Reklama

Zakup z fantazją?

14/07/2013 00:00
- Podejrzewam, że ochotnicze jednostki, tak jak wojsko, mają jeszcze rację bytu od kilku do 10 lat - powiedział Jarosław Maciejewski, tłumacząc, że jego zdaniem w przyszłości strażacy będą grupą wyłącznie zawodową

O zakupie wozu strażackiego dla druhów z OSP Święta mówi się od dawna, od dawna też kwestia ta dzieli społeczeństwo. W ostatnim czasie, tuż po tym jak gmina Złotów partycypowała w kosztach zakupu auta dla jednostki z Blękwitu wydawało się, że – ze względów finansowych – temat umarł, tym większym zaskoczeniem była jego poniedziałkowa reanimacja. Jak powiedział w trakcie wspólnego posiedzenia komisji stałych gminy Złotów wójt Piotr Lach, ZOW ZOSP RP w porozumieniu z urzędem marszałkowskim zupełnie nieoczekiwanie ogłosił nabór wniosków do programu (termin ich składania upływa 12 lipca), w którym samorządy zakup strażackiego wozu w zależności od dochodu na 1 mieszkańca, resztę sumy stanowi dotacja. – Jest to chyba jedyna okazja, by rozstrzygnąć nasz problem związany z zakupem samochodu – uznał wójt, dodając, że oczywiście zdaje sobie sprawę z faktu, iż gmina znajduje się teraz w środku roku budżetowego, okazja jest jednak wyjątkowa. P Lach poinformował również, że i złotowska państwowa straż pożarna i powiatowy zarząd ZOSP RP stwierdziły, że złożenie takiego wniosku jest uzasadnione. – Pozostaje nasza decyzja o zabezpieczeniu środków – powiedział, streszczając, że pieniądze potrzebne na realizację wniosku zostaną przesunięte z zadania wodociągowania połączonego z kanalizowaniem Skica. Co ważne jednak – ten ruch nie zagrozi inwestycji. – Pozostaje apel, byście Państwo poparli wniosek i wyrazili zgodę na dokonanie zmian w budżecie – podsumował szef gminy, uświadamiając jednocześnie, że prawdopodobieństwo jego przyjęcia jest znikome. – Może być tak, że środki wrócą na swoje miejsce i zostaniemy z tym problemem – dodał.
Jedyna szansa kryje się w ograniczonych możliwościach innych samorządów w zakresie wprowadzania zmian w budżecie.

Jeden przeciw
- Moim zdaniem przy tak potężnym dofinansowani i kłopotach z samochodem głupotą byłoby tej szansy wykorzystać – powiedział Jacek Januszewski, przyznając, że godzi się na ewentualny zakup tylko ze względu na ten czynnik. – Gdyby to było 50 na 50%, to na pewno bym w tę stronę nie szedł, moim zdaniem nie byłoby warto – jasno określił swoje stanowisko. Radny zwrócił również uwagę na kwestię niedostępności wody we wsiach, m.in. we Franciszkowie – w temacie zorientował się dopiero wtedy, kiedy sam potrzebował pomocy strażaków – problem w rozmowach z prezesem Zakładu Wodociągów i Kanalizacji Gminy Złotów, Romanem Deją, powróci w najbliższym czasie.

[[reklama]]

Odmienne zdanie miał radny Jarosław Maciejewski. - Po raz kolejny próbujemy wyręczać Państwową Straż Pożarną w ich zadaniach obowiązkowych – uznał. - Podejrzewam, że ochotnicze jednostki, tak jak wojsko, mają jeszcze rację bytu kilka do 10 lat – powiedział, tłumacząc, że jego zdaniem w przyszłości strażacy będą grupą wyłącznie zawodową. Radny powiedział również, że inwestowanie w samochód, który trafi do jednostki położonej tak blisko Złotowa i w bliskim sąsiedztwie Blękwitu, gdzie nowy wóz jest, nie ma uzasadnienia. - Samochód w takiej odległości od jednostki zawodowej uważam za zakup troszeczkę z fantazją, mimo tylko 25% wkładu – J. Maciejewski nie owijał w bawełnę. – Moje zdanie na ten temat jest negatywne, ja na pewno tego wniosku nie poprę – podsumował radny.
Piotr Kasprzyk podszedł do sprawy inaczej. – Uzawodowienie nie jest receptą na wszystko – powiedział w kontekście przewidywań przedmówcy. Zwrócił również uwagę na fakt, że działania strażaków obejmują nie tylko gaszenie pożarów, ale i szereg innych zadań. – Ja bym był całym sercem za tym, żeby zabezpieczać zdarzenia kupując nowy sprzęt, tym bardziej, że w tym przypadku koledzy z Kleszczyny zyskaliby wóz ze Świętej – powiedział radny.
- Powiem Państwu, że tego typu zakupy uważam za nieuzasadnione, nie mniej jednak przekonuje mnie forma dofinansowania. Warto zainwestować, tym bardziej, że i tak nie mamy pewności, czy te pieniądze będą, czy nie. Jeżeli byłaby mowa o 50% dofinansowaniu, to raczej byłabym przeciwna, ponieważ budżet nie jest z gumy – to z kolei głos radnej Małgorzaty Podgórnej-Klocek.
- Wspomniane 20 czy 25% to kusząca forma – przyznał Tadeusz Brzeziński, dodając, że gdyby zakupu udało się dokonać, to większe wydatki związane z OSP skończyłyby się na najbliższe kilkanaście lat.
- Jestem za dofinansowaniem – zgodził się również Jerzy Lisowski, podobny pogląd zaprezentowali też Sławomir Czyżyk i Krzysztof Mitkowski.
Podczas komisji zdecydowana większość radnych opowiedziała się za zabezpieczeniem środków na zakup samochodu – przeciwny był J. Maciejewski.

Patrycja Koplin
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości