Zamiast miału zrębki drewna – złotowska ciepłownia zaczyna nową erę

04/10/2025 17:30

Po niemal półwieczu złotowska ciepłownia kończy spalanie miału. ENGIE Złotów – dostawca ciepła dla blisko dwóch trzecich mieszkańców miasta – uruchamia nowoczesne, niskoemisyjne źródła oparte na biomasie, gazie i oleju opałowym. To największa inwestycja energetyczna w historii miasta i przełomowy krok w kierunku dekarbonizacji systemu ciepłowniczego

Po blisko 50 latach pracy na miał węglowy kotłownia KR–1 przy ulicy Za Dworcem, główne źródło ciepła dla Złotowa, zmienia oblicze. ENGIE Złotów – największy dostawca ciepła w mieście, zaopatrujący 60–70% mieszkańców, w tym Spółdzielnię Mieszkaniową Piast – za chwilę zakończy epokę węgla i uruchomi nowoczesne źródła ciepła oparte na biomasie, gazie i oleju opałowym. Modernizacja kotłowni realizowana była w etapach. W KR–1 powstały dwa kotły biomasowe o łącznej mocy 10 megawatów oraz trzeci kocioł gazowo–olejowy o mocy 7 MW. Obok na finiszu są prace związane z powstaniem obiektu na dodatkowe źródło gazowe o mocy ponad 8 MW. Projekty realizowane są w formule „zaprojektuj i wybuduj”. W kluczowych momentach na budowie pracowało jednocześnie po kilkadziesiąt osób.

To historyczna inwestycja, zarówno pod względem skali, jak i znaczenia. Projekty kosztują bardzo duże pieniądze i są jednymi z największych inwestycji, jakie kiedykolwiek zrealizowano w Złotowie. Jednocześnie wpisują się w ogólnopolskie oraz unijne strategie transformacji energetycznej.

Unijne prawo i koszty emisji

Transformacja energetyczna złotowskiej kotłowni nie była kwestią wyboru, ale koniecznością. Rosnące wymogi środowiskowe Unii Europejskiej, m.in. dyrektywa o efektywności energetycznej w ramach pakietu „Fit for 55”, a także krajowe cele klimatyczne ujęte w Krajowym Planie na rzecz Energii i Klimatu, narzuciły obowiązek redukcji emisji zanieczyszczeń.

Dla ENGIE Złotów, a tym samym finalnie na koniec dla odbiorcy, najdotkliwsze były rosnące koszty emisji CO₂ – tylko od 2020 roku ceny uprawnień wzrosły o 350%. W samym 2023 roku polskie firmy energetyczne zapłaciły za emisje łącznie 41,5 mld zł. Jak mówi prezes spółki ENGIE Złotów, Jacek Cybulski… – Chcąc dalej funkcjonować w zgodzie z przepisami, musieliśmy dokonać transformacji – przyznaje, że węgiel stawał się coraz większym obciążeniem, głównie ze względu na opłaty emisyjne.

Paliwo z lasów

Nowe źródła ciepła w Złotowie to przede wszystkim biomasa, uzupełniona gazem ziemnym i olejem opałowym. Biomasa – w tym przypadku leśna, a dokładniej zrębki drewna – stanowić będzie paliwo podstawowe. Zakup zrębek nie jest realizowany przez ENGIE Złotów. Cały proces odbywa się na poziomie Grupy ENGIE – poprzez jeden z oddziałów, który prowadzi przetargi. Obejmują one wszystkich, starania o dostawy mogą więc czynić nasze lokalne podmioty i z regionu. Złotowska spółka będzie miała zapewniony surowiec bez konieczności prowadzenia własnej logistyki zakupowej. Spółka przewiduje, że roczne zużycie biomasy wyniesie około 22.000 ton, w okresie zimowym spalanych będzie ok. 100 ton biomasy na dobę.

 Wszystko działa niemal w pełni automatycznie – od podawania paliwa po proces spalania, choć wymagany jest oczywiście nadzór

 

Zrębki magazynowane są w dwóch miejscach. Główne składowisko znajduje się bezpośrednio przy kotłowni KR–1 i zapewnia zapas na 3–4 tygodnie. Dodatkowy zapas biomasy przechowywany jest na obiekcie przy ulicy Brzozowej – tutaj jednak jeszcze nie w postaci zrębek, a w formie kłód drzewnych, które przed transportem do KR–1 są rozdrabniane przez dostawcę przy użyciu rębaków. Taka forma magazynowania ogranicza zawilgocenie i poprawia jakość spalania. Zresztą wilgotność zrębek, które przechowywane są na placu KR–1 na powietrzu jest stale monitorowana – parametry paliwa są na bieżąco analizowane. Wszystko w celu analizy zawilgocenia w stosunku do efektywności spalania.

Nowa technologia, polski projekt, automatyka

Zmodernizowana kotłownia KR–1 to przykład nowoczesnej i bezpiecznej infrastruktury grzewczej. Budynek został przebudowany pod kątem przepisów przeciwpożarowych – dach, ściany, niemal wszystko powstało przy wykorzystaniu wyłącznie materiałów niepalnych. Wcześniej, w liczącej wiele lat konstrukcji, nie były użyte takie materiały – zresztą takich kotłowni w Polsce nadal działa wiele. W złotowskiej kotłowni prace dotyczyły nawet fundamentów.

Najważniejszą część inwestycji stanowią dwa kotły biomasowe o mocy 10 MW, zaprojektowane przez jednego z najbardziej doświadczonych projektantów w kraju – inżyniera Józefa Wasylowa. Podobne konstrukcje grzewcze funkcjonują już w Polsce, ale nie takie. Różnice wynikają głównie z mocy grzewczej. Złotowskie kotły różnią się od wielu innych m.in. pojemnością wodną – jest ona znacznie mniejsza, co ma skutkować większą efektywnością i bezpieczeństwem pracy. Kotły pracują w temperaturach 850–900°C, a ich konstrukcja oparta jest na technologii wodno–rurkowej, która pozwala na zastosowanie znacznie mniejszej ilości wody niż przy innego typu konstrukcjach.

Wszystko działa niemal w pełni automatycznie – od podawania paliwa po proces spalania, choć wymagany jest oczywiście nadzór. Co 3–4 miesiące kotły będą wygaszane w celu czyszczenia, z wyjątkiem okresu zimowego, kiedy planowane są nieprzerwane cykle pracy.

Ostatni rozdział epoki węgla

Do około połowy października ENGIE planuje wypalić resztki posiadanego miału węglowego w dotychczas działających kotłach węglowych. Warto przy okazji dodać, że dwa kotły na miał (spośród czterech, jakie tutaj funkcjonowały – w miejsce dwóch zlikwidowanych powstały trzy nowe: dwa biomasowe i gazowo–olejowy) pozostaną w ciepłowni KR–1. Będą jednak nieużywane, zostaną wyrejestrowane. Pozostaną w kotłowni jako tzw. zimna rezerwa, na wypadek kryzysowych sytuacji energetycznych.

Jednocześnie wprowadzane będą nowe źródła ogrzewania. Próby palenia na nowych kotłach rozpoczęły się w sierpniu. Okres zimowy ma być już tym, kiedy ENGIE będzie grzać w pełni na nowym systemie. W sierpniu nastąpił też moment, kiedy trzeba było włączyć do sieci źródło gazowe, jakie znajduje się w drugim, zupełnie nowym, powstającym obok obiekcie (KR–1 ma moc 17 MW, a to drugie ma zapewnić dodatkowe ponad 8 MW). Obiekt powstaje w ramach tego samego programu dekarbonizacji – procesu redukcji emisji dwutlenku węgla głównie poprzez ograniczenie wykorzystywania paliw kopalnych, jak węgiel. W związku z tym w weekend 9/10 sierpnia, w mieście nastąpiła dwudniowa przerwa w dostawie ciepła – nie było ciepłej wody. Było to związane z koniecznością wpięcia nowego obiektu w system ciepłowniczy.

 Ujęcie spod dachu kotłowni – potężną przestrzeń wnętrza ciepłowni wypełniają nie tylko kotły, ale i schody oraz ścieżki, które umożliwiają dojście do poszczególnych elementów ogromnych konstrukcji

 

Co z układem kogeneracyjnym?

Efekty środowiskowe nowego systemu są imponujące. Emisja pyłów została zredukowana z poziomu 400 mg/m³ do 12–15 mg/m³. To wynik nawet znacznie poniżej obowiązującej normy (30 mg/m³). Równie spektakularna jest redukcja emisji siarki – z 1500 mg/m³ do zaledwie 3% tej wartości!

Inwestycja sprawia, że wyeliminowana jest konieczność zakupu kosztownych uprawnień emisyjnych, co w ostatnich latach powodowało ogromne wzrosty kosztów za energię ponoszone finalnie przez odbiorców. To jedna z najważniejszych oszczędności dla spółki – i potencjalnie również dla mieszkańców.

Pierwotnie zakładano także budowę układu kogeneracyjnego (czyli systemu wytwarzania jednocześnie ciepła i energii elektrycznej), jednak na tym etapie projektu nie udało się zrealizować. Prezes Jacek Cybulski zapowiada jednak, że temat absolutnie nie jest zamknięty.

– Nie rezygnujemy z tej koncepcji. Spółka dalej zamierza rozwijać kwestię związaną z układem kogeneracyjnym – stwierdza zdecydowanie.

Inwestycja w przyszłość

Koszt całkowity inwestycji wyniósł około 63 mln zł. Jak przejście na biomasę, jako podstawowe źródło, i gazowo–olejowe – jako dodatkowe, przełoży się na ceny za ciepło dla przeciętnego odbiorcy w Złotowie? Firma nie podaje jeszcze dokładnych wyliczeń, ale potwierdza, że dojdzie zapewne do podwyżki wynikającej z kosztów inwestycyjnych. Jednocześnie pada jednak zapewnienie, że w dłuższej perspektywie modernizacja przyniesie stabilizację, a nawet spadek cen, dzięki wyeliminowaniu kosztów zakupu uprawnień do emisji CO₂. Pomimo tego, że sama biomasa jest droższa niż węgiel jako paliwo – nie generuje jednak dodatkowych kosztów środowiskowych, które w ostatnich latach stały się największym obciążeniem w taryfach ciepłowniczych.

– Wprowadzając biomasę jako główne paliwo i uzupełniając system o źródła gazowe eliminujemy węgiel i tym samym koszty związane z zakupem uprawnień do emisji CO₂, które stały się największym obciążeniem kosztowym spółki i kluczowym składnikiem cen taryfowych ciepła. Zmiana powinna skutkować większą stabilnością cenową oraz potencjalnie obniżeniem kosztów ogrzewania dla mieszkańców w dłuższej perspektywie. Nowe kotły, o wyższej sprawności spalania, oznaczają również mniejszą ilość energii zużywanej w procesie wytwarzania ciepła. Modernizacja ciepłowni w Złotowie to inwestycja w przyszłość – stwierdza prezes Cybulski

Złotowska transformacja

Dodajmy, że ogółem sektor mieszkalny, czyli spółdzielnie, wspólnoty mieszkaniowe, Miejski Zakład Gospodarki Lokalami, Towarzystwo Budownictwa Społecznego czy odbiorcy indywidualni to około 65% sprzedaży ciepła spółki ENGIE Złotów w mieście. Pozostałą część odbiorców stanowią instytucje, przemysł, czy inne zaopatrywane obiekty jak sklepy, zakłady usługowe i biura – tak w przybliżeniu wygląda struktura odbiorców ciepła dostarczanego w mieście przez spółkę, która szacuje, że zaopatruje w ciepło blisko 2/3 mieszkańców Złotowa. Docelowy plan jest też taki, aby do sieci podłączyć jak największą liczbę lokali mieszkalnych w tzw. starym budownictwie. Tam do tej pory bardzo często piece są opalane węglem, co sprawia, że szczególnie w okresie jesienno–zimowym nad Złotowem zalega smog.

Modernizacja złotowskiej ciepłowni to przykład transformacji energetycznej zrealizowanej w pełni lokalnie, z wykorzystaniem krajowej technologii i wykonawstwa. Dzięki przeprowadzonym przez ENGIE Złotów inwestycjom, od czwartego kwartału tego roku spółka spełniać będzie warunki dyrektywy w zakresie uzyskania statusu systemu efektywnego energetycznie. Dzięki temu złotowianie otrzymają ciepło pochodzące z nowoczesnych, zdywersyfikowanych, bardziej ekologicznych źródeł opartych o bezpieczne rozwiązania technologiczne.

Piotr Steffen

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Nu Zajec-Nu Pagadi!!! - niezalogowany 2025-08-14 23:18:58

    I jak tu żyć? Środek lata,gorąco,a w weekend nie było cieplej wody!!!Boże...znikąd zrozumienia.Tylko podatki i podatki.Ta technologia kiedyś nas zgubi...Wille przy Promenadzie mają pryzmę chłodu.Centrum się gotuje!!!Mrozy nas nie wykończą- jedynie Słońce spali...co za czasy nastały-chrust do Miasta targają!!!Chroń Nas Boże!!34!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Andos - niezalogowany 2025-08-15 07:27:16

    W Szwecji w Ystad od jest to ogrzewanie, pamiętam ogromne hałdy ząbków drzewnych ????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tragedia - niezalogowany 2025-08-15 09:14:57

    Zrębki o niebo lepsze niż pelet pakowany w ogromna ilość folii i presowany z resztakmi plyt wiórowych z klejem i okleinami. Kiedy tym pala to śmierdzi i truje bardziej niż palenie plastiku i nikt z tym nic nie robi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.