Deszczowa aura nie odstraszyła Morsów, którzy spotkali się w Trzeboniu na II Zlocie Morsów z Krajny
W Trzeboniu stawiły się Morsy i foczki z 6 klubów; Pilski Klub Morsów Euforia, Lodożercy z Chodzieży, Lodołamacze z Margonina, Polarni Szamocin, Krajeńskie Morsy Przerębel i Łobżenicki Klub Morsów.
Najpierw oficjalne powitanie: to prezes łobżenickiego Klubu Karolina Graj i Burmistrz Łobżenicy Piotr Łosoś. Później powitanie w gwarze krajeńskiej i trzy wesołe tańce - to Iwona Gajdzińska i Grupa "Wesołe Zajączki" z Przedszkola Publicznego w Łobżenicy. Następnie coś ku pokrzepieniu, czyli zupa, herbata, ciasto, pajda chleba ze smalcem, tortille i inne smakołyki dostępne na stoiskach gastro. Było także ślubowanie i pasowanie na pełnoprawnych członków Łobżenickiego Klubu Morsów nowych adeptów morsowania. Neptun( Grzegorz Filipiak) z dwiema asystentkami ( Kornelia i Natalia) przyjął ślubowanie, następnie każdy nowicjusz miał za zadanie wypić miareczkę tranu i łyknąć śledzika. Po tym wszystkim Naptun klęczącego przed sobą delikwenta harpunem pasował na pełnoprawnego członka Klubu. Było zabawnie, zwłaszcza w czasie powtarzania ślubowania.
A później turniej, w którym dominował przede wszystkim śmiech - praktycznie przy każdej z trzech konkurencji: Hula - hop(gdzie wcale nie chodziło o kręcenie, tylko przekładanie koła przez siebie trzymając się za ręce), Morsowy quiz - pytania z wiedzy o morsowaniu i nie tylko oraz Czar Par( gdzie generalnie chodziło o pukanie chochlą w patelnię :) :) :) ).
Potem wręczenie nagród, a klasyfikacja końcowa ukształtowała się następująco:
I Polarni Szamocin
II Łobżenicki Klub Morsów
III Lodożercy Chodzież
IV Pilski Klub Morsów Euforia
V Krajeńskie Morsy Przerębel i Lodołamacze Margonin
Po wręczeniu nagród rozgrzewka pod kierunkiem Natalii i wszystkie Morsy podążyły do wody. Rozgrzewka tez była ciekawa, bowiem przypominała trochę błotne SPA.
A później był czas na ogólnie rozumianą Integrację ;)
I jeszcze była fantastyczna balia i sauna i fotobudka i OSP Łobżenica I KGW Walentynki ze stoiskiem, Łobzik i Łobzikowa i wiele, wiele innych ciekawych rzeczy.
Całość spinała Iwona Matejczyk - Obremska, konkurencje prowadziły( na tyle, na ile Im się udawało) Karolina Graj i Klaudia Olejniczak, o nagłośnienie zadbał Krzysiek Chęciński, a zabawa była suuuper, dzięki wszystkim jej uczestnikom!
Na spotkaniu zbierano pieniądze do puszek( puszki stały przy gastro, chętni wrzucali ile chcieli - serdecznie dziękujemy!) na rzecz Natana Grządzielskiego z Liszkówka - Natan jest wojownikiem walczącym z nowotworem.
Podsumowując - pogoda, nawet najbrzydsza, nie jest żadna przeszkodą dla dobrej zabawy dla taaakiej ekipy!
Do zobaczenia za rok!
Info I foto: GCK Łobżenica
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie jest wam zimno?
Nie róbcie jaj .. kra, lodołamacze, co jeszcze zobaczycie. No jest PO, tak tak, jest po zimie, więc może by to morsowanie tak z przymrużeniem oka. Z przymrużeniem bo to w tak ciepłej wodzie, może by nazwać ,, kąpielą chłodzącą ", albo ,, Otwarciem sezonu kąpielowego ". Tak więc, kąpiemy się póki sanepid pozwala bo latem na to napewno nie pozwoli ze względu na ,, Ocieplenie Klimatu " gdyż wtedy dziwne zjawiska jak kwitnie wody, sinice, metale, paliwo i diabli wiedzą co jeszcze w tej wodzie znajdą.
Nie jest wam zimno?
Nie róbcie jaj .. kra, lodołamacze, co jeszcze zobaczycie. No jest PO, tak tak, jest po zimie, więc może by to morsowanie tak z przymrużeniem oka. Z przymrużeniem bo to w tak ciepłej wodzie, może by nazwać ,, kąpielą chłodzącą ", albo ,, Otwarciem sezonu kąpielowego ". Tak więc, kąpiemy się póki sanepid pozwala bo latem na to napewno nie pozwoli ze względu na ,, Ocieplenie Klimatu " gdyż wtedy dziwne zjawiska jak kwitnie wody, sinice, metale, paliwo i diabli wiedzą co jeszcze w tej wodzie znajdą.