Sety wyłoniły zwycięzcę pierwszego w tym roku turnieju debla. Tak zaciętej rywalizacji nie było nigdy
Dwanaście par stanęło w turniejowe szranki w ostatni weekend. W sobotę pogoda okazała się łaskawa dla tenisistów, którzy rozgrywali swe pojedynki w trzech grupach, do każdej fazy rozgrywek z każdej przechodziły dwa najlepsze deble. Po sześciu godzinach gry okazało się, że do kolejnego etapu awansowały pary, które miały rozstrzygnąć losy awansu do finałowej trójki walcząc w następujących pojedynkach: Tomasz Leszczyński/Marcin Miela - Jerzy Piątek/Wojciech Zaorski, Maciej Hermann/Marcin Kawałek - Wojciech Jarka/Maciej Redzimski, Mariusz Leszczyński/Krzysztof Żelichowski - Marek Starczewski/Sławomir Kopeć (Piła).
[[reklama]]
Mecze miały być rozgrywane w niedzielę. Niestety, nad ranem spadł obfity deszcz i trzeba było spotkania rozgrywać nie na kortach ziemnych lecz na sztucznej nawierzchni pod balonem. Po zaciętych i emocjonujących pojedynkach wyłoniono trzy najlepsze pary. Przyszedł czas na grę „każdy z każdym”. W pierwszym meczu w dwóch setach para Piątek/Zaorski pokonała parę Jarka/Redzimski. Przegrani mogli godzinę później cieszyć się z wygranej nad parą Leszczyński/Żelichowski. Mecz rozstrzygnął się w super tiebreaku. Ale i tym razem przegrani pokazali charakter pokonując w kolejnym spotkaniu debel Piątek/Zaorski również w super tiebreaku. Kto zatem wygrał turniej skoro każdy debel miał po jednej porażce i po jednym zwycięstwie? O tym zdecydowały sety. W związku z tym, że najwięcej wygranych setów i najmniej przegranych miała para Jerzy Piątek/Wojciech Zaorski to ona mogła wznieść zwycięski puchar. Drugie miejsce zajęli Mariusz Leszczyński/Krzysztof Żelichowski a trzecie Wojciech Jarka/Maciej Redzimski.
Identyczna sytuacja miała miejsce w meczach o miejsca 4-6. Tu w ogólnym bilansie czwarte miejsce zajął debel M. Hermann/M. Kawałek, piąte – S. Kopeć/M. Starczewski, szóste – T. Leszczyński/M. Miela. Zaciętość gier pokazuje, że z roku na rok poziom tenisa w Złotowie błyskawicznie się podnosi i w chwili obecnej trudno wskazać jednoznacznie faworyta kolejnych turniejów. A najbliższy już podczas Euro Eco Meetingu!
M. Leszczyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze