Polski Związek Wędkarski chyli się ku upadkowi – tak przynajmniej twierdzi Sebastian Korzeniowski, zapalony wędkarz z Okonka
Niedawno w Kole Terenowym PZW w Okonku nastąpiły zmiany. Dotychczasowy prezes, Piotr Burno, zrezygnował z pełnienia tej funkcji.
– Oficjalną przyczyną jest stan zdrowia, który mi się pogorszył i z tego tytułu zrezygnowałem. Nie ma tutaj żadnych innych podtekstów – mówi były już prezes, który swój urząd sprawował przez niecałe 12 lat, czyli trzy kadencje. Zastąpił go Damian Kowalski, który pełnić obowiązki prezesa będzie przynajmniej do przyszłego roku, kiedy odbędą się pełnoprawne wybory. Pan Damian, który w PZW jest od 20 lat, na razie nie chce mówić szczegółowo o swoich planach.
– Na ten temat w kole jeszcze nie rozmawialiśmy, bo za bardzo nie było kiedy. Na pewno coś będziemy działać, ale konkretnych rzeczy jeszcze nie ma – mówił dość ogólnikowo.
Pomysł na funkcjonowanie amatorskiego wędkarstwa, a nawet na całą organizację, jaką jest Polski Związek Wędkarstwa, ma za to Sebastian Korzeniowski, który jakiś czas temu na znak protestu przepisał się do Koła w Człuchowie.
– Działalność Polskiego Związku Wędkarskiego za bardzo mi się nie podoba, dlatego staram się w ostatnim czasie dystansować od ich działań – mówi.
– A jeśli wędkarze uciekają z Okonka, to jest to pokłosie tego, co się dzieje na górze.
Bo Polski Związek Wędkarski według niektórych przestał pełnić swoją podstawową rolę, czyli dbać przede wszystkim o lokalnych pasjonatów tego sportu. W ostatnim czasie podupadła gospodarka wodna tej organizacji.
– Zbyt małe zarybienia są na te wody najbardziej oddalone od ośrodków centralnych – mówi S. Korzeniowski.– Tak jak w naszym przypadku wszystko, co jest wokół Piły, jest w miarę dobrze zagospodarowane i zarybiane, natomiast obrzeża są traktowane po macoszemu – komentuje. Jego zdaniem tę różnicę dało się zauważyć przede wszystkim pod kątem wpuszczanych ryb, z których najlepsze sztuki pilski Nadnotecki Okręg PZW w Pile zachowywał na swoje tereny, na północ wysyłając sumy czy karpie.
– Nikt tego nie udowodni. To prawdopodobnie były zakulisowe rozmowy i dogadywanie się z prezesami. Atrakcyjne gatunki jak szczupak, grzana, świnka czy jaź były właśnie wrzucane na pilskie obręby. I wędkarze dobrze o tym wiedzą, dlatego też wielu z tych gorzej potraktowanych odchodzi z PZW – mówi.
Jeśli nie PZW to jakie mają alternatywy? Wbrew pozorom wachlarz możliwości jest bardzo bogaty, a to dzięki prywatnym łowiskom. Na popularności zyskuje wędkarstwo komercyjne, chociażby w gospodarstwach rybackich. Bo w takich jest ono bardziej atrakcyjne. Wędkarz nie musi zabierać ryby do domu, wielu traktuje to po prostu jak sposób na miłe spędzanie czasu, z którego chce czerpać radość i złowić okaz, którego w okręgowych wodach nie uświadczy.
Sebastian Korzeniowski pozostał jednak w strukturach PZW, przepisując się do człuchowskiego koła, które nie należy już okręgu nadnoteckiego. Zrobił to na znak protestu, sprzeciwiając się kierunkowi, w jakim idzie nie tylko całe PZW, ale również koło terenowe.
– U nas podupadło trochę to zaangażowanie. Jak dla mnie w ostatnich latach tam byli ludzie, którzy chyba tylko chcieli pełnić funkcję, bo nic za tym innego nie stało – mówi.
– Dlatego przeniosłem się do Człuchowa, bo raz, że się fajnie promują chociażby w internecie, a dwa, że faktycznie coś robią. Zarybiają swoje tereny, organizują imprezy wędkarskie i od razu widać, że im się chce – mówi S. Korzeniowski.
– Natomiast u nas jest to, delikatnie mówiąc, robione po macoszemu.
Główny zarzut wydaje się być taki, że struktury okręgowe przy organizacji wydarzeń czy zawodów jedynie odcinają kupony od pracy innych ludzi, którzy to przygotowują. Wędkarze, patrząc z boku na to wszystko, mogą poczuć, że komuś na górze nie bardzo się chce i swoje wynagrodzenie pobiera za nic.
Co jest zatem konkretną przyszłością nie tylko okolicznych, ale też wędkarzy w całej Polsce? Być może tym zagadnieniem powinny zająć się kluby wędkarskie, stowarzyszenia czy samorządy, które będą przejmowały lokalne wody i robiły je atrakcyjnymi dla wędkarzy za przystępne pieniądze. Teraz, aby cieszyć się możliwością połowu należy co roku opłacać składkę, która wynosi ponad 200 zł.
– Z tej sumy może jakieś 10% czy 15% przeznaczane jest na zarybienia. A w stowarzyszeniach czy w klubach praktycznie całość swoich składek przeznaczają na zagospodarowanie wody i tworzenie infrastruktury dookoła niej. Według mnie tutaj pieniądze są lepiej wykorzystane niż w PZW – komentuje.
Ponadto podział Związku na okręgi powoduje, że każdy z nich zrobił się oddzielną instytucją, w której trzeba opłacić składki, jeśli chce się korzystać z wód zlokalizowanych poza swoim terenem. A to rodzi dodatkowe koszty, gdyż taki wędkarz na wakacjach musi w innym okręgu zapłacić po raz kolejny albo całą stawkę, albo dniowy procent, który w przeliczeniu na cały rok całkowicie się nie opłaca.
– Jaki mam jeszcze zarzut do PZW to fakt, że na stanowiskach zarządzających stoją często ludzie, którzy z samym wędkowaniem często od strony praktyki mają mało wspólnego. Tu bardzo trudno to pogodzić, jeśli nie trzymało się ryby w ręce, nie studiowało się jej i nie wie, jak się z takimi zwierzętami obchodzić. Z drugiej strony jeśli ktoś aktywnie uczestniczy w takim społecznym życiu wędkarzy, jeździ na zawody, to zna potrzeby tych ludzi, wie, co zrobić, żeby im się lepiej łowiło, a nie zna tematu tylko w teorii – przedstawia swoje stanowisko Sebastian Korzeniowski.
Nie ma wątpliwości, że PZW przeżywa obecnie kryzys. Być może rozwiązaniem problemów ludzi, którzy upodobali sobie sztukę łownia ryb na terenie gminy Okonek czy nawet całego powiatu złotowskiego będzie właśnie przejęcie lokalnych wód przez samorząd i za przystępną cenę udostępnianie ich wędkarzom. Sebastian Korzeniowski nie ma wątpliwości, że takie rozwiązanie będzie lepsze nie tylko dla wędkarzy, ale również dla bogatego zagospodarowania zbiorników wodnych.
Hubert Nowak, fot. envato
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
PZW zbiera to co zasiało.
Jestem z Elblaga, ale czesto łowie w Złotowie na jeziorze Zalewskim. Tu akurat jest dobrze, bo za zezwolenie na okreg nadnotecki nie ma doplaty. Mialem jednak jkontrole na j. Zalewskim 15.08 pare lat temu. Przyjechali bardzo niemili panowie ze strazy rybackiej. Robili generalnie problemy, nie wiedzieli, gdzie lezy miasto Elblag. Rozumicie to, miasto 120tys., byle miasto wojewodzkie, a oni nie wiedza, przrciez to w sumie niedaleko? Generalnie szukali dziury w calym. Nie mogli uwierzyc, ze wypuszczam ryby. Dla nich to bylo niepojete! Dlaczego do kontroli sa brani tacy ludzie. Niczym z lapanki. Niekulturalni, niewyksztalceni, chocby z minimum jakiejs wiedzy?
Pzw to banda złodzieji i tylko tyle
Chciałbym tego dożyć i zobaczyć to na własne oczy
W pełni się zgadzam z przedmowcami, PZW to w tej chwili chory twór w którym siedzą piaskowe dziadki i się cieszą że czeszą jełopów z kasy. Całą czarną robotę się zwala na kołoa, które niewiele mogą, a państwo w Warszawie i Okręgach całkiem nieźle żyją za pieniądze członków tychże kół, paranoja...
Banda zlodzieji wszedzie z kim rozmawiam skladki w gore i to nie o pare zlotych tylko wiecej a zlapac cokolwiek jest problem sam osobiscie raz widzialemz zarybienie stawow trzykrotka w Jaworznie woj. Ślaskie to wiecej po samochodach mieli w reklamowkach pochowane niz do wody wypuścili czlowiek placi karte i utrzymuje zlodzieji powinno to byc jakos oficjelnie oglaszane zarybianie i oficjalnie rozliczane pieniadze w kolach a tak to kradna jak chca
Pieprzyć PZW od 10 lat korzystam z łowisk komercyjnych i jestem bardzo zadowolony.
To już lepiej zebrać się założyć Towarzystwo Wędkarskie wydzierzawic wodę jezeli taka jest możliwość ustalic jakaś kwotę na zarybianie i samemu zarabiać .Ja jestem w takim kole i jestem z tego zadowolony a za skladki sami kupujemy ryby .Pozdrawiam
Tylko komercja. PZW śmiech
Pomyśleć że w całej Holandi płacisz 40 euro i łowisz gdzie chcesz
Gdyby nie to ,że przez moje miasto plynie Odra to w życiu bym nie opłacał karty .W okolicznych wodach stojących można siedzieć i czekać na rybę życia do śmierci ! Totalne bezrybie jedynie spacer z wędka wzdłuż dużej rzeki daje nadzieję ,że jeszcze coś się tam złapie do zdjęcia . Jedyny więc bodziec by zapłacić to Odra gdyby nie to ,to tylko komercja i lać na tych co nas okradają.
Tak kolega ma rację my już kilka lat odłączyliśmy wodę od PZW Gniewkowo i to dało efekty żeby tylko nie wyłam nie których to byśmy mieli wszystkie wody w swoim okręgu i był by porządek mamy stowarzyszenie i oto tu chodzi wszystkie pieniądze zostają u nas na zarybianie a nie dla utrzymania sztabu darmozjadów ????
Witam, jestem mieszkańcem Wielkopolski a dokładniej powiatu i gminy Wolsztyn. Mieszkam na pograniczu okręgu Zielonogórskiego i Poznańskiego i tu zawsze jest dylemat na który okręg kupić zezwolenie? Bo i tu, i tu są atrakcyjne wody na których można łowić. Chciałbym tu nawiązać do tematu który jest poruszony w artykule, a mianowicie opłat za połów i rejonów w których można łowić. Już nie raz rozmawialiśmy z kolegami wędkarzami o tym że powinna być jedna opłata za pozwolenie na połów w całym kraju. Oczywiste jest, że opłata w takim przypadku musiałaby być większa, ale są z tym związane większe możliwości. W niektórych krajach tak właśnie jest. Skończyłyby się problemy z wykupywaniem kolejnych zezwoleń na inne okręgi czy nawet na poszczególne akweny. Mam nadzieję, że ta wypowiedź dotrze kiedyś do władz PZW i, że rozważą taką opcję, bo wierzę, że wszyscy badą z takiego rozwiązania zadowoleni. Pozdrawiam
Jak się chyli ku upadkowi w Okonku to nie wszędzie. To że PZW powinno być ogólnopolskie tzn z dostępem przez wędkarzy do wszystkich wód PZW to osobna sprawa. Jeziora rzeki się nie zmieniły, zmieniło się rozpasanie PZW i z tym powinno się skończyć. Po ki diabeł powstały koła zakładowe czy lokalne. Jak już to powinny być państwowe filie normalnie zatrudniające ludzi, choćby niepełnosprawnych a o działalność związku powinien dbać społeczny zarząd. To z czym teraz mamy do czynienia to rozbój w biały dzień. Nikt nic oprócz zawodów jeden przez drugiego nie robi. PZW pozwoliło miastom i ich samorządom zawładnąć brzegami jezior niszcząc ich naturalne środowisko. My wędkarze płacimy coraz więcej a PZW daje z tego coraz mniej i chyba dlatego powinno się powrócić do zarządzania wodami PZW z jakim mieliśmy do czynienia za tzw. komuny. Komuna, ciemnota było złe ale w tym okresie wiele spraw gospodarczych prowadzonych było bardzo dobrze i nie należało tego zmieniać bo jak widać nikomu nie wyszło to na dobre. Dzisiaj PZW zarabia tylko na opłatach członkowskich i co sezon zaskakuje nas nowymi pomysłami, jak tu ściągnąć więcej kasy. Niektóre przepisy i dodatkowe opłaty może zrozumieć tylko ktoś kto o wędkowaniu nie ma zielonego pojęcia.
Popieram przedmówcę. Nie likwidować tylko poddać restruktruryzacji lub rócić do tego co było sprawdzone za komuny.
Złodzieje i nic więcej A Jastrowie najlepsze ha ha babcia rządzi A jak chcesz coś załatwić to na kolana kurw... 25 lat jestem w pzw i to co się dzieje jest chore!!!
Potwierdzam, to co się dzieje w zarządach i samym PZW to chore. Sama nazwa mówi powinno być państwowe bo Polskie. Czas skończyć z prywatą bo takich cyrków jak teraz to nie pamiętam a wędkuję od 45 lat. A boże by tak promenadę od strony Zalesia a i zabudować jezioro, co nie można. Można tylko komu to potrzebne. Złotowskie koło miejskie PZW i nie tylko na zawody jeździ do Łąk, na Łączyn do Sławianiwa, Śmiardowa a i jeszcze dalej bo nasza kraina pięciu jezior to już wspomnienie. Teraz mamy Złotowskie Zdroje i jeziora z gnojem.
Popieram w ???? procentach
Płacimy składki po 300zl za co większość łowisk w dzierżawie masakra
Tak jest w całej Polsce tragedia i rospacz
Naprawdę chore. Grubą kasę biorą złodzieje z PZW tylko nie wiem za co ? Jak i czym mają się zajmować. Jedziesz na wakacje to czas kiedy odpocząć ,a nie biegać gdzie zapłacić za daną wodę. PZW to PZW powinno być jedno na cały kraj. Tyle, że im więcej regionów to więcej zlodzieji. Co jest ZŁODZIEJE !!
nie ma takiej rybny jak grzana. Reszte popieram.... PZW to dno nad dnami. W Okonku też sie to potwierdza.
Nie rybny tylko ryby, jak kogoś poprawiasz to sprawdzaj co piszesz
Brzana
Ostatni raz w tym roku opłaciłem składkę jestem z województwa dolnośląskiego i doszedłem do wniosku że nie ma najmniejszego sensu płacić za coś co jest sprzeczne z logiką mianowicie jeżeli okręgi zawierają że sobą porozumienia w sprawie połowu ryb na ich akwenach i członek PZW łowiąc na wodach tych okręgów musi posiadać dodatkowe zezwolenie to jest to jakaś paranoja aby takie zezwolnie uzyskać muszę zrobić sobie wycieczkę około 60km a to są dodatkowe koszty pytam więc gdzie sens i logika tym bardziej ze żyjemy w dobie internetu i wiele spraw można załatwić elektronicznie,niestety w naszym zwiazku to nie funkcjonuje tak że dokonalem już wyboru i wybrałem lowiska komercyjne na pewno w ogólnym rozrachunku będzie taniej pozdrawiam zarząd PZW
Gdzie są służby odpowiedzialne za walki w PZW? Zlikwidować, każde koło niech ma swój zbiornik który zarybia dba o jego czystość,. A każdy wędkarz może korzystać z akwenów w naszym rejonie. Łowię ryby ale nie zabieram a składkę muszę płacić 300 zł koszmar od nowego sezonu zapłacę za komercyjne akweny nie złodzieja z pzw
Gościu, piszesz, że nie zabierasz ryby i dobrze, dla innego zostanie, a to twoja sprawa. Widzisz, jeden woli zjeść od czasu do czasu z czystej wody płoć, a drugi prosiaka, czy kurczaka z hodowli i to jest ta różnica. Pozdrawiam.
Obecnie po wejściu do UE Polska jest w chorobie i nienawiści. Żaba, rak to ryba, homoseksualisci to kochankowie, para prawie małżeńska tylko z innej strony, dzieci nie są rodziców tylko państwowe, nie dopingowane rośliny to trucizny, mięso bez antybiotyków zakazane, wody jezior, rzek, stawów niezdatne do użytku, węgiel be, ryby z tego samego Bałtyku różne bo dorsz norweski cacy a nasz be. Można by wymieniać przykładów bez liku tylko że nie ma sensu bo za dużo profesorów, doktorów i politykierów uruchomiliśmy z naszej woli w wolnościowej niewoli. Zlikwidowano to co było dobre wprowadzono chaos i zamęt nie tylko w jeziorach. Każdy bierze z państwowego ile może i ciągle mu mało a pracy żadnej nie wykonuje a jak już to z łaski jak w urzędach chronionych nie przed pandemią ale przed nami chociaż po 15:30 i tak się przy kielichu spotykamy. Ot mamy wolność, oto mamy demokrację w której prywatne stawy, jeziora w dzierżawie też jak prywatne a my wędkarze mamy karty wędkarskie do machania kijem w zamkniętym okręgu. Płacimy za to duże pieniądze i niech nikt nie mówi że wszystko jest ok bo to tak jakby kierowcom powiedzieć płaćcie OC a będziecie mogli jeździć tylko w swoim województwie, czy też będzie ok. Tak to prawda coraz częściej powtarzana i przez polityków w różnych mediach i TV ,,Polska to dziwny kraj".
Pzw to przestępstwo.
W okręgu toruńskim za karty płacimy po 400 zł co rok a złapać co kolwiek graniczy z cudem to naprawdę chore
Panie i panowie, młodych na stanowiska! Oni mają pomysły i chęć do zrobienia czegokolwiek. U nas w Śremie jest poprostu marazm. Nie dzieje się nic. O przepraszam są czasami zawody. Zarybienie? Żart! Parę karpików do zalewu i stawków które wysychają i to wszystko. Warta potrzebuje natychmiast pomocy w postaci pogłębiania, a jak do tej pory jest tylko uciechą nowobogackich ścigających się przy naszych zestawach na skuterach wodnych i łodziach. Dodam tylko że obszary te to znamienita NATURA 2000.Onu mogą, my nie. Szlabany, mandaty itp. Wędkarze jest nas sporo! To naprawdę spory elektorat! Zróbmy coś!
Popieram, mam dość dużo znajomych wędkarzy i każdy narzeka zróbmy coś wspólnie! Z krzyknijmy się i walczmy o nasze wody!
Chore jest to ze po mimo opłacenia karty jadac w inną część kraju każą mi płacić dodatkowo za wedkowanie niby pzw jest jeden a kazdy wyciąga brudne łapska po kasę darmozjady jedne
Tak jest złodzieje po co place jak mogę wędkować tylko koło domu
Chore do jest to że place składkę 30 grudnia a łowić mogę tylko dwa dni bo 1 stycznia znów muszę płacić !!!
Za wędkowanie w baltyku izalewach zapłacisz mniej a złapiesz więcej ryby są większe na pzw po miesiącu polowania 2 brania zgadzam się to wszystko chore
Już. To widzę jak zarabiają akweny cała składkę biorą sobie na imprezy a wędkarzy zdzierają ile się da co roku podnosząc składki chanba z tym PZW
Byłem kiedyś na rogach w kędzierzyn-koźle na 2 dniowych zawodach mistrzostwach okręgu to widziałem jak się te leśne dziadki z zarządu bawią za naszą kasę libacje alkoholowe do białego rana to standard z synem byłem za dwa tygodnie też tam na MO znów to samo .. Właśnie dlatego zrezygnował z łowienia w zawodach bo jeździł i widział jak to wygląda w kole u nas to samo działacze z zarządu jeżdżą se za naszą kasę na zawody tylko dla VIP-ów z zarządu biorą kasę na zajęty na delegację a na młodzież i na zarabianie nie ma kasy a w zarządzie ręką rękę myje kombinatorstwo na potęgę a ryb jak na lekarstwo to już za komuny było lepiej była tylko jedna oplata na cały kraj niżinne wody i górskie a teraz nawet żona musi mieć opłatę nawet jak łowi na moją wędkę i mój limit opłata za spining za łódkę dosłownie za wszystko nie wspomnę o tym że co akcent to drą kasę bo niby inny okręg.. PZW to relikt przeszłości i powinno albo zrobić tam głęboką reformę albo rozpier.. c to wszystko w piz.. u..
Dlatego osobiście od 5 lat tym złodziejom z PZW nie płacę nic, płaciłem przez 30 lat z okładem... WCZEŚNIEJ GDZIE BY NIE POSZEDŁ, W WARSZAWIE, SANDACZ ZA SANDACZEM, TERAZ, TO SYFA MOŻNA ZŁOWIĆ...
Płaci się składki pzw a pzw okręgowe wymyśla tzw łowiska specjalne gdzie trzeba płacić dodatkową składkę nieżatko wynosi ona więcej niż składka za kartę .przeciesz to jest komercja powinni za to odprowadzać normalny podatek patrz.pzw mełgiew
Więc morał jest jeden Panowie nie opłacić składek w całej Polsce wszyscy na raz i wtedy zobaczą ze ze kasie pusto i sami powysychaja jak te rzeki i jeziora przecież to my podtrzymujemy ten caly organizm jakim jest PZW no ale są tacy którzy na bank oplacą skladki no bo oni zawsze placili i jak to teraz mieliby nie opłacić i tak to jest bedzie zaduzo łamistrajków.
100% racji..
Prywaciarze, kluby czy stoważyszenia często mają jeden akwen i się nim opiekują. Wtedy sprawa jest prosta. Natomiast samorządy gdyby przejęły wody to hmm. Teraz nie ma na nic pieniędzy a jeszcze trzeba by wygospodarować na utrzymanie wód. Gminy w obecnej sytuacji miały by kłopot żeby sobie z tym poradzić tym bardziej że w wielu przypadkach oddają swoje wody pod opiekę związkowi.
Zlikwidować PZW w Polsce całkowicie banda pijusów i kombinatorów zrobić zasady takie jak w Holandii są.Tam kultura łowienia jest na wysokim poziomie,ryby w zbiornikach są i zbiorniki są czyste a w Polsce? Zobaczcie sobie Dzierżno Małe zaniedbane, zaśmiecone, zarośnięte i nikt z tym nic nie robi.
Też uważam że PZW to chora instytucja łowie już też od 35 lat w sumie mieszkam w Warszawie i łowie przeważnie podczas urlopu na Mazurach i gdzie muszę wykupuwac dodatkowe pozwolenie .tracąc dzień na znalezienie takiego punktu gdzie można takie wykupić A ceny są z kosmosu.jesli mam kartę i ja opłacał w PZW to znaczy że powinienem lowic na każdej wodzie PZW w całej Rzeczypospolitej .po co te okręgi .W każdym prezes i reszta .1 prezes 1 okrąg i mniejsze opłaty na cały kraj .i nie dzierzawic jezior prywatnym osobom. A wtedy dla zwykłych wędkarzy będzie o niebo lepiej.
Taka prawda.
Już o dawna nie jestem zrzeszony w żadnym kole pzw,bo w.....ło minie to że,mieszkając w Bydgoszczy,a jeszcze lepiej kujawsko.pomorskie,to mogłem sobie połowić właściwie za całą składkę wód nizinnych,ponad 200zł do okręgu nakielskiego,a mając jeszcze widok na Wisłę z balkonu (i tu kolejna opłata oraz ograniczenia na jakim brzegu i do którego kilometra można łowić to mnie krew zalewa,bo takiej rospusty to nie było, a tak ja poprzednicy pisali to pzw powinno przestać istnieć,w tej chwili jest to pseudo organizacja,która bierze zaje fajne pieniądze i jeździ na łowiska do Norwegii (poczekalnia społeczników z debilnymi pomysłami)do zobaczeni gdzieś nad wodą.
Też wędkuje zgadzam się z przedmówcami najbardziej denerwuje że składki są dość wysokie a dostępu do niektórych jezior brak np Bliźno i to nie jedyny przykład
Formuła organizacyjna PZW dawno się wyczerpała .Sami wędkarze mogą to zmienić jeden warunek trzeba chodzić na zebrania .Jestem , a właściwie byłem w PZU od 1966 roku .
Zamiast biadolić wystartować do zarządu na prezesów na działaczy.jest tak dlatego że nikt nie ma ochoty dzialać dawniej po pracy jeżdzilem z kolegami nad akwen kosic trawe,po kroczka jechaliśmy autem prywatnym za swoje paliwo.chciało sie i cieszylo.marek zwykły wędkarz
W Złotowie także syf, kiła i mogiła. Ale grunt że prezesik i spółka zawody organizują. Możecie sobie w dupe wsadzić te swoje zawody jakby co, nikt ich nie bierze poważnie tak jak i całego tego syfu... Wszystko co możemy zrobić, to nie opłacać karty. Odcinając im kase odcinamy im byt.
20 lat płaciłem później zacząłem się z tego śmiać. W Hiszpanii karta 16 euro na 365 dni nie na rok kalendarzowy . Ryby w bród. Co do pzw rozliczyć złodziei ze sprzedaży ośrodków zarybieniowych i terenów które dostali za komuny . Trzeba skończyć z tą chorą na łby banda złodziei. W okręgu częstochowskim nie ma gdzie połowić. 20 lat temu było po co jechać na ryby teraz jeżdżę nad Turawe 130km i proszę tamtejszych wędkarzy by szanowali to co im jeszcze zostało. U nas jest dramat . Warta ma 1.5 szerokości i 30cm głębokości w niektórych miejscach przez kanały. kto.na to pozwolił nie wiem ale wiem też że pzw wtedy nie miało nic przeciwko . Teraz też nie ma . Czystość wód skażenia też ich nie interesuje. Jedyne co ich interesuje to składki;-) . Zróbmy coś z tym syfem. Maxtel@o2.pl . Poświęcę swoje środki na dobicie potwora po to by stworzyć nową organizację która realnie dba o wody i stan zagubienia w Polsce . Jeśli już ktoś działa w temacie z chęcią się zaangazuje.
Co tam PZW, przyjedźcie do Złotowa to zobaczycie ich przedstawicieli na każdej imprezie miejskiej przy piwie zadowolonych z możliwości konwersacji z burmistrzem który jak nikt inny zadbał o nasze jeziora. Jeziora do których dojdziesz po betonie, jeziora przy których nie masz kłopotu z drzewami, żadnych zwierząt i ptaków, wzór jeziora to Miejskie nad którym masa ludzi z różnorakim sprzętem na asfaltowym obwarzanku w związku z czym masz z kim pogadać. Poza tym szlakiem Krajny złogów wodnych każdy może spróbować dojść do śladowego koryta rzeki. Tam dopiero możesz wykazać się walka z naturą w kontekście gdzie zarzucisz wędkę. Kiedy już cię wszystko wkurzy i nie będziesz z połowu zadowolony a do tego będziesz głodny możesz przejść do przybrzeżnej gastronomi w której zjesz dobrze odmrożoną rybę z supermarketu. Na pewno przy sutym posiłku za odpowiednią cenę dowiesz się o chlubie tego jeziora, jedynej rybie wzbudzającej zachwyt a chodzi w sumie o suma. Posłuchasz, będziesz miał co opowiadać.
Rozwiązać PZW wpuścić młodych z pomysłami jak będą mieć lepkie ręce wyrzucić aż do skutku aż się wyczyści.założyć taki związek obywatelski takich tajemniczych klientów wpuścić w szeregi nowego związku niech pilnują i obserwują tak samo w rządzie powinno być i wybory kontrolne co dwa lata
44 lata w PZW! Pamiętam czasy kiedy były możliwe 3 opłaty: -Wody nizinne -Wody górskie -Gospodarstwa rybackie Wszystkie były ogólnokrajowe a Zarząd był jeden! Do tego należy wrócić!!! Na zebraniach podjąć odpowiednie uchwały, przesłać do ZG i naciskać....może pomoże.????
Nie powinno być żadnej rejonizacji ! Powinno być jak dawniej było
Nie powinno być żadnej rejonizacji ! Powinno być jak dawniej było
Z PZW to masakra nigdzie nie ma ryb
Niestety prawda o PZW jest nieco inna. Większości z nas nie chce się pracować społecznie na rzecz lokalnego koła, większość z nas ma tylko wymagania w stosunku do łowisk, ilości ryb itp. a nad jeziorami syf (wędkarskie śmieci), zabieranie na potęgę ryb w tym niewymiarowych i tak dalej,długo by wymieniać. Więc najpierw sami się zmieńmy, zacznijmy dbać o łowiska, działajmy, bierzmy udział w zebraniach, wyborach nic nie jest wieczne trzeba tylko się trochę natrudzić żeby to zmienić ;-)
Jeszcze trochę to na wodach Pzw łatwiej będzie spotkać rybaków z sieciami niż rybę ???? mazowiecki okręg to totalna porażka taki piękny zbiornik jak zalew Zegrzynski zasilany poteznymi rzekaki jest pusty to chyba mowi samo za siebie a wina takiego stanu rzeczy jest oczywista.... z niecierpliwością wyczerpuje dnia kiedy to całe PZW upadnie
PZW do likwidacji !!!!
Likwidacja PZW!!!!!
Likwidacja PZW!!!!!
Jest jeszcze sprawa rejestru złowionych ryb.Nagrodę dla tego co to wymyślił,niedługo trzeba będzie mieć sekretarkę i sprawdzać rybom narodowość ,płeć,nazwisko.Ale kto ma wagę nad wodą żeby zważyć 30 dkg rybę.Proszę o komentarz.
To jest chore do potęgi en tej i tak potem te rejestry idą do kosza komu chce się to liczyć ile kto tam okonkow zlowił czy ploteczek. Wymysł debili..
My wędkarze płacimy składki PZW nie zarybia i daje pozwolenia dzierżawcom. Którzy z wody zabierają wszystko bez limitów i wymiarów ochronnych, a później się mówi że to wędkarze rybę wyłowili.
Chore te PZW jest musi się zarząd zmienić i zacząć uzdrawiać różne problemy inaczej to porażka a dużo do zmian jest oj dużo sam regulamin nie które jego kwestie są śmieszne a zarazem bulwersujące
PZW i Związek Działkowców to dwa ostatnie relikty komuny funkcjunujące aż do dziś.Trzeba w końcu z tym skończyć.Dość płacenia składek na diety towarzyszy z góry. Mało jest rybnych wód związkowych a auta stojące pod siedzibami okręgów coraz nowsze.
Jest jeszcze PZŁ
Ostatni raz płacę składkę PZW opłacę jedno wybrane jezioro i żegnam chyba że w opłatach zlikwidują okręgi to jakaś głupota pobierania podwójnych składek.
Pzw Legnica tu niech porządek z nimi zrobią pozwalniać bo ryby w żadnym jeziorze nie uświadczysz
Brak ryb w naszych wodach to dłuższy proces który trwa w najlepsze.Problem polega na tym , że wędkarze zabierają każdą ilość złowionych ryb.Przykład, zbiornik w Podgajach gdzie 3-4 lata temu bardzo dobrze żerował leszcz i co, pseudo wędkarze w dzień i noc beretowali każdą ilość.A później ci sami wędkarze mówią że w tej wodzie już niema ryb.Takie postępowanie można spotkać na każdej wodzie.Jastrowie , na przełomie lutego marca 2020 bardzo dobrze brała płoć i jak myślicie? wyjechały setki kilogramów ryb.Podobna sytuacja jak w Podgajach.Żeś trwała w najlepsze, "wędkarze" chodzili po Jastrowiu i sprzedawali złowione ryby , bo karta musi się zwrócić.Takie zachowania można mnożyć w nieskończoność.Złotów jezioro zaleskie-sandacze ta sama sytuacja.Zabieranie szczupaków w każdej ilości, a najgorsze wypchanych ikrą w listopadzie czy w grudniu.Beretowanie okazów, by później zrobić zdjęcie w domu na tle kafelek.W naszych wodach powstała dziura do której w większości doprowadzili wędkarze, zabierając każda ilość złowionych ryb.I co z tego ,że będą zarybienia, jak pseudo wędkarze nie pozwolą urosnąć, rozmnożyć się rybą.Wędkarz może zabrać dwa sandacze/szczupaki z łowiska w ciagu doby.Będąc nad woda kilka dni z rzędu z godnie z regulaminem już zabiera znacząca ilość ryb Musi nastąpić zmiana myślenia,przykład karpiarze z jaki szacunkiem podchodzą do złowionej ryby.W 2021 odbędą się wybory do kół.Moim zdaniem, jeżeli my sami nie zmienimy podejścia do wędkarstwa, jako czystej przyjemność spędzania czasu nad woda, szanowania ryb, wypuszczaniu okazów.samokontroli w zabieraniu ryb z łowiska to nic się nie zmieni. Pozdrawiam "złów i wypuść"
U nas w Dobiegniewie lubuskie tak samo karty drogie ryby nie ma nic bo koło pzw dogadało się z rybakiem i można wędkować u niego na jeziorach ale co z tego jeżeli ani on ani koło nie zarybia niczym a siatki stoją 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu i nic nie można z tym zrobic
Witam panowie szkoda gadać na temat pzw dopóki nie wymieni się tych dziadków to nic się nie zmieni w polskich wodach. Na szczęście mieszkam w Holandi i tu za kartę płacimy 36 euro z cały rok lapiesz gdzie chcesz tylko tu wszyscy co wedkuja obowiązuje nie pisana zasada złap i wypuść dlatego można złapać ładne rybki.Zarybienia jak się odbywają to nie narybkiem lecz sztukami o wadze około 1kg czy to karp czy szczupak Pozdrawiam
I słusznie że się kończy niech się dziady wezmą do roboty a nie tylko kradną pieniądze biedny wędkarzy niech wody PZW zostaną skarbem państwa i opłaty będą niższe jak na wodach morskich 45 zł na rok a nie 260
Tylko, że wody nie są PZW, są dzierżawione od Wód Polskich (skarb państwa), od samorządów. To nie PZW doprowadziło do tego, że dzisiaj może być tak, że odcinek rzeki dzierżawi PZW, a inny odcinek tej samej rzeki osoba prywatna
To czym się teraz zajmuje Zarząd G to branie kasy za stołek, rozmyślanie co skubnąć , gdzie za granice na rybki skoczyć . Co do zarybiania i ochrony to siedzący na stołku wiceprezes ZG powinien ruszyć się i posłuchać jakie są problemy lokalne. Nic nie robi i zapewne zamiata wszystkie sprawy zarząd pod dywan.Komuna upadła ale nie w PZW? Szkoda że marnują ogromny majątek jakim jest społeczny charakter stowarzyszenia, ogromna wartość. Czy korona wirus ich zblokował na stołkach ? Skoro może nic nie mają do roboty to niech zrzekną się kasy
PZW to banda złodzieji biorą grubą kasę i nic nie robią wrzucą parę ryb na początku sezonu wyłapią je w tydzień a potem nie ma co łowić przez cały sezon. Dramat jest w Częstochowie wywalić tych darmozjadów .
Panie Sebastianie zapraszamy do koła PZW Jastrowie
A jak ma być dobrze jak nikogo nie opchodzi co się dzieje z wodami ryby na zarybianie są od prezesowej z piły z jej prywatnych stawów w cudzysłowie kroczki 1kg lub 1,5 czy to jest Kroczek???? Nie ma kontroli łowią na trzy cztery wendki są tacy co łowią bez karty. Pseudo wendkarze łowią szczupaczki i sandacze niewymiarowe bo kto im zabroni jeśli nie ma kontroli dzierżawa na jeziora kończy się a z tego co wiem to jeziora ma przejąć Tadeusz zbiznesmen z Torunia oby to nie była prawda.
Prywatyzowanie wód to mogiła ! Narew łomża została tak zniszczona , zaśmiecona że szok ! Woda to syf w tym roku przejeło rzgw ale zanim będzie ok to trzeba by z 10 lat aby odrodzić narew ! Tragedia i jeszcze civwędkarze co niemal że srajâ w stanowisku taki syf zostawiają ! Tragedia
Powiem krótko PZW powinna się zainteresować Najwyższa Izba Kontroli co rok składki rosną w skali kraju to setki milionów a łowiska coraz bardziej zaniedbane
Banda złodziei narybek sprzedają po prywatnych stawach a w telewizji udają, że są tacy święci program,, Taaka ryba,, nawet ryby nie pozwala dotknąć jak można tak udawać. ZŁODZIEJE!!!.
Banda złodziei, dziwię się że ktoś jeszcze im płaci te składki. Pieprzyc ich w dup..
Mam znajomego który był w pzw opole,i mówił tak jak wyżej koledzy piszą to banda złodzieji którymy powinno zająć się CBŚ
Dokładnie PZW to banda oszustów pobierają pieniądze, a żeby zarybić to już nie łaska...
Stawki co roku idą w górę, a łowiska coraz bardziej zaniedbane....
Wędkarstwo powinno być ogólnodostępne, wykupujesz kartę, masz dostęp na całą Polskę. Ktoś kto podróżuje, a chciałby połowić musi się głowic gdzie zapłacić, bo zanim rozwiniesz wędkę już masz mandat, a żeby zarybić to już nie łaska.
Popieram
Jestem zdania by wypierd....stary zarząd we wszystkich kołach ,który trzyma się pazurami krzeseł od dziesiątków lat ...i powołać nowy ...młodych ,pełnych pasji i iskry kolegów ...piszę to bo wiem co dzieje się w moim kole i widzę kolosalna różnice w sąsiednim kole gdzie takie czystki miały miejsce ...panowie i panie niebo a ziemia poważnie.
Witam , popieram powyższe wypowiedzi. Pogonić darmozjadów , powołać nowy zarząd taki który będzie dbał o zarabianie i prowadził gospodarkę rybacką. Pasibrzuchy wymyślają tylko składki w górę aby dobrze żyć.
Pzw Łodygowice jak prezesowi zwróciłem uwagę ,że za wysokie składki i brak porozumień z innymi kołami w Polsce, to mi odpowiedział żebym się przeniósł do innego koła Kretyn od 10 lat zarzyna jezioro Tresna i co rok podnosi składki Nic więcej nie robi oprucz pijackich zawodów które nic nie mają wspolnego ze sportową ywalizacją Dramat
Co do opłat za kartę wędkarska jest to chore dla mnie ze jeśli ktoś opłaci kartę np. w lipcu musi płacić całą składkę. Powinien być wybór opłaty kwartalnej lub półrocznej. Opłata koło 300zl to nie jest mało w dodatku jeśli ktoś mało wędkuje kilka razy w roku z powodu braku czasu.
Powinno się zapłacić za zezwolenie za wędkowanie przez internet, pocztę, bank itd. itp. o zasięgu ogólnopolskim. PZW do likwidacji. Kto miałby pobierać pieniądze za zezwolenie to już temat do dyskusji ale PZW to rak z zaleceniem do wycięcia.
PZW - Pieniądze Zostały Wyprowadzone. To czego wy się spodziewacie? Owszem możemy protestować, ale Państwowa Straż Rybacka szybko spacyfikuje te protesty. Jak przestaniemy płacić składki, to zaczniemy płacić mandaty. Prezes musi za coś żyć.
Mandaty nie są dochodem PZW
Powinno się te xxxx złodziejskie na górze pozamykać i odebrać cały majątek ....wystarczy policzyć jaka kasa operują .....złodzieje postkomunistyczne ...
...za jezioro Koskowickie dolnośląskie kolesi z pzw powinni utopić Tony okazałych ryb padło 21 wiek i ch...e..nie potrafią natlenić wody.
Najwyższy czas!!!
Tak się dzieje w każdym kole w Polsce. Najważniejsze są zawody i popijawy na nich. Zarybianiem i dbaniem o łowiska nikt się nie przejmuje. Zarabiają tylko ulubione miejsca gdzie organizują sobie zawody.
PZW to jedna banda robią wszystko by kasę do kieszeni zarobić, a o rybostan się nie martwią. Łowie już od dwudziestu lat a kontrolę na lotnisku tylko raz spotkałem. I to w okresie niedługim po zarybieniu zbiornika. Dawniej opłacało się jedna składkę na wody nizinne czy górskie na całą Polskę i było mniej problemów. Teraz jak nie zaczną z tym coś działać to za paręnaście lat nie będzie PZW bo wszyscy pójdą na komercję i na inne stawy w których można coś złowić.
Panowie za małe składki są proponuję po 500 wtedy ryba będzie.
Czytam i oczom nie wierzę. Czy do PZW na siłę sciagają? Pod bronią? Nie zachlystujcie się tak komercyjnymi połowami. Jeszcze się wam to czkawka odbije. To że w Okonku z 2 koła to chore. Bo ambicja prezesów nie pozwala na to żeby usiąść pogadać i założyć jedno sprawne koło. Dziwię się że wędkarze od dawna wiedzierli że w kole dzieje się źle i co zrobili ? Nic. Ten z którym wywiad przeprowadzono też. Krytykował i uciekł do innego koła. Krytykować łatwo. Gorzej ruszyć tyłek i coś zrobić. Wszyscy portalu co się stało z sypniewkiem i nadarzycami.jak komercja wlazła. Cyrk. Pójście wszyscy PZW ok będziecie łowić w wodzie gdzie za sezon płaci się 400 zł. Za jedno jezioro. Fajnie?
PZW to leśne dziadki i nieroby. Wie o tym każdy wprawiony i czynnny wędkarz. Jeżdżę po całej Polsce od lat, Kaszuby, Mazury , Mazowsze.. nigdzie nie ma ryb. Rozmawiam również jak to zwykle bywa z kolegami wędkarzami i mówią to samo. Za co płacimy te składki??? Paranoja. Dzierżawa jest na 5 lat więc nikt prywatnie też nie zarybia bo zanim narybek urośnie ktoś inny przejmie wody. Straż gnębi wędkarzy i koło się zamyka. PZW zniszczyło ten piękny sport. Szlak by ich trafił darmozjadów!!!
Szanowni Koledzy, Jedynym sposobem jest projekt poselski lub prezydencki (wszak Pan Prezydent Duda też kiedyś łowił ). Tu musi być ustawa o amatorskim połowie ryb oraz statusie PZW .(nowego PZW). Każdy z nas ma w swojej okolicy biura poselskie ( mniejsza o partię) i może to zgłosić do Posła ze swojego Regionu. Jeśli będzie dużo takich zapytań to będzie efekt i szybka reforma. Osobiście jestem zdania ,że powinna być jedna opłata na Wody Narodowe lub jak ktoś woli Państwowe. Jeśli ktoś chce łowić czysto sportowo bez zabierania ryby to powinna być opłata mniejsza o minimum 40-50% Powinien powstać nowy PZW bo stary to chyba ostatni relikt PRL-u jaki pozostał Powinno się przeprowadzić szerokie Konsultacje społeczne co do szczegółów oczywiście
Może NIK powinien się im przyjrzeć obracają spora gotówką, ale jakoś tak bez efektu. Jak by paru z nich poszło siedzieć za wałki to może następcy byli by skuteczniejsi
Problem w tym, że właśnie rozpasałym prezuniom PZW o to chodzi, abyście płacili za komercję. W większości to oni są właścicielami wód komercyjnych. Tyle w temacie. Nie dajcie się nabić w butelkę. Tylko wody narodowe, ale bez PZW.
No niestety ale to wszystko prawda .wędkarz ma tylko podnoszone składki i nic więcej .A pracownicy okręgu tylko biorą kasę.Przykład ano proszę Okręg Skierniewice .Co roku podwyżki dla biura i premie.
A jakie pensję biorą dyrektorzy okręgów i za co ? Po co nam oni ? W to miejsce zatrudnić strażników i zarobić wodę i jeszcze zostanie.
do roboty wędkarze oplacą skladkę i na tym kończy się a wymagania duże
PZW zbiera to co zasiało.
Jestem z Elblaga, ale czesto łowie w Złotowie na jeziorze Zalewskim. Tu akurat jest dobrze, bo za zezwolenie na okreg nadnotecki nie ma doplaty. Mialem jednak jkontrole na j. Zalewskim 15.08 pare lat temu. Przyjechali bardzo niemili panowie ze strazy rybackiej. Robili generalnie problemy, nie wiedzieli, gdzie lezy miasto Elblag. Rozumicie to, miasto 120tys., byle miasto wojewodzkie, a oni nie wiedza, przrciez to w sumie niedaleko? Generalnie szukali dziury w calym. Nie mogli uwierzyc, ze wypuszczam ryby. Dla nich to bylo niepojete! Dlaczego do kontroli sa brani tacy ludzie. Niczym z lapanki. Niekulturalni, niewyksztalceni, chocby z minimum jakiejs wiedzy?
Pzw to banda złodzieji i tylko tyle