Wszystko zaczęło się 5 maja ubiegłego roku. Wtedy to radny Ryszard Król, niebędący członkiem komisji rewizyjnej, chciał uczestniczyć w jej posiedzeniu, podczas którego miano zająć się analizą wykonania budżetu za 2015 r. Radnemu z Klubu Radnych Jastrowie 2014 odmówiono wstępu na posiedzenie.
Radny do polecenia się zastosował, ale potem na sesji wstrzymał się, podobnie jak jego dwóch klubowych kolegów Krzysztof Nagórski i Michał Kruszyński, od głosowania za udzieleniem absolutorium burmistrzowi z wykonania budżetu. Brak możliwości udziału w posiedzeniu komisji rewizyjnej stanowił wówczas jeden z głównych argumentów, uzasadniających taką decyzję. To nie był koniec sprawy, gdyż radni z Klubu Radnych Jastrowie 2014 nie zamierzali odpuścić i drążyli temat, zapoczątkowując szeroką korespondencję mającą wyjaśnić, kto w tej sprawie ma rację, a temat powracał jak bumerang na kolejnych posiedzeniach rady i jej komisji, prowokując nie raz ostre wymiany zdań. Większość radnych (z przewodniczącym Piotrem Kurzyną) nie widziała w wyproszeniu Ryszarda Króla nic złego, druga strona nawoływała jednak nawet do dymisji przewodniczącego komisji rewizyjnej Janusza Siwaka. Niedługo minie rok od tego wydarzenia. Finału sprawy nie widać, choć w dyskusji pojawił się ważny głos.
Przez długi czas sprawa zajmowała radę, ale z powracających co jakiś czas dyskusji nic nie wynikało. Skarga Ryszarda Króla na działania przewodniczącego komisji rewizyjnej nie odniosła skutku. W grudniu Piotr Kurzyna poinformował Ryszarda Króla, iż jego pismo nie zostało zakwalifikowane jako skarga, gdyż komisja rewizyjna i jej przewodniczący nie są organami administracyjnymi, których mogłaby dotyczyć skarga w rozumieniu przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Podkreślił, że decyzję taką podjął w oparciu o opinię większości radnych, którzy podzielili jego sposób interpretacji. Niemniej przyznał, że doszło do pewnych nieprawidłowości w działalności komisji rewizyjnej przy organizowaniu posiedzenia kontrolnego i zwrócił na to uwagę przewodniczącemu tejże.
„Dziękuję radnemu za czujność i wskazanie niedociągnięć, jednak nie widzę w tym przypadku naruszenia prawa mającego jakikolwiek wpływ na wadliwość funkcjonowania komisji rewizyjnej i wykonywania przez nią funkcji kontrolnych. Uważam, że sprawa została już ostatecznie wyjaśniona i mam nadzieję, że nie będziemy już do niej wracać”
– pisał przewodniczący. Radny Król nie podzielił jednak jego zdania i zwrócił się z prośbą o interwencję do wojewody. Ten z kolei wystąpił do rady o przesłanie dokumentacji i wyjaśnień związanych ze sprawą. Na odpowiedź wojewody trzeba było czekać aż do kwietnia. W piśmie do Rady Miejskiej w Jastrowiu wojewoda wskazał, że, po pierwsze, organem odpowiednim do rozpatrywania skargi na działalność przewodniczącego komisji rewizyjnej jest rada gminy. Tak powinno się stać w przypadku zastrzeżeń radnego odnoszących się do przygotowania przez komisję rewizyjną kontroli z wykonania budżetu za rok 2015. Natomiast jeśli chodzi o odmowę uczestnictwa w posiedzeniu komisji to skarga powinna trafić do wojewódzkiego sądu administracyjnego, gdyż w jego kompetencji są sprawy z zakresu dostępu do informacji publicznej. Na potwierdzenie swojego stanowiska wojewoda przytacza wyroki sądów administracyjnych, w tym NSA. Wojewoda zauważył, że skarga powinna albo zostać przekazana do sądu w terminie siedmiu dni od jej wpływu albo w tym terminie należało radnemu wskazać właściwy organ do wniesienia skargi. Wobec tego na końcu pisma zwrócono się z prośbą do Rady Miejskiej w Jastrowiu o respektowanie przepisów prawa i załatwienie skargi w odpowiedni sposób. Pismo wojewody wielkopolskiego nie rozstrzyga sporu, ale przynajmniej wskazuje procedurę, jaką należy zastosować.
Statut do zmiany? – Jednym z argumentów, na który powołują się ci, którzy w niedopuszczeniu radnego do uczestnictwa w posiedzeniu komisji rewizyjnej nie dopatrują się niczego sprzecznego z prawem...
Ochrona danych osobowych – Inną linią obrony przeciwko zarzutom ze strony Ryszarda Króla było przekonywanie, że nie było to normalne posiedzenie komisji, lecz posiedzenie kontrolne. Ponadto wskazywano, że...
Finał w sądzie? – Można dziwić się uporowi radnych z klubu Jastrowie 2014 i zastanawiać się, czy dany incydent miał rzeczywiście jakiekolwiek znaczenie, ale jeśli chodzi o zasadę, to...
Jednym z argumentów, na który powołują się ci, którzy w niedopuszczeniu radnego do uczestnictwa w posiedzeniu komisji rewizyjnej nie dopatrują się niczego sprzecznego z prawem, jest § 8 ust. 5 regulaminu komisji rewizyjnej, stanowiący załącznik do statutu rady. Zgodnie z tym przepisem „Przewodniczący Komisji może zaprosić na jej posiedzenia osoby nie będące członkami komisji”. Z tego ma wynikać prawo przewodniczącego do decydowania o tym, kto spoza komisji może brać udział w jej pracach. Taką interpretację przedstawił także, w odpowiedzi na wniosek Janusza Siwaka, radca prawny Waldemar Kosowicki, współpracujący z gminą.
Natomiast radni z klubu Jastrowie 2014 powołują się m.in. na rozstrzygnięcie nadzorcze wojewody wielkopolskiego z dnia 2 marca 2016 roku, wydane w sprawie uchwalenia statutu przez Radę Gminy Damasławek. Tym pismem wojewoda unieważnił § 97 ust. 5 statutu, w którym Rada Gminy Damasławek postanowiła, iż „W posiedzeniach Komisji Rewizyjnej mogą brać udział zaproszone osoby i zainteresowani radni.” W ocenie organu nadzoru powyższy zapis jest sprzeczny z prawem, gdyż zgodnie z zapisami wynikającymi z art. 11b ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym działalność organów gminy jest jawna, a ograniczenia jawności mogą wynikać wyłącznie z ustaw. Na mocy natomiast ust. 2 ww. artykułu jawność działania organów gminy obejmuje w szczególności prawo obywateli do uzyskiwania informacji, wstępu na sesje rady gminy i posiedzenia jej komisji, a także dostępu do dokumentów wynikających z wykonywania zadań publicznych, w tym protokołów posiedzeń organów gminy i komisji rady gminy. Organ nadzoru stwierdził, iż na podstawie art. 21 ust. 4 ustawy o samorządzie gminnym radni niebędący członkami mogą aktywnie uczestniczyć w posiedzeniu komisji na zasadach określonych w statucie lub regulaminie obrad komisji, jednak bez prawa udziału w głosowaniu. W podobnym tonie odpowiedziała na pytania Krzysztofa Nagórskiego Regionalna Izba Obrachunkowa. W swojej opinii, która nie jest wiążąca, przywołała zasadę jawności działalności organów władzy, wynikającą z art. 61 ust. 2 Konstytucji, ustawy o dostępie do informacji publicznej oraz ustaw samorządowych. Zgodnie z tymi regulacjami także posiedzenia komisji rewizyjnej powinny być ogólnodostępne dla osób chcących w nich uczestniczyć. RIO wskazało jednak także na możliwe odstępstwa od tej zasady, które powinny wynikać z ustawy, a nie z aktów niższego rzędu, czyli np. statutu gminy. Powołuje się m.in. na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, który orzekł, że „rada gminy nie może ograniczyć udziału w posiedzeniu komisji rewizyjnej osób niebędących członkami tej komisji tylko do osób zaproszonych. Ograniczenie jawności może nastąpić tylko w przypadkach określonych ustawami. Dotyczy to w szczególności przypadków, w których przedmiotem informacji są prawnie chronione tajemnice lub prywatność osoby, której dane dotyczą.” Taka interpretacja oznaczałaby, że zapis statutu Rady Miejskiej Jastrowia jest niezgodny z prawem, ale pismo RIO nie stanowi wiążącej opinii.
Inną linią obrony przeciwko zarzutom ze strony Ryszarda Króla było przekonywanie, że nie było to normalne posiedzenie komisji, lecz posiedzenie kontrolne. Ponadto wskazywano, że mogło chodzić o ochronę danych osobowych, gdyż na tego typu posiedzeniach bywają analizowane wrażliwe dane osób prywatnych. Sęk w tym, że odmawiając radnemu wstępu na posiedzenie taki argument nie padł i nie pokuszono się nawet o pisemne uzasadnienie, o co także radny miał pretensje. Ryszard Król w swoim piśmie do przewodniczącego rady z 13 listopada 2016 r. pisze zresztą, że z protokołu posiedzenia komisji wynika, iż analizowano publiczne dokumenty i nie widzi powodu, dla którego mógł zostać wyproszony.
Można dziwić się uporowi radnych z klubu Jastrowie 2014 i zastanawiać się, czy dany incydent miał rzeczywiście jakiekolwiek znaczenie, ale jeśli chodzi o zasadę, to na pewno spór ten jest istotny z punktu rozumienia zasady jawności działania organów publicznych. Sprawa prawdopodobnie znajdzie, zgodnie ze wskazaniem wojewody, finał w sądzie, a rozstrzygnięcie będzie stanowić punkt odniesienia także dla praktyki w innych samorządach. Sam Krzysztof Nagórski podkreśla, że „Klub Radnych Jastrowie 2014 przeciera szlaki i przekonuje opornych radnych, że dostęp do prac i posiedzeń komisji stałych i komisji rewizyjnej jest powszechny. (...) Jesteśmy zdecydowani w naszych działaniach i rzucane pod nogi kłody oraz wyganianie nas z komisji nie zniechęcają członków klubu do dalszych działań.”
[[/pay]]
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Krzyś lubi pisać pisemka do różnych instytucji - to nie jest jego pierwsze i nie ostatnie. Udaje niemote, ręce składa a swoje robi. W ALP znają cwaniaczka dobrze.
W końcu ktoś potrafi pisać komentarze z imienia i nazwiska. Jak dla mnie Kurzyna to jeden z nielicznych radnych, co wykonuje należycie swój mandat.
Krzysiu! To ty?
Dziwie się, że mamy tylu aktywnych prawników na forum. Komentarze chyba pochodzą od tych radnych co są niezadowoleni z decyzji i żółć wychodzi. Trzymaj się Panie Przewodniczący i działaj dalej , jestem zadowolony z Pana pracy jako mieszkaniec a nie polityk.
Proszę napisz co wiesz o nim.Może znasz fakty pozytywne lub negatywne o tym gościu.Jastrowianie są bardzo ciekawi kim jest facet przez któtego urzędnicy z UGiM trzęsą portkami.
O juz zbyszek zaczyna swoje, no tak choroba..
Już Ojcze nasz się pieni bez mydła.
Jeśli tyle wiesz o burmistrzu, to wiesz mało.
To ja ci powiem o co tutaj chodzi.Pan burmistrz nie lubi gdy mu się ktoś sprzeciwia.Jeśli jest to tylko jednorazowa wymiana poglądów to ok, ale gdy ktoś notorycznie mówi że WP robi źle,ten wtedy toczy pianę z ust i robi się czerwony jak burak ze złości.Wtedy taki oponent jest już na zawsze jego wrogiem.Przykładów nie muszę chyba podawać.A co do Pana Siwaka który ma zmienne poglądy ,emeryturka jest a w radzie sobie dorobię.Córkom trzeba pomóc bo czasy ciężkie.
Radny Siwak wszedł do Rady z ugrupowania opozycyjnego do Wojtiuka, a teraz przeistoczył się i jest zagorzałym jego zwolennikiem. Podobna sytuacja miała miejsce ze św. Pawłem, który nawrócił się po upadku z konia i przeszedł metamorfozę. Ciekawe z jakiego konia spadł Siwak? Może z tego naprzeciwko urzędu?
Czytając powyższy tekst dochodzę do wniosku, że Piotr Kurzyna przechodzi rozdwojenie osobowości. Czasami czytuję teksty Piotra Kurzyny, który zamieszcza swoje felietony w tygodniku Extra Wałcz. Piotr Kurzyna, jako redaktor, jest bojownikiem o demokrację i dostęp do informacji. Krytykuje samorządowców wałeckich za wszelkie próby ograniczania dostępu do informacji. Ten sam Piotr Kurzyna, jako przewodniczący Rady robi w Jastrowiu to, co redaktorowi Piotrowi Kurzynie tak bardzo się nie podoba w Wałczu. PANIE PIOTRZE MOŻE NALEŻAŁOBY ZMIENIĆ TOWARZYSTWO? Ten łysy najwyraźniej ma na Pana zły wpływ.
Przepraszam - piszę głupoty bo jestem hejterem i lubię jak jest zadyma. A tak na prawdę nie wiem o co tutaj chodzi.
Dzisiaj wiceminister powiedział, że Igora S. zabili bandyci w mundurach. A ja ciągle myślalem, że to policja.
Panie coś pan sie tak lansujesz ?
Radny Król został wyproszony z całego posiedzenia komisji rewizyjnej. Jeśli była przeprowadzana czynność kontrolna to czemu nie wyproszono radnego tylko z tej części. Kolejna sprawa czy w zaproszeniu na komisje była ujęta tzw czynność kontrolna? Na koniec dobra rada. Zmiencie prawnika.
Panie przewodniczący,mam bojler dwupłaszczowy do grzania wody 80 litrów z możliwością zamontowania grzałki .Mieszkam na poddaszu więc jest blisko do dachu aby zamontować panel fotowoltaiczny.Proszę podać przybliżony koszt takiego zabiegu, ponieważ nie chce mi się codziennie palić w piecu w lato aby zagrzać wodę.
Panie Kopytko, zgadzam się z Panem, że wstęp na wszystkie komisje jest powiązany z dostępem do informacji publicznej. Nikt nikomu nie zabrania uczestniczenia w sesjach rady i spotkaniach komisji. Jeśli członkowie komisji przeprowadzają czynność kontrolną, wówczas może być to ograniczone, bo to nie jest zwykłe spotkanie komisji rewizyjnej tylko zespołu kontrolnego. Proszę czytać ze zrozumieniem i zapoznać się z ustawą o samorządzie gminnym. Pozdrawiam ps. zapraszam na spotkanie bezpośrednie zamiast ukrywania się pod pseudonimami
Panie Kurzyna jeśli dostęp do informacji publicznej nie jest dla Pana sprawa priorytetową to proponuję wystartować w następnych wyborach na Białorusi. Myślę że Pański komentarz znalazłby szersze uznanie. Radny Król miał pełne prawo uczestniczyć w posiedzeniu komisji rewizyjnej. Zakaz wstępu na posiedzenie jest niedopuszczalny.
Drodzy komentujący. Aby lepiej zrozumieć problem, pragnę przytoczyć kilka faktów jako Przewodniczący Rady. Sprawę ów koordynuję bowiem na bieżąco 1. Problem był już poruszany w zeszłym roku i miałem nadzieję, że został rozwiązany, Zgodnie z tym co twierdzi przewodniczący komisji rewizyjnej, w sławetnym dniu odbywało się spotkanie zespołu kontrolnego komisji rewizyjnej. Zatem uczestnictwo może być w tym przypadku ograniczone. Jeśli ktoś uważa, że zablokowano dostęp do informacji publicznej, to od tego jest najpierw sąd, a nie prasa, 2. Pan Krzysztof Nagórski wysłał pismo do RIO z zapytaniem o dostęp do informacji publicznej, a nie o zasadność, czy błędy prac komisji rewizyjnej. To pismo niczego nie wnosi do sprawy oprócz biurokratyzacji 3. Wojewoda wydał sugestię, a nie nakaz podejmowania uchwały o skardze. Spostrzeżenia wojewody są całkiem inne niż prawników działających miedzy innymi przy Wielkopolskim Ośrodku Kształcenia i Studiów Samorządowych. 4. Art 229 kpa nie wskazuję możliwości skarżenia się jednego radnego na drugiego. Dlatego wysłałem prośbę do wojewody o dokładne wskazanie przepisu z kpa, na podstawie którego można byłoby podjąć uchwałę. Prawnicy spoza biura Pana Wojewody wskazują natomiast o niedokładnym zapisie w ustawie, stąd również pismo ode mnie do parlamentarzystów z prośbą o podjęcie próby poprawy przepisów . Być może radni zaangażowani w tej sprawie przyczynią się do doprecyzowania przepisów w kpa, ale cała sprawa nie prowadzi do niczego pożytecznego w aspekcie działalności gminy. Na koniec najważniejsze. Czy nie lepiej swą energię poświęcić na działalność, która będzie służyła mieszkańcom naszej gminy zamiast zajmować się biurokratyzacją? Wolałbym o pomysły uchwał odnośnie porządku w mieście i rozwoju gminy. Wszystkie osoby zainteresowane bardziej szczegółowymi informacjami zapraszam natomiast na dyżury w każdy poniedziałek, od godziny 14. z poważaniem Piotr Kurzyna Przewodniczący Rady
Skandaliczne zachowanie radnego Siwaka. Wstyd panie. W normalnym mieście po takiej akcji radny byłby spalony na całe życie. Proponuję radnemu zapoznać się z ustawą o samorządzie gminnym. Wstyd
Piotr, ty chyba masz jakąś obsesję związaną z tym człowiekiem. Jak tak dalej pójdzie, to skończysz tak, jak twój brat.
Zbyszek lecz sie pozdrawiam z czlopy !
Piotr, pisze się "tę aferę", a nie "tą aferę". A tak w ogóle to lepiej nic nie pisz, bo to głupie, tylko od poniedziałku daj Beacie samochód. Chyba, że jej zabrali papiery, za jazdę pod wpływem.
twój ryk to ryk upadłego
Oooo tak powinni sprawdzić tą niesamowitą aferę i jeszcze powołać specjalną komisję śledczą.
A może by tak Komisja Rewizyjna sprawdziła, czy prawdą jest, że żona burmistrza dojeżdża do pracy w Sypniewie samochodem MOPS. O ile wiem to ta pani niepełnosprawna nie jest (chyba, że się mylę). Co burmistrza nie stać na paliwo do samochodu małżonki? Zdaje się, że niedawno dostał podwyżkę.
Poj.bem!!!
A może siostrą, szwagrem, szwagierkom, bratem, ojcem, matką, kuzynem, kuzynkom, wujkiem, ciocia, bratankiem, siostrzencem, synem, corkom, sąsiadem, sąsiadka....... Zgadnij kim jestem jasnowidzu !!!
nic mjemy nadzieje. Niech zajmą się normalną pracą a nie politykowaniem.
Wie ktoś może, co teraz uczyni rada miasta w tej sprawię?
My nie zamiatamy nic pod dywan bo nie mamy dywanów. Dlatego nie krzyczeć miśki.
Wasz "wsiuchowy" guru sprowadzony został ze "wsiuchowa".Błąd poprzedniego guru ale on zawsze miał pociąg do "wsiuchów" bo ze "wsiuchowa" ma rodowód. Z wami i waszym guru jest dokładnie tak jak z uchodźcami. Najpierw przyjeżdżacie do miasta i skomlecie o kawałek swojego miejsca jak imigranci a kiedy już dostaniecie palec zaczynacie cała gębą się mądrzyć jak uchodźcy. Jest tylko mała różnica , że was ucywilizować się już nie da bo "wsiuch" z chłopa nie wyjdzie ale wasze dzieci już tak. Więc zostańcie na ziemi i nie wymądrzajcie się.
Ty zawsze zagłosujesz na Piotra W., bo... jesteś jego żoną.
Jacy przeciwnicy? Tak naprawdę w tej kadencji nie ma opozycji. I tak powinno być, pchać ten wózek w jedną dobrą dla Jastrowia stronę.
Dopóki Jastrowie sie tak dobrze rozwija, ja napewno zaglosuje na Piotra W.
Jak się nie ma argumentów, to się ubliża przeciwnikom. To ulubiona metoda Piotra. Zastanawiam się, jak długo jeszcze mieszkańcy miasta i gminy będą znosić to prostackie zachowanie.
Pogonili Króla do roboty w polu, bo zapuszczone jak cholera. Ale śledczy Krzyś chyba został w swoim zielonym sweterku ?
hahaha bardzo dobrze ze wygonili króla
Wynika z tego tylko jedno, że włodarz ze swoją zoorganizowaną grupa przyklej....pasow nie maja pojęcia o czym debatują a juz kompletnie o znajomosci praw administracyjnych. Tak trzymać. Czego sie nie dotkna to zepsuja
Krzyś lubi pisać pisemka do różnych instytucji - to nie jest jego pierwsze i nie ostatnie. Udaje niemote, ręce składa a swoje robi. W ALP znają cwaniaczka dobrze.
W końcu ktoś potrafi pisać komentarze z imienia i nazwiska. Jak dla mnie Kurzyna to jeden z nielicznych radnych, co wykonuje należycie swój mandat.
Krzysiu! To ty?