Lekarz pracujący do niedawna w złotowskim szpitalu zaszył w ciele pacjentki chustę chirurgiczną. Usłyszał już zarzuty
Lekarz Waldemar S. usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa z artykułu 160 par. 2 Kodeksu Karnego: - Dotyczy on narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia człowieka. Oczywiście w sposób nieumyślny – podaje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, Magdalena Mazur–Prus. Postępowanie to prowadzi Prokuratura Rejonowa w Złotowie. Operacja, podczas której lekarz miał zostawić chustę w ciele pacjentki, odbyła się 9 lutego ubiegłego roku. Jakiego rodzaju był to zabieg prokurator podać nie chce. – Jest to tajemnica lekarska – zastrzega prokurator rejonowy w Złotowie, Anna Pacholik.
W ostatnich dwóch latach do dyrekcji szpitali, Ministerstwa Zdrowia, izb lekarskich i prokuratury wpłynęło ponad 20 tys. skarg i spraw z powodu utraty zdrowia lub życia z winy lekarza. Liczba spraw w sądach lekarskich i orzekanych kar zwiększa się o 20-30 proc. rocznie, a liczba skarg na postępowanie lekarzy jest już większa niż wynosi średnia europejska. - To niestety tylko wierzchołek góry lodowej, bo ukrywanych jest od 50 proc. do 96 proc. pomyłek i zaniedbań! - mówi Barbara Kutryba z Europejskiego Towarzystwa Jakości w Opiece Medycznej (ESQH). Pierwszy anonimowy sondaż Towarzystwa Promocji Jakości Opieki Zdrowotnej w Polsce, przeprowadzony wśród 1200 pracowników służby zdrowia, ujawnił, że 78,5 proc. lekarzy i pielęgniarek uczestniczyło w „zdarzeniu niepożądanym”. Źródło: Wprost
[[reklama]]
Oskarżany lekarz nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że pacjentka ta była operowana wcześniej i rzeczona chusta mogła zostać w jej brzuchu podczas poprzedniej operacji. - Będziemy to sprawdzać – zapewnia M. Mazur–Prus.
Łukasz Opłatek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze