Zgodnie z przewidywaniami to było prawdziwe biegowe święto. Poznajcie zwycięzców XIV edycji Złotowskiego Biegu Zawilca
Kolejna odsłona Biegu Zawilca odbyła się przy nieco mniejszej frekwencji niż w ubiegłych latach. Bieg główny ukończyło 302 zawodników płci obojga, a w marszu nordic walking udział wzięło 114 piechurów. Zwycięzcą XIV edycji Biegu Zawilca został Łukasz Wirkus (LKB. Im. Braci Petk), który na pokonanie złotowskiej trasy potrzebował 21 minut i 22 sekundy. Rywalizację nordic walking, z czasem 39:42 wygrał w tym roku Roman Frąckowiak (Ekspedycja Nordic Team Szczecin). Pełną listę laureatów prezentujemy poniżej. Nagrodę za najlepszą frekwencję odebrała reprezentacja Granqvists Manufacturing. Komplet wyników znajdziecie Tutaj:
Na zakończenie tego długiego dnia wszyscy uczestnicy wzięli udział w tradycyjnej loterii fantowej. Do przytulenia było sporo cennych upominków, a nagrodą główną był bon podarunkowy na 3 tys. złotych. Gratulujemy wszystkim szczęśliwcom!
Start biegu głównego
Finisz
Nagroda za najlepszą frekwencję
Klasyfikacja generalna, Bieg 5 km
Panowie:
1. Łukasz Wirkus (LKB. Im. Braci Petk) 0:21:22
2. Mateusz Rodewald (Wronki) 0:22:06
3. Jakub Filipiak (Klub Biegowy TSK Orzeł Osiek Nad Notecią) 0:22:35
Panie:
1. Agnieszka Kaczor (Kujawscy Runners Debrzno) 0:23:52
2. Antonina Wirkus (LKB im. Braci Petk) 0:24:24
3. Paulina Kłundukowska (Tarnówka) 0:27:05
Klasyfikacja drużynowa, Bieg 5 km
1. SGB TEAM BIEGA (Marcin Starszak, Marcin Zientara, Grzegorz Borczyński, Agnieszka Gwizdała, Kinga Joachimiak) 2:20:28
2. Team TERMINATORun (Rafał Wałdoch, Grzegorz Rózga, Marcin Szczukocki, Aneta Ptak, Daria Gruszczyńska) 2:21:03
3. Granqvists (Janusz Sarnowski, Łukasz Kabath, Simon Jacobsson, Wioletta Banaczyk, Viktoriia Drobot) 2:30:36
Klasyfikacja małżeństw, Bieg 5 km
1. Antonina Wirkus, Łukasz Wirkus (0:45:47)
2. Anna Nawojczyk, Daniel Nawojczyk (0:52:21)
3. Iwona Wiśniewska, Rafal Wisniewski (0:59:48)
Klasyfikacja nordic walking, marsz 5km
Panowie:
1. Roman Frąckowiak (Ekspedycja Nordic Team Szczecin) 0:39:42
2. Wojciech Deja 0:40:30
3. Jerzy Lajter (4 RUN TEAM PIŁA) 0:44:08
Panie:
1. Izabela Okrzesik-Frąckowiak (Ekspedycja Nordic Team Szczecin) 0:43:16
2. Marta Tyda (Granqvists) 0:48:41
3. Angelika Bronowicka (Górzna) 0:49:01
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wszystko fajne i cieszy to że młodzi biegną. Jedno co to to, że frekwencja o czym mówią w informacji te same nazwiska, jest tak mała. Przecież Złotów to małe miasteczko ale z bardzo dużą ilością mieszkańców, tak więc dotarcie na imprezę nawet w formie kibica nie powinno stanowić problemu. To że jest jak jest, to chyba powód zmęczenia mieszkańców miasta które na codzień odwrotnie jak na biegu, zakorkowane i zatłoczone przez większość mieszkańców powiatu. To powoduje że ludzie po pracy zdała od natury, otoczeni betonem i polbrukiem są zniechęceni nawet do tego, by przez betonowe miasto dotrzeć na asfaltowy półwysep. Przy całym szacunku dla imprezy, propagowania zdrowego sportu, nie wiem dlaczego miasto obrało sobie za priorytet, zacieśnianie jego centrum a nie uzbrajaniem w media nowych terenów i rozbudowę mieszkaniową oraz osiedli domów jednorodzinnych nawet poza granicami miasta. Dziwne że państwa chcą się jednoczyć a gminy z miastami nie. Co jest tego przyczyną?. Dlaczego nie możemy razem żyć choć wszyscy, wieś i miasto kupujemy w tych samych marketach. Być może ten komentarz komuś wyda się nie ok bo i skoki tematyczne różne, ale naprawdę organizowane zawody mają swoje lustrzane odbicie w angażowaniu się mieszkańców nie tylko tej imprezy.
Puchary z datą 2020r bo zostały po odwołaniu biegu z powodu pandemii- organizator tłumaczy, że chciał zachować ciągłość imprezy... Ciągłość jest zachowana numerem edycji biegu a nie rokiem w którym się odbywa !! Na mecie zero wody ! Nie wspominając już o jakimkolwiek posiłku...
A jakie było wpisowe ? Posiłek po takim dystansie ? :-D
To był bieg zorganizowany przez miasto a nie uczta posiłkowa połączona z piciem. Na to przyjdzie czas ciepła wiosna i latem. W tym czasie na półwyspie będzie w bród imprez z kuflem piwa czy jak kto woli z butelki pochodzącej z Biedronki. Trzeba przy tym pamiętać że imprezy typu Tanc Budy, trzeba zabrać swój posiłek bo ,, miasto to nie jest instytucją charytatywna ". Mieszkańcy tam płacą, oni wydają. Na co, odp. już wkrótce zobaczycie.
Miasto jest partnerem wydarzenia, a nie organizatorem. Proszę zerknąć w regulamin wydarzenia. Czasy świetności biegu dawno minęły. Woda przy aktywności fizycznej to priorytet bez względu na dystans więc jej brak dla uczestników to duza wtopa
To prawda, mi też tego brakowało - wody w trakcie biegu lub po, jakiegoś ciepłego posiłku po. Do tego te puchary z datą 2020.Nagroda to zawsze motywacja by dać z siebie więcej, jak się na koniec okazało,że na pucharze będzie inna data, stara to byłam bardzo rozczarowana. To wszystko ma takie znaczenie! Byłam pierwszy raz na tych zawodach w Złotowie i ostatni.Jestem rozczarowana organizacją.
Biegacz. 20% racji. Czasy świetności Złotowa minęły. Słoiki je zniszczyły.
Biegacz. A i 100% racji. Czasy świetności Złotowa minęły. Słoiki je zniszczyły.
Jak widać nie pomogło nazwanie triathlonu "złotym" oraz przeniesienie charakterystycznej dla miejsca kwitnących zawilców imprezy na stadion. Może warto poprostu zostać przy swoim, tworzyć swoje, a ludzie docenią i przyjdą ????
Wszyscy piszący narzekają. Ale przecież każdy uczestnik otrzymał przed startem butelkę wody. W depozycie spokojnie można było sobie odłożyć. Inna sprawa że przeważnie krytykują ci co dupy sprzed telewizora ne ruszyli.
Jobi, a może Jejb.. ..Tu nie o wodę chodzi bo każdy może sobie zapewnić co chce. Tu idzie o nieudolność władzy miasta która zniechęca ludzi do jakichkolwiek imprez. Oczywiście że nie masz telewizora to i na każdej imprezie będziesz i to tam gdzie ciągle te same gęby śliniance się do władzy, która już nielicznym pasuje. To że ludzie uprawiają sport i chcą się cieszyć rozrywką to normalne. Nienormalnym jest zwłaszcza wtedy, gdy władza odpowiedzialna za ich życie codzienne, zniechęca ich do siebie a tym samym do wszelkiego rodzaju imprez. Cóż się dziwić takiemu stanowi, skoro jeśli do potrzebujących w ich problemach mówi się ,, a może pan, pani z tym, pójdzie do Urzędu, do Burmistrza ", w nich narasta tylko złość i żal a na temat tego najważniejszego, żadnego dobrego słowa się nie usłyszy. No chyba że od swoich lizusów, którym każda orkiestra pasuje do ich bezproblemowego życia. Jednak, Życie nie jest jednostronnym medalem i nie wszystko w nim opiera się na samolubstwie ani zabawie, bo to nie do niej władza jest wybierana.
Ebi czy jak ci tam, obejrzyj film o przyjaciołach dzisiejszej Europy, przyjaciół Tuska i innych mieniących się władcami UE. Obejrzyj film oparty na faktach pod tytułem ,, Pośród wrogów ". Dobrze że twoimi kategoriami, myśli niewielu.
No raczej z wodą pod pazuchą nikt nie pobiegnie. Tyle zawodów co w życiu przeżyłem żaden nie był tak lipny. Ja i moi znajomi wypisujemy się już z tego biegu tragedia....Szkoda słów..
Czytam komentarze i coraz bardziej szczęka mi opada. Brałam udział w wielu, bardzo wielu biegach, na bogato i mniej bogato. Pierwsze słyszę, by na dystansie 5 km była na trasie woda, a tym bardziej ciepły posiłek po biegu. Naprawdę, takie wymagania, to już przesada. Zgodzę się z wodą po biegu, ale jeśli w pakiecie była butelka wody, to nie rozumiem o co chodzi. Kilkakrotnie biegłam w Zawilcu, w ostatnich edycjach był posiłek-to fakt, ale to był wyjątek wśród tego typu biegach. Nikt tu nie wspomina o loterii fantowej- to też wyjątek, ale widać, komentującym tutaj, nic nie skapnęło. Na koniec, drodzy biegacze-czy celem Waszego udziału w biegu są zyski w postaci wypasionych pakietów, bufetu na ciepło po pięciu kilometrach, wody na trasie i nie wiadomo, co jeszcze? Za chwilę będziecie wymagali obiadu z trzech dań, darmowy dowóz spod domu, zwrot kosztów podróży i ekwiwalentu za zużycie butów. Kurtyna. Mnie w tm roku nie było na Zawilcu, ale z przyjemnością tu wrócę.
Wszystko fajne i cieszy to że młodzi biegną. Jedno co to to, że frekwencja o czym mówią w informacji te same nazwiska, jest tak mała. Przecież Złotów to małe miasteczko ale z bardzo dużą ilością mieszkańców, tak więc dotarcie na imprezę nawet w formie kibica nie powinno stanowić problemu. To że jest jak jest, to chyba powód zmęczenia mieszkańców miasta które na codzień odwrotnie jak na biegu, zakorkowane i zatłoczone przez większość mieszkańców powiatu. To powoduje że ludzie po pracy zdała od natury, otoczeni betonem i polbrukiem są zniechęceni nawet do tego, by przez betonowe miasto dotrzeć na asfaltowy półwysep. Przy całym szacunku dla imprezy, propagowania zdrowego sportu, nie wiem dlaczego miasto obrało sobie za priorytet, zacieśnianie jego centrum a nie uzbrajaniem w media nowych terenów i rozbudowę mieszkaniową oraz osiedli domów jednorodzinnych nawet poza granicami miasta. Dziwne że państwa chcą się jednoczyć a gminy z miastami nie. Co jest tego przyczyną?. Dlaczego nie możemy razem żyć choć wszyscy, wieś i miasto kupujemy w tych samych marketach. Być może ten komentarz komuś wyda się nie ok bo i skoki tematyczne różne, ale naprawdę organizowane zawody mają swoje lustrzane odbicie w angażowaniu się mieszkańców nie tylko tej imprezy.
Puchary z datą 2020r bo zostały po odwołaniu biegu z powodu pandemii- organizator tłumaczy, że chciał zachować ciągłość imprezy... Ciągłość jest zachowana numerem edycji biegu a nie rokiem w którym się odbywa !! Na mecie zero wody ! Nie wspominając już o jakimkolwiek posiłku...
A jakie było wpisowe ? Posiłek po takim dystansie ? :-D