Reklama

Wyprowadzić katolików na ulice. Wywiad z Wiesławem Fidurskim

03/02/2013 00:00
O strachu mieszkańców przed Wełniakiem, o monopolu prawicy na prawdę i wyprowadzeniu katolików na ulice z przewodniczącym PiS Wiesławem Fidurskim rozmawia Łukasz Opłatek

Jest Pan odważny?
Chyba tak. Nie jestem bardzo odważny, ale też nie lubię siedzieć w kącie.

Pytam o to, bo podczas spotkania ze Sławomirem Kmiecikiem, autorem książki „Przemysł pogardy”, powiedział Pan, że trzeba mieć odwagę, by w mieście rządzonym przez postkomunistę Wełniaka przyjść na takie spotkanie.

Gdyby, załóżmy, pojawił się na takim spotkaniu dyrektor szkoły, to byłyby dla niego z tego powodu jakieś reperkusje. Nie przyjdzie na takie spotkanie ktoś zajmujący funkcję zależną od burmistrza, bo się boi, że straci pracę.

Zilustruje Pan to przykładem?
Ludzie po prostu na takie spotkania nie przychodzą, bo się obawiają. Takie jest moje zdanie. Spójrzmy na ostatni przykład, kiosk pana Bireckiego. Prawie 1,5 tysiąca ludzi twierdzi, że jest potrzebny w Złotowie, a burmistrzowi przeszkadza. Czy to, że p. Birecki jest w PiS ma na to wpływ? Były i inne sytuacje, gdy na ulicy Polnej trudno było zrealizować wodociąg, mimo że był w planach MZWiK. Czy to, że tam też mieszka członek PiS nie miało na to wpływu? Można tak dalej.

Zapytał Pan kiedyś: „dlaczego za podatki moje i dwudziestu procent ludzi myślących jak ja w Złotowie mamy mieć tu tylko ludzi lewej strony?” Oskarżył Pan Miejską Bibliotekę Publiczną, że, nie zapraszając ludzi prawicy, pogłębia podziały między ludźmi.
Powinni być zapraszani reprezentanci wszystkich stron. Tak wynikałoby z zasady, że wszyscy płacimy podatki i warto by było, żeby dla sympatyków prawicy też była jakaś oferta. Myślę, że uda się Panią dyrektor przekonać do innych pomysłów.
[[reklama]]
Podobno ma Pan w swoim notesie kontakty do wielu znanych ludzi prawicy.
Dzisiaj mieć kontakty to nie sztuka. Sztuką jest zorganizować takie spotkanie, a to kosztuje. Jeden kosztuje tysiąc złotych, drugi dwa i na to też tak trzeba patrzeć.

Pańska aktywność w ostatnim roku bardzo wzrosła. To już kampania?
To nie jest kampania. To jest normalna robota. Tak sobie wyobrażam pracę lokalnej partii. Efekty są po czterech, pięciu latach uczciwej pracy i każda partia polityczna powinna sobie zdawać sprawę, że kampania trwa cały czas.

Po odejściu Stanisława Wełniaka z funkcji burmistrza szansa na przejęcie władzy będzie większa niż kiedykolwiek?
Znając Wełniaka on zabezpieczy się tak, żeby w mieście była kontynuacja jego polityki i aby nikt nie zaliczany do „swoich” nie zajrzał mu w papiery. Z Wełniakiem wiąże się krąg ludzi od niego zależnych i ta zmiana nie będzie tak prosta i jednoznaczna jak Pan to ujął w pytaniu. A czy to jest szansa? Niewielka, ale jest.
[[nowa_strona]]
Andrzej Zybertowicz podczas wizyty w Złotowie powiedział, że działacze PiS-u zbyt nachalnie usiłują przekonywać innych do swych racji. Zgadza się Pan z tym?
Tak, bo jestem przeciwny metodom niektórych zwolenników PiS-u, którzy w dyskusji usiłują narzucać innym swoje zdanie. Lepiej pokazać, że coś się potrafi zrobić.
Przyzna Pan jednak, że ludzie prawicy często uzurpują sobie prawo do monopolu na prawdę.
Bo mają wiele doświadczeń z naszego życia politycznego, co się z tą prawdą robi. Smoleńsk jest tego najlepszym przykładem. Raport Mak-u i komisji Millera można wyrzucić do kosza. I jeśli prawica domagała się uznania pewnych prawd, to musiała wykrzyczeć pewne rzeczy.

Co by Pan chciał wykrzyczeć w Złotowie?
Mam nadzieję, że pewne rzeczy docierają z mojego bloga. Ludzie w Złotowie nie dostrzegają pewnych związków przyczynowo–skutkowych. Nasz powiat jest drugi w Wielkopolsce pod względem największego bezrobocia. Czy podczas wyborów komuś zapaliła się lampka, że ma to związek z rządzącym burmistrzem czy starostą? To trzeba ludziom pokazywać.
Wytykać błędy ekipie rządzącej. Od tego powinna być opozycja, ale jej w Złotowie nie ma.
Ostatnio przeprowadził Pan wywiad z zadowoloną z siebie radną, w którym obnażył Pan mizerię tego ugrupowania. Oni nie mają nic do zaproponowania. A ludzie wybierają wciąż tych samych. Na zachodzie kładzie się temu tamę, ograniczając rządzenie do dwóch kadencji i wchodzą nowi ludzie. A to ugrupowanie, rządzące w tej chwili w Złotowie, dryfuje.
[[reklama]]
Dlatego uważa Pan, że Złotów zatrzymał się w czasach PRL-u?
W wielu sprawach żyjemy w PRL–u. Tak w Polsce, jak i w Złotowie. Spójrzmy personalnie: burmistrzem jest były komunistyczny naczelnik, na czele prokuratury stoi osoba, która kiedyś też nosiła legitymację PZPR – i tak dalej. Ja nie odmawiam byłym naczelnikom, byłym sekretarzom prawa do istnienia, ale żałuję, że w Polsce nie było dekomunizacji i dziesięciu lat pokuty dla nich. A potem żylibyśmy dalej.

Mam wrażenie, że stara się Pan ocieplić swój wizerunek. Dotąd był Pan postrzegany jako radykał. Mało tego, miał Pan łatkę oszołoma.
Często trzeba było pewne sprawy wykrzyczeć, bo inaczej się nie dało. Ja nie ocieplam wizerunku. Przecież spotykam w kolejce do spowiedzi byłego I sekretarza partii, byłego prokuratora. Ja mogę z nimi żyć i współpracować. Jest tylko jeden warunek: uczciwa rozmowa. Mogę rozmawiać z każdym, kto nie kłamie i nie wielbi komuny.
Teraz to się Pan naraża części środowiska prawicowego, które mówi: z komunistami? Nigdy!
Nie wolno tak mówić. Mogę się narazić, ale takie jest moje prywatne zdanie.
Uważa Pan, że ludzie prawicy na terenie powiatu zajmują należne im miejsce?
Absolutnie nie. Są marginalizowani. Przez ostatnie lata bardzo dobrze poznałem ludzi będących blisko Radia Maryja i Telewizji Trwam i sam otwierałem oczy ze zdziwienia, bo okazało się, że to są bardzo patriotyczni, ciepli i mili ludzie. Ich wadą jest to, że się schowali. Boją się reperkusji.
[[nowa_strona]]
Znowu Pan straszy...
Niech Pan zobaczy, kto wygrywa konkursy na stanowiska w samorządach. Ja znam ludzi, których mógłbym wziąć na listę, ale oni nigdy się nie zgodzą, bo boją się etykiety pisowca. To jest tak jak w PRL-u.

Bycie zwolennikiem PiS-u jest wprost przeszkodą w karierze?
Na naszych terenach często tak.

29 września sympatycy prawicy z powiatu uczestniczyli w marszu „Obudź się Polsko” w Warszawie. Po nim napisaliście: „I Krajeński Batalion Moherowych Beretów wykonał swoje zadanie i jest gotowy do dalszych działań!” Przyjął Pan obraźliwe określenie przeciwników PiS-u za dobrą monetę?
Trzeba obrócić niektóre rzeczy w żart. Chociaż początkowo traktowaliśmy to określenie jako próbę stygmatyzacji, wyrzucenia poza nawias. To typowy zabieg pijarowski. Tymczasem w „moherowych beretach” drzemie bardzo duży potencjał i warto, żeby społeczeństwo tych ludzi poznało.
[[reklama]]
A propos „Obudź się Polsko”, Pan próbuje obudzić powiat?
To jest bardzo poważne zadanie. Możemy próbować pokazywać, że można inaczej spojrzeć na świat. Powiatem rządziło SLD, PSL, teraz PO. Uważam, że można przyjąć inne priorytety niż robienie drogi Heniowi czy Stefanowi. Nie mówię, że tu można zrobić rewolucję, patrząc na długi powiatu po koalicji SLD-PSL, ale priorytetem jest bezrobocie. Nasi włodarze powinni nie spać po nocach i myśleć, co z tym zrobić.

Wszyscy mówią, że nic nie mogą, a powtarzanie tego po wielokroć daje złudzenie, że tak jest faktycznie.
Tak powtarzają, ale wystarczy spojrzeć na sąsiednią Piłę. Tam rządzi człowiek PO, ale ja zawsze powiem, że to jest człowiek, który o coś zabiega: zrobił strefę ekonomiczną, uzbroił tereny, opracowuje program aktywizacji ludzi. Innym przykładem jest niedaleka gmina Budzyń, gdzie ściągnięto inwestorów. Okazuje się, że można.

Teraz, mówiąc kolokwialnie, jedzie Pan po bandzie, chwaląc PO.
Nie chwalę. Mam sentyment do Prawa i Sprawiedliwości, ale jak ktoś z innej partii zrobi coś dobrego, to mam odwagę o tym powiedzieć. Nawet jak Pan Wełniak zrobi coś dobrego, to potrafię to zauważyć.
[[nowa_strona]]
Na tle innych partii działających w powiecie PiS pod Pana przewodnictwem bardzo się wyróżnia. Myśli Pan, że aktywność Pana partii spędza sen z powiek działaczom innych ugrupowań?
Nie wiem, bo z nimi nie rozmawiam. Wiem, że pod tym dywanem powiatowym się kotłuje. Oni wierzą w jakieś porozumienia, układy, a ja wierzę w mądrość ludzi. Bo ludzie kiedyś przekonają się, że PiS ma program dla 80% ludzi w tym kraju, a PO dla 20%. Szkoda, że niewielu ludzi o tym wie, bo nie znają naszego programu i są pod wpływem straszliwego frontu mediów zawiązanego przeciwko PiS.

Uczestniczył Pan w zebraniach władz Złotowa z mieszkańcami i uznał, że „podziały wewnętrzne, brak poczucia tego, że jesteśmy wspólnotą rodzą absencję na tego rodzaju zebraniach”.
Wynika to m.in. z braku pracy samorządu nad tym, żeby ludzi wciągnąć do dialogu społecznego. Gdy była rozmowa na temat strategii miasta, to praktycznie nikt nie wiedział, że takie spotkanie będzie. Myślałem, że będzie ze sto osób i burza mózgów, a odbyło się to po cichu. Jak ja zgłaszałem swoje wnioski, to mnie burmistrz popędzał, bo już trzeba kończyć. Tak nie wygląda demokracja lokalna. Ludzi trzeba przyzwyczaić, że mają prawo głosu i na coś wpływ.
[[reklama]]
To zmianie mentalności mieszkańców ma służyć powołanie do życia stowarzyszenia ludzi prawicy?
Powinno zostać powołane lokalne stowarzyszenie o charakterze patriotyczno-katolickim, nawiązujące do historii Krajny. Taka organizacja powinna ubiegać się o fundusze z samorządu i pokazywać się.

Wiesław Fidurski będzie zapraszał do Złotowa znanych ludzi prawicy


Podczas promocji książki „Przemysł pogardy” padło hasło organizacji marszów w Złotowie. Wyprowadzi Pan ludzi na ulice?
Brzmi to tak, jakbyśmy chcieli robić rewolucję, a my chcemy tylko promować pewne wartości. W innych miastach są organizowane marsze w obronie życia i rodziny, przychodzą całe rodziny i to mi się bardzo podoba. Chciałbym, żeby taka forma aktywności zaistniała w Złotowie.

Wybory za niespełna dwa lata. Gdzie wówczas chciałby Pan być?

Będę się ubiegał o mandat radnego rady powiatu i ponownie o stanowisko burmistrza Złotowa. Jaki będzie wynik - tego nie wiem, ale potrafię się godzić z pewnymi sytuacjami. Mam zasadę, aby zbyt daleko nie planować, bo wierzę w takie powiedzenie: „Jak chcesz rozśmieszyć Pana Boga, to powiedz mu o swych planach”.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości