25 ton prywatnego wapna, o wartości blisko 2 tys. złotych, znalazło się na gminnych drogach. Wszystko zaczęło się w czerwcu, od ślubu córki jednych z mieszkańców Śmiardowa Krajeńskiego, która zmieniła nazwisko na Sołtys.
Jesienią Magda zamówiła wapno na pola. Dwa transporty po 25 ton. Pierwszy przyjechał, drugi już nie. Miesiąc później przyszła natomiast faktura za obydwa
– mówi ojciec Magdaleny Sołtys. Rodzina, aby wyjaśnić sytuację, zwróciła się do firmy, od której zakupiła materiał. Okazało się, że wapno trafiło do Śmiardowa Krajeńskiego i nawet do sołtys, ale osoby, która pełni tę funkcję, a nie ma tak na nazwisko, czyli Małgorzaty Miłoch. Co ciekawe, właściciele wapna, niczego nieświadomi, przez kilka tygodni przejeżdżali nawet koło swojego materiału. Leżał on obok kruszywa przeznaczonego na drogi. Sprawa pomiędzy sołtyskami została wyjaśniona krótko po wezwaniu do zapłacenia faktury. Magdalena Sołtys nie musi za nią płacić. Nie będzie płacić również sołtys Śmiardowa Krajeńskiego.
Nie chciałam przyjąć tego wapna. Kierowca, który je przywiózł, upierał się, że to do mnie. Gdyby nazwał mnie Magdą, to nabrałabym od razu wątpliwości. Do głowy mi wtedy nie przyszło, że córka tych państwa jest przecież od niedawna z nazwiska Sołtys. Domyślałam się, że to jakaś pomyłka. Powiedziałam jednak ostatecznie, żeby wyrzucił to koło tłucznia, który kilka dni wcześniej przywieziono nam na drogi. Być może to też jakiś materiał dla naszego sołectwa. Nie mogłam jednak tego potwierdzić, bo to był piątek wieczorem, a tym samym w urzędzie gminy nikt nie odbierał już telefonów
– mówi M. Miłoch. Trwające kilka dni „dochodzenie” nie dało jasnej odpowiedzi, czyje to wapno. Tymczasem wcześniej poinformowani przez sołtys rolnicy zaczęli rozwozić składowany koło krzyża materiał na drogi, wapno też. Było już za późno.
Mówiłam w urzędzie, że nie jestem w stanie tego upilnować. Stało się. Poza tym nic dziwnego, bo wielu mieszkańców było pewnych, że to odpad od tego tłucznia. Tak to wyglądało
– wyjaśnia sołtys.
Poza tym chciałam zauważyć, że ja nie podpisywałam żadnej faktury, tylko dokument „WZ”, na którym nie ma nawet mojego nazwiska. Są tam tylko dane sprzedawcy, kierowcy i symbol przyjętego towaru
– dodaje sołtys. Sytuację wyjaśnia również Urząd Gminy i Miasta w Krajence.
Informuję, iż wapno nie zostało zamówione przez Gminę i Miasto Krajenka. Pod koniec września ubiegłego roku z pozostałych do dyspozycji sołectwa środków w ramach funduszu sołeckiego zamówione zostało kruszywo drogowe. Na zlecenie Gminy i Miasta Krajenka transport kruszywa został dostarczony, złożony na terenie sołectwa, odebrany przez panią sołtys. Jak się później okazało w tym samym czasie u sołtys wsi pojawił się również kierowca z transportem wapna. Ładunek został zrzucony przy drodze gminnej. Pani sołtys skontaktowała się wówczas z pracownikiem urzędu. W rozmowie telefonicznej otrzymała informację, iż gmina nie zamawiała wapna, jedynie transport kruszywa. Pracownik poinformował również panią sołtys, iż będzie się starał wyjaśnić sprawę kontaktując się z firmą, która przyjęła zlecenie na dostawę kruszywa do sołectwa, co też uczynił. Okazało się, iż transport wapna nie został zlecony przez firmę, która dostarczyła kruszywo. O tym fakcie pracownik urzędu poinformował panią sołtys mówiąc, iż o „zagubiony transport” prędzej czy później ktoś się upomni i by do czasu wyjaśnienia sprawy złożony materiał pozostał na swoim miejscu. Dopiero pod koniec roku okazało się, skąd na terenie sołectwa pojawiło się wspomniane wapno
Reklama
– wyjaśnia Paweł Brzeziński.
Mimo wszystko stało się: wapno jest już na drogach. Tym samym pojawia się pytanie: Czy w związku z tym, że wzbogaciło ono gminne drogi, zapłacą za to mieszkańcy? P. Brzeziński z krajeńskiego ratusza, zajmujący się tą sprawą od samego początku zapewnia, że nie.
Faktura za materiał nie została i nie zostanie opłacona przez Gminę i Miasto Krajenka. Kierowca, który dowiózł materiał powinien był dostarczyć go pod właściwy adres, a nie mając pewności, utwierdzić się u przełożonych o jego poprawności. Materiał nie powinien był również być dystrybuowany bez ostatecznego wyjaśnienia jego pochodzenia
Reklama
– mówi. P. Brzeziński zapewnia także, że nie ma obaw co do niekorzystnego wpływu wapna na drogi. W połączeniu z innymi materiałami służy ono bowiem do stabilizacji i ulepszania gruntów, głównie tych o większej zawartości iłu lub gliny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nasza pani sołtys powinna się nauczyć czytać bo się czyta co się podpisuje a dlaczego nie powiedzą ze wapno dostała rodzina najlepiej ze ludzie sami se wzieli bzduraaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Koleżanko nie zaczynamy zdania od litery "A", trochę kultury i szacunku wśród obecnych i wykształconych ludzi.
A Pani Sołtys(funkcja) to wam skórę ratuje bo nikt nie ma odwagi i chęci z lenistwa podjąć się funkcji tak niewdzięcznej także szacun dla Niej !!!! Najwięcej gębę wycierają sobie Ci którzy nic nie potrafią a afer szukają !!!
Jeżeli w życiu ani jednej złotówki nie potrafiłeś zarobić na własne ryzyko i rachunek to nie zabieraj głosu albo nie pisz głupot!!!!A od firmy to sie odp****
Jeżeli księgowa w wyniku błędu przeleje pieniądze na inne konto niż powinna, to właściciel konta, który otrzymał pieniądze nie ma prawa ich sobie przywłaszczyć. Pieniądze podlegają zwrotowi na podstawie zapisów w kodeksie cywilnym o bezpodstawnym wzbogaceniu. Tak samo i w tym przypadku. Nawet jeżeli kierowca się pomylił to przyjmująca towar miała świadomość iż on się jej nie należy, dlatego firma dystrybuująca wapno ma prawo żądać zwrotu pieniędzy od osoby, która przywłaszczyła sobie towar. Jest na to dowód w postaci zeznań urzędnika, który jasno poinformował Panią sołtys, że ma towaru nie ruszać, bo nie został on zamówiony przez gminę.
Przez jakie osoby hałasu dawno nie było? To jak nikt nie widział ile Pani sołtys z własnej kieszeni wkłada to proszę o nazwiska osób które to widziały albo o paragony i faktury?, wtedy mamy czarno na białym bo tak to, tez jako mieszkaniec mogę sobie wymyślić jak to budżetu wsi nie zasiliłem. O poprzedniej Pani sołtys byl juz temat kilka lat temu, nie ma co rozdmuchiwac, teraz mamy innego sołtysa i o nim jest mowa☺ Pozdrawiam serdecznie.
Te komentarze to pewnie pisane na złość przez miłośników Śmiardowa albo ze Stowarzyszenia OSP żeby upokorzyć Panią sołtys, bo we wsi dawno nie było hałasu wywołanego przez pewne osoby. Tylko nikt z tych osób nie widzi ile Pani sołtys włożyła z własnej kieszeni , bo klapki na oczach. Lepsza była poprzednia Pani Sołtys która nie rozliczyła się ze swej 4letniej kadencji do dzisiaj.
Skoro urzędnik poinformował Panią Sołtys, że materiał ma pozostać na miejscu na którym został złożony, to jakim prawem został rozwieziony? Moim zdaniem pozwoliła roztwonić to niech za to zapłaci.
Wapno jest na drogach? Mówi się że, chyba na polach ludzi bliskiego otoczenia szanownej pani pełniącej rolę sołtysa wsi. Wszyscy palą głupa i udają greków. Podpisała się nazwiskiem na WZ to niech zapłaci za tą fakturę, jeżeli odebrała towar. Autorkę artykułu proszę o rzetelne wyjaśnienie sytuacji i podanie jej do informacji publicznej, czy 25 ton, które zostało wyrzucone, nadal leży w tym miejscu? Czy dziwnym trafem wyparowało i zostało rozrzucone na polach cwanych rolników? Jeżeli wyparowało z miejsca wyładunku to kto je sobie zawłaszczył. Jak wyjaśniać to do końca. Proszę o rzetelny artykuł i zdjęcia.
Bardzo ciekawi mnie jako kto podpisała się Pani sołtys na dokumencie WZ jeśli zarzeka się ze nie ma tam jej nazwiska. Druga sprawa, po wywiadzie środowiskowym mieszkańcy centrum wsi mówią jasno ze grono bliskich znajomych Pani sołtys cytuje "rozwoziła sobie wapno po polach". Czyli każdy inteligentny człowiek wie (a jeśli nie zna owych mieszkancow dojdzie do wniosku) ze sołtys bardzo dobrze wiedział co przyjmuje i co dalej z tym zrobić, tylko niestety nie zdał sobie sprawy ze jednak temat może zostać nagłośniony i słusznie bo to nie pierwsza tego typu bezmyslna postawa naszego reprezentanta wsi. Kierowca niczemu winny, fakty są jednoznaczne, ktoś chciał skorzystać i wykorzystać sytuacje ale poraz kolejny inteligencją nie zgrzeszono. Pozdrawiam wykształconych Mieszkańców Wsi Smiardowo Krajeńskie.
Kierowca Janusz też gamon brany z lapanki. Spieszylo się mu do domu albo pauze kręcić i browara wypić. Widział że problem na rozładunku jest to powinien czekac aż spedytor dyspozytor rozwiąże problem razem ze zleceniodawcą który zlecił ten przewoz. Firma dziad trans
Tak to praeda podpisała pani dokument Wz a to znaczy ze towar pani odebrała i trzeba za niego zapłacić. Jak sie nie czyta co się podpisuje to się płaci za błędy .
Śmiech na sali skoro pani sołtys nie wie co przyjmuje to po co kwity podpisuje??? Co to za sołtys co nie wie co się w gminie dzieje i jak bez żadnego papieru rozdaje na prawo i lewo rzecz nie należąca do niej ??? Poza tym ładnie się pani teraz po kilku miesiącach wybiela jak sprawa była wyjaśniana to gadała pani zupełnie inaczej a teraz zgania pani na firmę smiech!!!!
Nasza pani sołtys powinna się nauczyć czytać bo się czyta co się podpisuje a dlaczego nie powiedzą ze wapno dostała rodzina najlepiej ze ludzie sami se wzieli bzduraaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Koleżanko nie zaczynamy zdania od litery "A", trochę kultury i szacunku wśród obecnych i wykształconych ludzi.
A Pani Sołtys(funkcja) to wam skórę ratuje bo nikt nie ma odwagi i chęci z lenistwa podjąć się funkcji tak niewdzięcznej także szacun dla Niej !!!! Najwięcej gębę wycierają sobie Ci którzy nic nie potrafią a afer szukają !!!