Była wspaniała firma, miejsca pracy, radość i pieniądze. Dla popegeerowskich wsi powstanie Hart-Rolu było jak dar z nieba. Zostały wystawne mury i pustka
Każdorazowy przejazd przez Węgierce i widok pozostałości po jednej z najprężniej działających firm w powiecie skłania do głębokiej refleksji. Żal, smutek i przestroga towarzyszą wspomnieniom o tym, jak jeszcze kilka lat temu firma budowała rynkową pozycję i niezwykle dynamicznie się rozwijała. 1992 rok – to wtedy powstała firma, która kilkanaście lat później stała się jedną z największych na terenie kraju w branży foliowych opakowań, z czasem coraz bardziej poszerzając zakres działalności. Dowodem rozwoju była nie tylko oddana do użytku w 2008 roku piękna, główna siedziba w Węgiercach, ale też oddziały firmy w Poznaniu i Wrocławiu. W 2010 roku niespodziewanie zmarł właściciel Hart-Rolu, twórca sukcesu, śp. Jerzy Żelichowski. To odejście zapoczątkowało kolejne, trudne miesiące firmy, które w ostateczności doprowadziły do...
[[reklama]]
Drażliwy temat Był to cios dla wielu mieszkańców gminy, którzy stanowili większość zatrudnionej tutaj kadry. Pracę miało też sporo osób z innych terenów powiatu. W szczytowym okresie Hart-Rol zatrudniał 50-60 osób. Jak miejscowi wspominają lata świetności firmy? Nawet najprostsze pytania zadane lokalnej społeczności wzbudzają u nich smutną refleksję i niechęć do podpisywania się pod wypowiedziami z imienia i nazwiska. Choć pod adresem byłych właścicieli pada wiele ciepłych słów, nikt nie chce uwiarygodnić wypowiedzi nazwiskiem. Widać, że w tych stronach to temat trudny i drażliwy. Ci, z którymi udało nam się zamienić kilka słów, są zgodni – tamten czas jest niczym wspomnienie raju. Raju niestety utraconego. – To byli dobrzy ludzie. Dobrze traktowali pracowników – o właścicielach z przekonaniem mówi zamyślona kobieta. – Ta firma żywiła gminę. Dawała zatrudnienie, była źródłem dochodów z podatków – dodaje mężczyzna.
[[reklama]]
Zawieszona działalność Wójt przyznaje, że w jego przekonaniu to opinia przesadzona, aczkolwiek Hart-Rol rzeczywiście był jednym z największych gminnych podatników. W sprawie zatrudnienia Ireneusz Baran nie ma jednak wątpliwości. – Kwestia zatrudnienia to faktycznie co innego. Dla okolicznych, popegeerowskich wsi powstanie i rozwój tej firmy to była wielka sprawa – mówi Ireneusz Baran, potwierdzając, że wśród kilkudziesięciu pracujących większą grupę stanowili mieszkańcy Bartoszkowa, Pomiarek, Węgierc i innych miejscowości. Co jednak ciekawe, jak mówi wójt, do urzędu gminy do dzisiaj nie wpłynęła żadna informacja, która potwierdziłaby, że Hart-Rol oficjalnie zakończył działalność. – Firma rzeczywiście nie jest zamknięta. Działalność została zawieszona – mówi właścicielka, Iwona Szaran (wcześniej Żelichowska), była małżonka śp. Jerzego Żelichowskiego. Kobieta przyznaje, że jest w trudnej sytuacji, na nowo próbuje ułożyć sobie życie. – Czekamy... – mówi o wypatrywaniu przyszłości. Na co? O tym ma nam opowiedzieć w kolejnym numerze „Aktualności”.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze