Prywatny przedsiębiorca planuje przejąć kolejne linie. PKS nie jest w stanie z nim konkurować. Ile jeszcze wytrzyma?
Kilka tygodni temu informowaliśmy o tym, że prywatny przedsiębiorca z Debrzna, Dariusz Kobryń, uruchomił linię przewozową między Debrznem a Złotowem. Obecnie przyznaje, że ma zakusy na kolejne trasy. Tymczasem krąży plotka o tym, że część połączeń, m.in. pomiędzy gminą Lipka a Złotowem, i to już w styczniu, zlikwiduje PKS Człuchów. Ile prawdy jest w tej informacji?
Jesteśmy na zero
W PKS Człuchów od razu usłyszeliśmy, że to zwykła plotka, którą najprawdopodobniej rozpuszcza konkurencja. – Dementuję takie doniesienia – mówi zastępca kierownika działu przewozów PKS Człuchów Ryszard Lubiński. Nie jest też ponoć prawdą to, że PKS będzie jeździł na lokalnych trasach jedynie do końca obecnego roku szkolnego. Jednocześnie w PKS-ie przyznają jednak, że choć dzisiaj nie ma mowy o likwidacji tras, inną kwestią jest, czy kursowanie na dotychczasowych liniach będzie dla PKS-u rentowne. Dariusz Kobryń przekonuje, że kiedy tylko wejdzie ze swoim taborem na kolejne trasy, PKS nie będzie w stanie z nim konkurować. Ryszard Lubiński potwierdza, że PKS nie jest w stanie konkurować z prywatną firmą, której struktura funkcjonowania jest zupełnie inna, a tabor to najczęściej mniejsze i tańsze w utrzymaniu pojazdy, czyli busy. – Nie możemy tak nisko zejść z ceną biletów – mówi R. Lubiński, dodając, że na dzisiaj PKS wychodzi na tych liniach na zero. – Nie dokładamy do interesu, ale też nie zarabiamy – przyznaje otwarcie. Jak będzie w przyszłości? [[reklama]] Najbliższe miesiące
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że na linii, na której kilka tygodni temu zaczął jeździć Kobryń (Debrzno – Łąkie – Stara Wiśniewka – Złotów) przejął zdecydowaną część pasażerów, 80, może nawet 90% klienteli. Wszystko za sprawą tego, że większą część stanowią uczniowie dojeżdżający do szkół średnich w Złotowie. Różnica w cenie biletu miesięcznego jest spora, jeśli nie bardzo duża – nawet kilkadziesiąt złotych. Pozostaje zatem pytanie, kiedy D. Kobryń planuje wejść na kolejne trasy... – Czekam na dokumentację, na stosowne pozwolenia – odpowiada, dodając, że powinno to nastąpić w najbliższych miesiącach. Nie kryje, że najbardziej interesują go główne trasy: Lipka – Złotów i Wielki Buczek – Złotów.
Co ciekawe, ta druga linia zahacza o Wersk, gdzie PKS Człuchów ma umowę z gminą Zakrzewo na przewóz uczniów i przedszkolaków do Zakrzewa. Łącznie jest to około 30 dzieci. Co będzie z tymi dziećmi, jeśli konkurencja ze strony Kobrynia sprawi, że w najbliższych miesiącach PKS odpuści tę linię? [[nowa_strona]] Gminny autobus?
Wójt uspokaja. – Mamy jeszcze nasz gminny autobus – mówi Henryk Dobrosielski, dodając, że jeśli zajdzie taka potrzeba, trasy dowozu uczniów będą tak przeorganizowane, ażeby gminny autokar zabierał dzieci z Werska i okolic. W tym miejscu warto jednak przypomnieć, że niespełna kilka tygodni temu pisaliśmy o tym, że władze gminy przeprowadzają analizę dotyczącą kosztów utrzymania swojego autobusu – koszty są większe niż zakładano w momencie zakupu pojazdu, co może oznaczać, że jest rozważana opcja sprzedaży pojazdu i zawarcia umowy z prywatnym przewoźnikiem. [[reklama]]
Jedynym na tym rynku nie jest oczywiście przedsiębiorca z Debrzna, ale już dzisiaj nie brak głosów takich, którzy pytają: co będzie, jeśli Kobryń przejmie większość lokalnych tras i zostanie na tym rynku monopolistą?
Piotr Steffen
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze