Nie mamy za wiele profesjonalnych placów zabaw. Te największe znajdują się m.in. w Łobżenicy, Krajence i Złotowie. Oceniliśmy je, wskazując zalety i wady. Być może sami wypowiecie się na ten temat w internecie na portalu zlotowskie.pl
Ranking placów zabaw. Okazuje się, że po wpisaniu tego hasła w internet wyświetla się całkiem sporo artykułów. Dominują te związane ze stolicą kraju, gdzie tworzone są nawet informatory dla poszczególnych dzielnic. Oprócz dużej ilości zdjęć, prezentujących dany plac i jego atrakcje, znaleźć w nich też można wiadomości np. o ilości urządzeń, rodzaju podłoża, ilości miejsc parkingowych czy toalecie w pobliżu. Idąc tym tropem postanowiliśmy na lokalnym podwórku przyjrzeć się trzem placom zabaw w naszej okolicy: – w Krajence, Złotowie i w Łobżenicy.
...
Chcesz czytać dalej? Wykup subskrypcję e-wydania Aktualności Lokalnych! Zapłać za pomocą BLIK lub przelewem ze swojego banku
Pozostało 93% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępChcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jedzcie do małej Holandii, tam zobaczycie jak w miasteczkach wielkości Złotowa, powinny wyglądać prawdziwe place zabaw te na powietrzu jak i w wielkiej obszarowo zamkniętej powierzchni. Tam zobaczyli byście, gdzie najlepiej bawią się dzieci z rodzinami. To co mamy w Złotowie to burdelaj, małpi gaj w najgorszym wydaniu. Promenada, czyli amatorski tor kolarski do tego Półwysep z niby placem zabaw to piaszczysty horror, tor przeszkód dla dzieci i dziadków. Część zielona, czyli ta trawiasta opanowana przez staromodne dmuchane figury z odzysku, skrzek niby muzyki i warkot diesla w starych kosmitach. Wszędzie śmieci i dziko porośnięte z zaniedbania tuje tzw. labiryntu a może sralni i szczalni w jego ukryciu. Świetnie wygląda ten nasz Złotowski plac zabaw, który przypomina wszystko, tylko nie to co by miało go oznaczać. I pomyśleć że to dla dzieci i spokoju dla starszych. To jest folklor hałasu, który nie jest związany ani z zabawą dla dzieci i ich rodzin ani ekologią nad wodą. To co jest na półwyspie to jarmark cudów. Cudów, bo za takie coś powinno się uznać sytuację, która pasuje tym którzy tam przychodzą by uczestniczyć w z góry narzuconym hałasie. Zresztą w pobliżu, jezioro, hospicjum, kościół czyli wszystko gdzie powinna panować cisza i spokój dla spacerowiczów i dzieci. Dzieci, które potrzebują kontaktu z zabawą odpowiednią dla ich wieku, ale nie w pobliżu motoryzacji, parasoli z piwem i śmierdzącym grillem, czy hałasem nasilonym przez głośniki. Jeśli tak ma wyglądać wspaniały plac zabaw jak do tej pory, to trzeba tylko pogratulować, głupoty.
Nie zesraj się.
Piszesz głupoty wszystko jest bardzo dobrze usytuowane
To się zgodzę nasrane na każdym zakręcie ,szkła ,śmieci itp. najważniejsze że jest monitoring.
do ranking. Najpierw się naucz pisać, a dopiero wtedy zabieraj głos!!!!!! Jak ci się nie podoba w Złotowie, to wyjedż do Holandii. W Złotowie nad jeziorem, na promenadzie, na Półwyspie Rybackim jest PIĘKNIE. A ,,sralnie i szczalnie,, robią tacy jak ty! Bardzo dobrze wyposażone są place zabaw dla dzieci, fajne poręcze dla młodzieży, oraz siłownia. O tym czy coś jest dobre, świadczy ilość osób z tego korzystających. A tam jest zawsze pełno. Wiem co mówię, bo często tam przebywam, a spacer dookoła jeziora to jedna wielka przyjemność. Dlatego zanim coś powiesz, to najpierw pomyśl, czy na pewno masz rację. Powodzenia!!!!
Dupiasta mocherowa. Właśnie o to chodzi że ty tam jesteś za często. To powinno być miejsce spaceru i zabawy dla dzieci i młodzieży a nie dla twojego zadowolenia. Tłumy to ty tam widzisz podwójnie ale to już twój problem.
A ja popieram Ranking bo jest prawdziwy. Plac zabaw musi kwitnąć wrzaskiem, radością, głosem i zabawą dzieci ku zadowoleniu rodziców i opiekunów. Musi być tym co dla dzieci w całym dzieciństwie jest normalnością a nie wypatrzeniem z powodu patrzenia na tułające się pijackie mordy. Dorośli potrzebują rozrywki także tej z alkoholem, ale muszą do tego używać rozumu a miejscem nie powinien być pobliski plac zabaw dla dzieci. Do tych co zaciekle piszą o tym iż piszący/a Ranking ma wy... do Holandii, mogę tylko powiedzieć że to iż ktoś w świecie w Europie widział prawdziwe place zabaw dla dzieci, nie powinno być zaskoczeniem. Oczywiście że może ono nim być dla tych, którzy poza swoją wiochą i stegną w polu do chaty, nic innego nie widzieli. Przybyli do miasta, zobaczyli Półwysep ogólnych ubaw i są zadowoleni. Najprawdopodobniej oni nie znali wcześniej miasta, to i skąd mogą cokolwiek wiedzieć o kulturze jego mieszkańców czy o tym jak wyglądały miejsca zabaw dla dzieci. Cóż ci powyżsi zakompleksieni pismacy, muszą gdzieś wyładować swoją flustrację z powodu swojej nieudolności, więc piszą że im wszystko na półwyspie pasuje a co by nie. Ja się im nie dziwię, przecież mają gdzie się włóczyć, bo jak nie na Słowackiego, Paderewskiego to na Półwyspie i tak w kółko ważne aby z butelką lub puszką piwa. Z tego też powodu cieszą się, gdy w soboty czy niedziele, mogą to robić oficjalnie bo na półwyspie gra Tanc Buda a i parasole z piwem mile widziane. Tylko ślepy nie zauważy że przyjezdne słoiki z przyzwolenia władzy, tym samym niszczą kulturę miasta. Tak jak ,,Ranking" tak jako matka uważam że place zabaw a na nich dzieci, powinny być szczególnie chronione przed patologią, poprzez oddzielenie ich od takich widoków jakie mamy na Półwyspie. Dlaczego władze miasta dla dorosłych nie chcą odbudować Amfiteatru, reaktywować pobliskiej polany dla imprez motorowych także tych masowych np. dla powszechnego grilowania z alkoholem, czy innych imprez, które zainteresują nie paru naiwnych a masy mieszkańców. Przecież tam już tak było i co było źle. Komu to się nie podobało że wszystko co było dobre, musiał do cna zepsuć. Dlaczego u nas dzieci i dorośli nie mogą mieć oddzielnych placów zabaw. Czy miasto stać tylko na odwierty, przekręty i kłótnie a nie stać chocby na wspólne z właścicielem Zacisza odtworzenie prawdziwej plaży nad jeziorem Zaleskim. Czy to wszystko czego od lat oczekują mieszkańcy ma im zastąpić opisany przez ,,Ranking" Półwysep. Przecież to paranoja zrozumiała tylko dla wsioków. ( Proszę tego określenia nie odnosić do normalnych mieszkańców wsi, którzy na szczęście są w większości i doskonale wiedzą w czym rzecz. Wiem to, bo też pochodzę ze wsi, ale moje patrzenie na wychowanie dzieci jest inne niż, tych imbecyli powyżej. )
W Jastrowiu za to nie ma żadnego placu zabaw godnego zainteresowania ,rurki i małe domki ,koniec .dla czego na masowych imprezach stawiają jeden mały dmuchaniec do tego wynajęty ,gdzie 30 min stoi się w kolejce by poskakać 7 poraclzka czy naprawdę miasto nie może zrobić coś w tej kwestii dla dzieci ?
Jedzcie do małej Holandii, tam zobaczycie jak w miasteczkach wielkości Złotowa, powinny wyglądać prawdziwe place zabaw te na powietrzu jak i w wielkiej obszarowo zamkniętej powierzchni. Tam zobaczyli byście, gdzie najlepiej bawią się dzieci z rodzinami. To co mamy w Złotowie to burdelaj, małpi gaj w najgorszym wydaniu. Promenada, czyli amatorski tor kolarski do tego Półwysep z niby placem zabaw to piaszczysty horror, tor przeszkód dla dzieci i dziadków. Część zielona, czyli ta trawiasta opanowana przez staromodne dmuchane figury z odzysku, skrzek niby muzyki i warkot diesla w starych kosmitach. Wszędzie śmieci i dziko porośnięte z zaniedbania tuje tzw. labiryntu a może sralni i szczalni w jego ukryciu. Świetnie wygląda ten nasz Złotowski plac zabaw, który przypomina wszystko, tylko nie to co by miało go oznaczać. I pomyśleć że to dla dzieci i spokoju dla starszych. To jest folklor hałasu, który nie jest związany ani z zabawą dla dzieci i ich rodzin ani ekologią nad wodą. To co jest na półwyspie to jarmark cudów. Cudów, bo za takie coś powinno się uznać sytuację, która pasuje tym którzy tam przychodzą by uczestniczyć w z góry narzuconym hałasie. Zresztą w pobliżu, jezioro, hospicjum, kościół czyli wszystko gdzie powinna panować cisza i spokój dla spacerowiczów i dzieci. Dzieci, które potrzebują kontaktu z zabawą odpowiednią dla ich wieku, ale nie w pobliżu motoryzacji, parasoli z piwem i śmierdzącym grillem, czy hałasem nasilonym przez głośniki. Jeśli tak ma wyglądać wspaniały plac zabaw jak do tej pory, to trzeba tylko pogratulować, głupoty.
Nie zesraj się.
Piszesz głupoty wszystko jest bardzo dobrze usytuowane