szwanku, a z osobowego ginie. Czasem nawet organów nie da się pobrać do przeszczepu. To jest zło konieczne, ale trzeba poprawiać infrastrukturę drogową.
a o kanalizacji deszczowej słyszałeś?? :)
Juz stoi tam woda w czasie deszczu więc jak niżej?A z Brzozowej wyjechać o 14 to dopiero cud.
a po co tobie umilac zycie, ile robisz km rocznie ? a jak towar ma dojechac np z Poznania do Amcor czy innych firm za dworcem ? z piasta maly wiadukt, tutaj tez niski ? jak ma jechac ciezarowka ? wiesz ile musi nadrobic km wiecej , ile czasu pracy to kosztuje, tacho, paliwo, zuzycie auta, wyznacz trase mi dla ciezarowki z Poznania do Zlotowa za dworcem , jedzie do pily i co potem w strone na bydgoszcz, i tymi dziurami wiejskimi drogami wjezdza do swietej ?
A po co umilać życie TIR-owcom? Niech szukają sobie alternatywnych przejazdów. Drogi powiatowe powinny być wolne od tych wielotonowych potworów. Niszczą drogi i stanowią zagrożenie dla życia. Zderzenie z takim potworem to pewna śmierć. Tiry na tory!
Zaproponuj alternatywę. Obwodnicy póki co nie ma.
środkiem przechodzi nawet 4,20 m
Taki most wylotowy z miasta przez które tiry przejeżdzają musi być minimum 4.0 albo 4.2 a tu obniżyli pytanie czy znak dali nowy ze niższa wysokość
Jeden wiadukt remontują a drugi obniżają jak wylot z chojnickiej na Zakrzewo był 4,2m nalano 30cm asfaltu {Dolano Nowego} i zostało 3,90m już był przypadek w tą sobotę Tir zahaczył o Wiadukt Naczepą i mu się rozsypał ładunek desek nawet nie opisano w Aktualnościach. PORAŻKA TE ICH REMONTY.
Panowie czas na obwodnicę miasta od strony klukowa do ul. chojnickiej i dalej,wiadukt trzeba remontować.Obwodnica powinna być na topie w pierwszym planie miasta i starostwa,wójta.Natomiast pod tym wiaduktem powinny być swiatała bo bedzie poważny karambol pod tym mostem.Będzie tak jak w Skórce ,wtedy wszyscy pojechali zobaczyć co sie stało mówie o włodarzach miasta i powiatu.
my nie chcemy tirow w miescie, dosyc przejezdzania ich przez mickiewicza, domanskiego , chojnicka, szyba drgaja w domach, halas, zyc sie nie da, nie moga inna droga jechac ??
4,10 śmiało wchodzi
Jak nie widzą oznakowania wysokościowego to cofaja..
Wiadukt na Al.Piasta też jest za niski. Mieszkam niedaleko i zdarza się, że kilka tirów dziennie zawraca aż spod wiaduktu do wjazdu do PKS i blokuje całą ulicę. Niektórzy myśleli że się zmieszczą i wycofują z podają plandeką.
a niżej ulicy nie da się położyć? jak myślisz?
To znaczy że pociąg pojedzie pod górkę????
tak.Ten wiadukt jest za wąski,za niski ,brak Lampy pod wiaduktem.jest to bardzo niebezpieczne miejsce a często uczęszczane.
Do Czesława i Ani chodzić na zakupy to wam się chce a żeby robić zakupy w sklepach to muszą być dostawy a dostawy to transport często ciężarówkami więc trochę może wsparcia dla nas
A jak z szosą na Zakrzewo? Czy to już ostateczna wersja dziur?
Obecna warstwa asfaltu jest tak nierówna że jadąc pojazdem wpada w wibracje!!!! Najlepszy jest uskok mamuci przy Płoskowie gdzie jadąc 60 wybija na telemarka !!! Wcześniej były tam wypadki myślę że z powodu poprzecznych Garbów !!!! Teraz ta fuszerka jest jeszcze większą !!!! Czy jest nadzór nad taka inwestycja ?
A o tym ,że pod górkę nie poleci słyszałeś? Już jest znacznie poniżej poziomu,co dnia jeżdżę tam do pracy i nawet niechce mi się słuchać o Twojej kanalizacji deszczowej!