Reklama

Wypadek czy brutalne pobicie? Niemowle zabrane rodzicom

13/01/2017 17:00
Niespełna roczne dziecko zostało odebrane rodzinie po tym, jak trafiło do szpitala z poważnymi obrażeniami

Dziewięciomiesięczne dziecko z Jastrowia trafiło do szpitala w Złotowie 27 listopada, po tym jak straciło przytomność, a pogotowie wezwała jego ciocia. Ze Złotowa zostało przekazane do Piły. Obrażenia, jakich doznało, są poważne. Wiadomo m.in., że doszło do złamania kości ciemieniowej, czego następstwem są problemy ze wzrokiem. Policję zawiadomił lekarz ze szpitala.

Postępowanie w sprawie narażenia niespełna rocznego dziecka na ciężkie uszkodzenie ciała prowadzi złotowska prokuratura. Stwierdzone do tej pory przez biegłego obrażenia odpowiadają przesłankom określonym w art. 157 § 1 kodeksu karnego, który za spowodowanie naruszenia czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia przewiduje karę od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Jednakże, jak przekazał nam prokurator Sebastian Drewicz, stan dziecka wciąż się zmienia, a informacje o jego zdrowiu są przekazywane biegłemu w celu uzupełnienia opinii.

Reklama

Jeżeli będziemy mieli pełną opinię, będziemy podejmowali decyzję, czy i ewentualnie komu postawić zarzuty: czy matce, czy ojcu

– informuje prowadzący postępowanie prokurator.

Młodzi rodzice czują się niewinni. Matka, która jest w ciąży z trzecim dzieckiem, jest zdziwiona tym, że w szpitalu w Pile stwierdzono złamanie kości czaszki, bo w Złotowie niczego takiego nie zauważono. Podobnie nie wie, skąd lekarze wzięli informację o siniakach na ciele jej syna, skoro była przy badaniu i takowych nie zauważyła. Sugeruje, że do tych obrażeń mogło dojść w drodze do albo już w samym szpitalu. Babcia z kolei zapewnia, że córka nie byłaby w stanie skrzywdzić swojego dziecka. Dałaby sobie za to rękę uciąć i chwali cierpliwość córki do dzieci. Opowiada, że wnuka widziała niemal codziennie i zauważyłaby, gdyby coś złego się mu działo. Obie mocno przeżywają krążące po Jastrowiu plotki o pobiciu dziecka.

Reklama

W tej chwili rodzice nie mają statusu osób podejrzanych, ale pokrzywdzone dziecko trafiło pod opiekę do hospicjum, aby nie było narażone na dalsze zachowania negatywne. Z tego samego powodu sąd zadecydował także o odebraniu rodzinie starszego dziecka, 2,5-letniej dziewczynki. Doszło do tego w Wigilię Świąt Bożego Narodzenia. Została ona przekazana pod opiekę rodzinie zastępczej.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Fachowiec - niezalogowany 2017-01-23 18:08:30

    Ojciec pobitego dziecka leży na chirurgii szczękowej z drutami w kościach.Samosąd się dokonał ,i tak powinno być w takich przypadkach!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mala mi - niezalogowany 2017-01-18 17:05:19

    A co zal ci dupe sciska ze ktos dostaje pieniadze jak tak to tez sobie zrob

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gienek - niezalogowany 2017-01-18 09:49:10

    Teraz

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama