Nie będzie rozbudowy oświetlenia ulicznego w sołectwach. Czy latarnie ze stolicy gminy powinny być przeniesione do innych wsi? A może to tam są bezsensownie umiejscowione?
Niedawne spotkanie wójta z sołtysami przede wszystkim poświęcone było funduszowi sołeckiemu, ale nie tylko. Sporą część stanowiła dyskusja o ulicznym oświetleniu. Po drogach to drugi najczęściej pojawiający się temat na sesjach i zebraniach. Sołtysi, powołując się na głosy mieszkańców, nieustannie upominają się o rozbudowę linii i naprawę lamp. Tymczasem wójt zapowiedział wprost, że w tym roku na dodatkowe oświetlenie mieszkańcy nie mają co liczyć. To spory wydatek, a trzeba spłacać bieżące zobowiązania gminy, żeby przygotować budżet na kolejne lata, kiedy do wzięcia będzie więcej pieniędzy z Unii Europejskiej. Im więcej samorząd będzie mógł dołożyć od siebie, tym więcej unijnej kasy powinno być do wyciągnięcia.
[[reklama]]
Gdzie zlikwidować, gdzie dołożyć? W takiej sytuacji nietypowe rozwiązanie podpowiedział sołtys Wielkiego Buczka. Ryszard Glugla zaproponował, żeby zlikwidować część lamp w Lipce, a przenieść je w inne miejsca gminy. – W sołectwach tych lamp w wielu miejscach brakuje – mówił sołtys, dodając, że w stolicy gminy są lokalizacje, w których śmiało można byłoby zrezygnować z co drugiej latarni. Natychmiast odpowiedział sołtys Lipki. – Jeżdżąc po gminie zauważyłem akurat coś odwrotnego. Są miejsca, gdzie pojedyncze lampy stoją w bezsensownych miejscach, świecą gdzieś w polu, pod lasem, nie jest to uzasadnione – przekonywał Bogdan Rydzyński. Zachęcał do przemyśleń w tym względzie, bo każdego roku gmina ponosi z tytułu oświetlania spore wydatki. – W Lipce lampy stoją przynajmniej w miejscach, gdzie ludzie mieszkają – bronił sołtys, choć obiektywnie przyznał, że i w samej Lipce zdarzają się lokalizacje, gdzie aż tyle lamp jest zbędnych, są natomiast takie, gdzie ich brakuje, a powinny rozświetlać okoliczny teren. [[nowa_strona]] Zmniejszyć moc, zwiększyć oszczędności Elżbieta Tomke w celu szukania oszczędności zaproponowała inne rozwiązanie – wcześniejsze wyłączanie ulicznych latarni. – Często palą się one zbyt długo, to marnowanie pieniędzy – zwracała uwagę sołtys Osowa. Dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej Bartosz Sadowski wyjaśniał, że wprawdzie byłoby to jednorazowe, ale też kosztowne rozwiązanie, wiążące się z koniecznością wymiany urządzeń na linii. Tych jest sporo, bo obsługują aż pół tysiąca lamp – tyle właśnie znajduje się na terenie gminy Lipka. Stąd koszt takiej operacji prawdopodobnie też byłby liczony w tysiącach złotych. – Dlatego zastanawiamy się nad innym rozwiązaniem, zmniejszeniem mocy żarówek. Teraz są to 70-tki albo nawet 100-tki, a jest przecież możliwość założenia 50-tek – mówił do sołtysów dyrektor ZGK.
[[reklama]]
Sołtysi mieli różne zdania w sprawie ulicznego oświetlenia sołectw. Część uważa że w wielu miejscach obecność lamp jest zbędna
Inwentaryzacja Gmina co roku na nowo podpisuje umowy dotyczące konserwacji ulicznego oświetlenia. W tym roku wójt długo przeciągał jej podpisanie (została parafowana dopiero kilka dni temu, a nie jeszcze w starym roku), dając poznańskiej Enei jasno do zrozumienia, że ze współpracy nie jest zadowolony. Zarówno z warunków finansowych, jak i obsługi. Wystarczy zresztą posłuchać głosów sołtysów, którzy niejednokrotnie powtarzają, że na każdą reakcję ze strony firmy trzeba bardzo długo czekać. W tym roku gmina postawiła się, przestrzegając, że pójdzie wzorem innych samorządów w Polsce, które coraz częściej ogłaszają przetargi na konserwację ulicznego oświetlenia, dając szansę coraz większej liczbie prywatnych podmiotów. Enea szybko zareagowała proponując obniżenie stawek. Wójt nie krył podczas zebrania z sołtysami, że zastrzeżenia do współpracy dotyczyły rozliczania za wykonaną pracę, gmina nie otrzymywała załączników do otrzymywanych faktur, nie wiedząc, za co i ile płaciła. Teraz warunki współpracy mają się zmienić. Obecnie trwa inwentaryzowanie kilkuset źródeł światła znajdujących się na terenie gminy.
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze