Był 25 kwietnia 1993 roku. Niedzielne, słoneczne popołudnie godz. 16:00. Młodzi ludzie zapragnęli się trochę rozerwać. Pojechali nad Jezioro Piaskowe, tzw. Zamzę, pięć kilometrów za Złotów. Wybrali się czterema samochodami - łącznie około 20-25 osób. Wszyscy doskonale się znali, lubili wspólnie spędzać czas, w większości wszyscy żyli tu, w Złotowie. Tego dnia był grill, wszyscy dobrze się bawili. Korzystali z życia, jak to młodzi. Po godz. 19:00 postanowili powrócić do domów
Jechali jako pierwsi, sportowym mercedesem 190 evo. Piękny samochód, nieosiągalne marzenie każdego młodego chłopaka w tamtym czasie. Do auta wsiadło 6 osób (3 mężczyzn i 3 kobiety), bardzo młodych ludzi w wieku od 17 do 27 lat. Trójka siedziała z przodu, trójka z tyłu - kompletne szaleństwo. Po kilku minutach minęli tablicę z napisem Złotów. Tu na ulicy Chojnickiej doszło do tragedii... To tylko fragment artykułu z AL 32/2013, s.16
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze