Kartka - 50 gr, bombka - 1 zł, ciasteczka - 2 zł, pan Wojtek - 50 zł - uśmiech jego i jego uczniów - bezcenny
W piątkowy wieczór w złotowskim Zespole Szkół Samorządowych nr 1 wrzało jak w ulu, a ruch – zupełnie bez przesady – miał podobne natężenie co na Marszałkowskiej. Już przed budynkiem można było dostrzec rodziców pędzących do domu ze świątecznymi zdobyczami, a jak się okazało chwilę później – wewnątrz poruszenie było nie mniejsze. Przyjemny dla ucha świąteczny harmider tworzony przez handlujące „przekupki” i Mikołajów reklamujących ozdoby, zachwyty kupujących, szelest celofanu, w który popakowano kruche ciasteczka, wypełniał korytarz. W powietrzu zapach świerkowych stroików i domowych pierogów. Przy stoiskach szpaler oglądających. Rodzice, dzieci i nauczyciele, którzy własnoręcznie przygotowali wszystkie ozdoby i smakołyki z pewnością się nie oszczędzali – było w czym przebierać. Choinki papierowe, z makaronu i plastycznej masy, aniołki z waty, krepiny, papieru. Ciasta, ciasteczka, babeczki i rogaliki – słodkie zapachy kusiły na każdym kroku. Kolorowe kartki, płyta z kolędami – Jan Kowalski z Urzędu Miasta w Złotowie nie zamierzał na tych zakupach poprzestać. Razem z dyrektorem placówki, Stanisławem Kucharskim, przyglądał się kolejnym ozdobom – obaj wybrali dla siebie jeszcze kilka rzeczy. [[reklama]]
Nie tylko bombkami handlowano jednak tego popołudnia, nasze zainteresowanie wzbudził anglista, Wojciech Wegner, którego nabyć (niedosłownie oczywiście) można było za – bagatela – 50 złotych! Odśnieżanie parkingu czy chodnika w asyście uczniów – pan Wojtek nie wybrzydzał w zleceniach. Najważniejsze było dobro szkoły. Na co przeznaczone zostaną zebrane pieniądze? Część trafi do uczniów, część do rady rodziców, a więc pośrednio – także do ich pociech. Jak by nie kalkulować, najważniejsze są dzieci.
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze