Głos zabrać można jedynie za przyzwoleniem. Mówić należy logicznie, konkretnie. Słuchać też trzeba - z uwagą, w skupieniu. Niestety, prowadzenia obrad nie da się wyrazić wzorem. A szkoda, bo łobżeniccy radni mogliby to uczynić jako pierwsi
To nie była pierwsza sesja, w jakiej uczestniczyłem. Była jednak pierwszą poważnie potrak-towaną przez radnych. Nie skupili bowiem swojej uwagi na kwestiach błahych, lecz rozważali problemy ważkie i pilne. Dyskusje prowadzili w sposób merytoryczny, przywołując konkretne fakty i dane liczbowe. Nawet w trakcie sporu czy ostrej wymiany zdań, do których dochodziło, gdy nie zgadzali się w swoich poglądach, odwoływali się do logicznych i mocnych argumentów. Sesję Rady Miejskiej Łobżenicy, która odbyła się w piątek 28 czerwca, zdominował temat realizowanych przez burmistrza inwestycji.
Sprawa budżetu Jednym z kluczowych punktów porządku obrad było zatwierdzenie sprawozdania finansowe-go z wykonania budżetu gminy za rok 2012. Raport zgromadzonym przedstawił przewodniczący Komisji Finansowej, Budżetu oraz Rozwoju i Promocji Rady Miejskiej, Piotr Łosoś. Radny oświadczył, że dochody zostały zrealizowane w kwocie 34 mln zł, co stanowi 96,3% ich ogółu. Poza informacjami o charakterze czysto ekonomicznym, stanowiącymi bilans kosztów i przychodów, w opracowaniu radny zawarł liczne komentarze, wskazujące na rażące błędy w zakresie realizacji wyznaczonych zadań. Podkreślił nieumiejętne rozgospodarowywanie środków przez gminę oraz brak nadzoru nad projektami i prawidłowym przebiegiem prac inwestycyjnych, generujący niepotrzebne koszty. Wyliczył m.in. niezbycie budynku byłego internatu i mieszkań komunalnych, znajdujących się w mieście przy ul. Złotowskiej, nie-dorzeczny plan budowy szamba w miejscu toalet na plaży w Trzeboniu, przy jednoczesnych milionowych nadkładach gminy na budowę sieci kanalizacyjnej, a także odroczenie i umorzenie przez burmistrza. Tym samym podał w wątpliwość poprawność podejmowanych przez Eugeniusza Cerlaka decyzji. Piotr Łosoś wskazał ponadto, że zamiast wcielać w życie profesjonalne i kosztowne koncepcje, opracowane na rzecz rozwoju gminy, są one traktowane jako „martwe dokumenty”, które zalegają półki urzędowych szafek. Zaapelował do burmistrza o rozsądek i racjonalność w postępowaniu, prosząc go o zastanowienie nad sposobem ustabilizowania relacji wydatków gminy do osiąganych przychodów.
Absolutorium dla włodarza Zarówno opiniujące sprawozdanie budżetowe, jak i Regionalna (Izba) Obrachunkowa, oceniająca zgłaszaną opinię, zawnioskowały o udzielenie absolutorium burmistrzowi. Uchwałę podjęto większością głosów. Spośród czternaściorga radnych jeden, Jan Andrearczyk, wstrzymał się od głosu. W głosowaniu sprzeciw zgłosili: Robert Biskupiak, Zdzisława Bosak, Piotr Łosoś i Andrzej Mojsiewicz. – Dziękuję wszystkim, którzy głosowali za udzieleniem absolutorium. Dziękuję pracownikom za ogrom pracy i ofiarność. Dziękuję Samorządowi Mieszkańców, który dopiero zaczyna działać. Dziękuję wszystkim mieszkań-com gminy, którzy przyczyniają się do jej rozwoju – zaakcentował burmistrz, Eugeniusz Cerlak. Mimo różnic w podejściu do omawianych podczas ostatniej sesji zagadnień, łobżeniccy radni wykazali się niezwykłym opanowaniem i spokojem. W sposobie prowadzenia dyskusji udowodnili swoje merytoryczne przygotowanie oraz umiejętność rozmowy i wzajemnego słuchania. To właśnie takiej postawy obywatele naszego kraju oczekują od osób sprawujących władzę. Mnie natomiast nie pozostaje nic innego, jak mieć nadzieję, że obrady, w których przyjdzie mi jeszcze uczestniczyć, będą tak samo rzeczowe.
Tobiasz Buzała
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze