Reklama

Disc golf parku nie będzie przy plaży

15/06/2018 07:00
Inwestycja nie powstanie przy Jeziorze Zaleskim. Po rozmowach inicjatora pomysłu Łukasza Gmurczyka z władzami miasta i internetowej ankiecie, jaką przeprowadził w ostatnich tygodniach, wybrano nowe miejsce przy Jeziorze Miejskim

Czytasz tekst premium udostępniony specjalnie dla Ciebie.
Zostań stałym Czytelnikiem portalu


Przed tygodniem pisaliśmy o ambitnych zamierzeniach, jakie w mieście planowane są względem plaży przy ulicy Jeziornej. Tutaj miała też powstać cała infrastruktura związana z Disc Golf Parkiem. Zadanie jest jednym z kilku, jakie wybrano do realizacji w ramach tegorocznego budżetu obywatelskiego. Ze względu jednak na planowane inwestycje przy plaży, zdecydowano, że Disc Golf Park nie powstanie przy Jeziornej.

Usłyszałem, że ma tutaj być m.in. boisko do gry w piłkę nożna plażową, powiększone boisko do siatkówki plażowej, staną wiaty i planowane są także inne inwestycje, na które będzie potrzebna przestrzeń

Reklama

– mówi inicjator powstania Disc Golf Parku Łukasz Gmurczyk. Przyznaje jednak, że kilka tygodni temu z niezadowoleniem przyjął propozycję miasta o zmianie lokalizacji. Tym bardziej, że wskazanie miejsca dla placu było jednym z punktów jego spotkań z mieszkańcami, których namawiał do głosowania na tę inicjatywę. Nie chce jednak, aby gra, którą promuje, blokowała rozwój plaży pod innymi względami, dlatego od jakiegoś czasu trwał wybór nowego miejsca pod wybudowanie Disc Golf Parku.

Półwysep odpadł

Miasto zaproponowało Łukaszowi Gmurczykowi obszar w sąsiedztwie ośrodka Zabajka 2. Chodziło konkretnie o teren dawnej strzelnicy i terenu do niej przylegającego. Złotowianin nie przyjął tej propozycji.

Reklama

Poprosiłem o kolejne spotkanie. Wiedziałem, że można znaleźć inne, też atrakcyjne miejsce pod tą inwestycję. Jeśli publiczne pieniądze miałyby być wydane w takim miejscu, to szkoda

– argumentuje, że jest tam za mało potrzebnej na plac przestrzeni.

To tak, jakby grać w tenisa ziemnego na stole do ping ponga

– porównuje. Od takiego rozwiązania inicjator pomysłu zdecydowanie bardziej opowiadałby się za takim, w którym plac w ogóle by nie powstał, a w to miejsce wyznaczono by w mieście kilka lokalizacji, w których stanie po jednym koszu do gry.

Reklama

Takie rozwiązanie przynajmniej zapewniłoby znacznie większy dostęp do gry

– zauważa.

Optymalną sytuacją jest jednak taka, kiedy kosze – niczym golfowe dołki – stanowią całość placu, na którym toczy się rozgrywka. Stąd w ostatnim czasie zaczęto rozważać opcję powstania placu do gry w dwóch innych miejscach. Jedno to tereny Półwyspu Rybackiego, z przejściem przez drogę na obszar Parku Zwierzyniec w kierunku Nadleśnictwa Złotów lub w stronę amfiteatru.

Gra odbywa się przy spacerowym tempie, więc przejście przez drogę wojewódzką nie byłoby jakimś kłopotem. To wyłącznie kwestia zastosowania odpowiednich rozwiązań projektowych

Reklama

– mówi Łukasz Gmurczyk, wyjaśniając, że gra nie odbywałaby się oczywiście przy samej drodze. Ten pomysł upadł ze względu na to, że z prawnych względów zgody nie wyraziło Nadleśnictwo Złotów.

Plac na sześć, trzy osobno

Drugie miejsce, w tej chwili niemal przesądzone dla zlokalizowania inwestycji, to obszar od promenady (strona jeziora od amfiteatru) w kierunku Blękwitu.

To miejsce w sąsiedztwie Jeziora Miejskiego jest obok pierwotnej lokalizacji chyba najlepsze. Tym bardziej, że z informacji, jakie posiadam, wynika, że jest tam także planowane zejście w kierunku promenady

Reklama

– podkreśla dodatkowy aspekt związany z ułatwieniem komunikacji.

Teren wymaga oczyszczenia, głównie z rosnących tam samosiejek, pod kątem stworzenia korytarzy do rzucania dyskami

– Łukasz Gmurczyk przyznaje jednak, że to dobra lokalizacja, a pod względem bezpieczeństwa podczas gry najlepsza.

Tak zdecydowało też kilkadziesiąt osób, które wzięły udział w ankiecie, jaką na ten temat złotowianin zamieścił w internecie.

Byłem na miejscu i oglądałem to miejsce z burmistrzem. Postanowiliśmy, że tam powstanie boisko

Reklama

– powiedział nam Łukasz Gmurczyk. Żeby stanęło dziewięć koszy niezbędnych do najmniejszego, wymiarowego boiska potrzeba około czterech hektarów. Tam mamy ponad trzy hektary. Dlatego zlokalizujemy sześć koszy, a trzy pozostałe będą ustawione w oddzielnych miejscach. Jeden przy Zabajce 2, na terenie strzelnicy, jeden przy pływalni Laguna, a jeden przy chacie krajeńskiej. Ten ostatni będzie mobilny. Będzie można wypożyczyć go z resztą sprzętu i grać w dowolnym miejscu – zapowiada inicjator złotowskiego Disc Golf Parku.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Darek - niezalogowany 2018-06-21 08:36:59

    Takie gogusie ciągną kasę z budżetu obywatelskiego na swoje rozrywki. To nie w porządku ze reszta obywateli naszego miasta będzie pić Arizone pod sklepem podczas gdy zamożni gogusie będą doić nasze miasto.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wyborca - niezalogowany 2018-06-20 20:27:25

    Jest taki jeden porządny w Złotowie który ma dla tych najuboższych mieszkańców naszego miasta tanią Arizone. Chociaż to może dla nich zrobić z własnej inicjatywy. Ja na niego zagłosuje.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Remi - niezalogowany 2018-06-20 10:33:36

    Tylko zamożni i średnio zamożni głównie korzystają z pieniędzy miasta np. budżetu obywatelskiego tak to wygląda w praktyce. Ja na was juz nie zagłosuje.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama