Reklama

Wilki w gminie Złotów?

10/10/2018 10:29

Trwa ustalanie, czy to te zwierzęta zabiły daniele w dwóch miejscach na terenie gminy Złotów.

Do pierwszego ze zdarzeń doszło w ubiegły weekend, z soboty na niedzielę, w hodowli zlokalizowanej w Nowym Dworze.

– Od znajomych otrzymywałem wcześniej informacje, że w mojej okolicy widziano wilka – mówi właściciel. Zagroda danieli, którą posiada, mieści się blisko domu. Teren jest ogrodzony i oświetlony.

– W ten wieczór psy spały w domu. Zwierzę, które zaatakowało, do zagrody dostało się podkopem. Uduszone zostały dwa cielaki. Jeden z nich został wypatroszony i wyciągnięty poza zagrodę i ślad po nim zaginął. Pokiereszowana została też łania, która nie przeżyła tego zdarzenia – mówi hodowca. Sposób działania drapieżnika oraz ślady, jakie zostawił pozwalają przypuszczać, że był to wilk. 100% pewności ma przynieść jednak opinia, którą na podstawie analizy zebranych informacji i śladów opracuje Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Poznaniu. Jej treść powinna być znana pod koniec tygodnia.

Reklama

Kilka dni później okazało się, że doszło do bardzo podobnego zdarzenia w sąsiedniej wsi, tym razem w Górznej.

Zwierze wykonało podkop pod siatką, by dostać się do zagrody


– Hodowlą danieli zajęliśmy się w 2016 roku, zaczynając od jednego koziołka – rozpoczyna Andrzej Łaziński z Górznej. W ciągu dwóch lat stado znacznie się rozrosło.

– Mieliśmy dziewięć matek, sześć cieląt i daniela – samca – wylicza pan Andrzej, w którego gospodarstwie prowadzonym rodzinnie nie brakuje też innych zwierząt. Atak na ich hodowlę nastąpił w nocy z wtorku na środę.

Reklama

– Rano odkryliśmy, co się stało. Pod siatką był wykonany podkop. Zagryziona i wypatroszona została jedna z matek. Pozostałe daniele były tak przestraszone, że od tamtej nocy grupują się i nocują w części działki, która leży najbliżej drogi biegnącej w stronę Jastrowia – mówi mężczyzna. Dodaje, że w pierwszej chwili przyszło mu na myśl, że ataku mógł się dopuścić pies. Jednak późniejsze odkrycia, które udokumentowali pracownicy RDOŚ, także w tym przypadku pozwalają przypuszczać, że był to jednak wilk. Wskazywać może na to strzępek sierści pozostawiony na ogrodzeniu oraz charakterystyczne ślady odciśniętych w miękkiej ziemi łap.

– Straty to ok. 800 zł, tutaj jednak nie chodzi o pieniądze. Te zwierzęta hodujemy dla przyjemności, a nie dla zysku. To przykre dla nas zdarzenie, ale informacja o nim być może przestrzeże innych, bo wiele mówi się o tym, że na terenie gminy jest wilcza rodzina – mówi Andrzej Łaziński. Przy jego zagrodzie została zainstalowana fotopułapka. Urządzenie może dać kolejne dowody w sprawie. Ponadto przy płocie stanęły fladry* mające odstraszać drapieżniki. Dodatkowe środki zabezpieczające zamierzają też podjąć sami gospodarze.

Reklama

– Będziemy musieli wkopać dodatkową siatkę w ziemię, tak by w przyszłości utrudnić wykonanie podkopu – mówi p. Andrzej.
Gdy tylko będzie znany raport Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w tej sprawie, przedstawimy go Państwu na łamach „Aktualności”.

Sz. Chwaliszewski


Fladry – to kawałki czerwonego, zwiewnego materiału (np. dederon), o wymiarach 10 × 60 cm, naszyte na mocny sznurek. Rozwiesza się je wokół pastwiska lub na zewnątrz koszaru, na wbitych w ziemię tyczkach, w odległości około 1,5–2 m od zewnętrznych boków ogrodzenia. Fladrami można też otoczyć zwierzęta pasące się na uwięzi, jednak należy zadbać, by nie mogły dosięgnąć fladr i ich pogryźć.
Info z www.polskiwilk.org.pl

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2018-10-10 11:08:49

    Kolesie Szyszki przetrzebili dziką zwierzynę w lasach (przed laty było pełno sarenek i jeleni, teraz spotykane sporadycznie) więc wilki przerzuciły się na inny posiłek.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2018-10-10 13:06:07

    A co niby te wilki jadły wcześniej? Zjadły co dzikie i teraz dawaj w zagrody a potem na ludzi to normalne, wilk też chce żyć i mu obojętne będzie jakie to białko.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gość - niezalogowany 2018-10-10 14:17:15

    Też widzieliśmy wilka między Radawnica a Ledyczkiem ok północy wyglądał strasznie nie chciała bym spacerować jego ścieżkami

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości