- Podejrzewam, że ochotnicze jednostki, tak jak wojsko, mają jeszcze rację bytu od kilku do 10 lat - powiedział Jarosław Maciejewski, tłumacząc, że jego zdaniem w przyszłości strażacy będą grupą wyłącznie zawodową
O zakupie wozu strażackiego dla druhów z OSP Święta mówi się od dawna, od dawna też kwestia ta dzieli społeczeństwo. W ostatnim czasie, tuż po tym jak gmina Złotów partycypowała w kosztach zakupu auta dla jednostki z Blękwitu wydawało się, że – ze względów finansowych – temat umarł, tym większym zaskoczeniem była jego poniedziałkowa reanimacja. Jak powiedział w trakcie wspólnego posiedzenia komisji stałych gminy Złotów wójt Piotr Lach, ZOW ZOSP RP w porozumieniu z urzędem marszałkowskim zupełnie nieoczekiwanie ogłosił nabór wniosków do programu (termin ich składania upływa 12 lipca), w którym samorządy zakup strażackiego wozu w zależności od dochodu na 1 mieszkańca, resztę sumy stanowi dotacja. – Jest to chyba jedyna okazja, by rozstrzygnąć nasz problem związany z zakupem samochodu – uznał wójt, dodając, że oczywiście zdaje sobie sprawę z faktu, iż gmina znajduje się teraz w środku roku budżetowego, okazja jest jednak wyjątkowa. P Lach poinformował również, że i złotowska państwowa straż pożarna i powiatowy zarząd ZOSP RP stwierdziły, że złożenie takiego wniosku jest uzasadnione. – Pozostaje nasza decyzja o zabezpieczeniu środków – powiedział, streszczając, że pieniądze potrzebne na realizację wniosku zostaną przesunięte z zadania wodociągowania połączonego z kanalizowaniem Skica. Co ważne jednak – ten ruch nie zagrozi inwestycji. – Pozostaje apel, byście Państwo poparli wniosek i wyrazili zgodę na dokonanie zmian w budżecie – podsumował szef gminy, uświadamiając jednocześnie, że prawdopodobieństwo jego przyjęcia jest znikome. – Może być tak, że środki wrócą na swoje miejsce i zostaniemy z tym problemem – dodał.
Jedyna szansa kryje się w ograniczonych możliwościach innych samorządów w zakresie wprowadzania zmian w budżecie.
Jeden przeciw
- Moim zdaniem przy tak potężnym dofinansowani i kłopotach z samochodem głupotą byłoby tej szansy wykorzystać – powiedział Jacek Januszewski, przyznając, że godzi się na ewentualny zakup tylko ze względu na ten czynnik. – Gdyby to było 50 na 50%, to na pewno bym w tę stronę nie szedł, moim zdaniem nie byłoby warto – jasno określił swoje stanowisko. Radny zwrócił również uwagę na kwestię niedostępności wody we wsiach, m.in. we Franciszkowie – w temacie zorientował się dopiero wtedy, kiedy sam potrzebował pomocy strażaków – problem w rozmowach z prezesem Zakładu Wodociągów i Kanalizacji Gminy Złotów, Romanem Deją, powróci w najbliższym czasie.
[[reklama]]
Odmienne zdanie miał radny Jarosław Maciejewski. - Po raz kolejny próbujemy wyręczać Państwową Straż Pożarną w ich zadaniach obowiązkowych – uznał. - Podejrzewam, że ochotnicze jednostki, tak jak wojsko, mają jeszcze rację bytu kilka do 10 lat – powiedział, tłumacząc, że jego zdaniem w przyszłości strażacy będą grupą wyłącznie zawodową. Radny powiedział również, że inwestowanie w samochód, który trafi do jednostki położonej tak blisko Złotowa i w bliskim sąsiedztwie Blękwitu, gdzie nowy wóz jest, nie ma uzasadnienia. - Samochód w takiej odległości od jednostki zawodowej uważam za zakup troszeczkę z fantazją, mimo tylko 25% wkładu – J. Maciejewski nie owijał w bawełnę. – Moje zdanie na ten temat jest negatywne, ja na pewno tego wniosku nie poprę – podsumował radny.
Piotr Kasprzyk podszedł do sprawy inaczej. – Uzawodowienie nie jest receptą na wszystko – powiedział w kontekście przewidywań przedmówcy. Zwrócił również uwagę na fakt, że działania strażaków obejmują nie tylko gaszenie pożarów, ale i szereg innych zadań. – Ja bym był całym sercem za tym, żeby zabezpieczać zdarzenia kupując nowy sprzęt, tym bardziej, że w tym przypadku koledzy z Kleszczyny zyskaliby wóz ze Świętej – powiedział radny.
- Powiem Państwu, że tego typu zakupy uważam za nieuzasadnione, nie mniej jednak przekonuje mnie forma dofinansowania. Warto zainwestować, tym bardziej, że i tak nie mamy pewności, czy te pieniądze będą, czy nie. Jeżeli byłaby mowa o 50% dofinansowaniu, to raczej byłabym przeciwna, ponieważ budżet nie jest z gumy – to z kolei głos radnej Małgorzaty Podgórnej-Klocek.
- Wspomniane 20 czy 25% to kusząca forma – przyznał Tadeusz Brzeziński, dodając, że gdyby zakupu udało się dokonać, to większe wydatki związane z OSP skończyłyby się na najbliższe kilkanaście lat.
- Jestem za dofinansowaniem – zgodził się również Jerzy Lisowski, podobny pogląd zaprezentowali też Sławomir Czyżyk i Krzysztof Mitkowski.
Podczas komisji zdecydowana większość radnych opowiedziała się za zabezpieczeniem środków na zakup samochodu – przeciwny był J. Maciejewski.
Patrycja Koplin
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze