W Szczecinku nad jeziorem znaleziono dwa martwe łabędzie
– mówi Dariusz Stanecki z Urzędu Gminy w Lipce.
Ognisko ptasiej grypy stwierdzono także w Wałczu u ptactwa dzikiego. Musimy więc być czujni, bo lada chwila może to dotyczyć nas
– dodaje Powiatowy Lekarz Weterynarii Marek Winiarski. Od kilku tygodni wszyscy, którzy mają w swoich gospodarstwach ptactwo, muszą przestrzegać kilku zasad.
Po pierwsze, niezależnie czy po ich podwórku biega pięć kur, czy w fermie mają tysiące brojlerów, muszą zgłosić ten fakt w Powiatowym Inspektoracie Weterynarii w Złotowie. Wzory zgłoszeń pobrać można w urzędach gmin, od sołtysów oraz ze strony internetowej inspektoratu.
Mogą państwo wysłać je samodzielnie lub przynieść do mnie, a ja je dostarczę do Złotowa
– proponuje D. Stanecki.
Można wysłać je mailem, ale też zgłosić przez telefon. Moi pracownicy potwierdzą, że przyjęli takie zgłoszenie
– zapewnia Marek Winiarski.
Chcemy mieć porejestrowany drób, bo gdyby wystąpiło ognisko choroby, będziemy wiedzieli jakich sił i środków potrzebujemy, by je zlikwidować.
Zgłoszenia do powiatowego weterynarza wciąż spływają. Przypominamy, że ich złożenie jest obowiązkiem.
Bernadeta Lach, sołtys wsi Łąkie, ma kury. A one mają kontakt z dzikim ptactwem.
Łabędzie przychodzą do nas na podwórko i wyjadają kurom karmę
– twierdzi. Dlatego utrzymywane w gospodarstwach ptaki muszą być zamykane. Kontakt z dzikim ptactwem, które może rozprzestrzeniać chorobę jest wykluczony.
Trzeba odizolować drób od zbiorników wodnych, bo to do nich dzikie ptaki mają swobodny dostęp
– radzi M. Winiarski i dodaje:
Ale jeżeli ktoś ma niewielki, ogrodzony i zadaszony wybieg przy kurniku, to tam może zwierzęta wypuszczać.
Nie wolno natomiast poić zwierząt wodą ze zbiorników, do których dostęp mają dzikie ptaki. Zabezpieczyć przed ich dostępem należy także paszę.
Źródłem zakażenia może być również ściółka.
Były przypadki, w których słoma została zanieczyszczona kałem ptaków i przez to choroba rozwinęła się w hodowli
– mówi właściciel wylęgarni drobiu w Zakrzewie Eugeniusz Barabasz. Wyklute u niego kurczaki po około dobie trafiają do klientów, razem z ulotką informującą co zrobić, by ustrzec się ptasiej grypy. Jednym z zabezpieczeń przed przeniesieniem wirusa jest wykładanie mat dezynfekujących przed wejściami do budynków, w których są ptaki lub przed wjazdami i wyjazdami z gospodarstwa. Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 20 grudnia 2016 roku nakazuje również stosowanie odzieży ochronnej oraz obuwia ochronnego, przeznaczonych do użytku wyłącznie w danym budynku, mycie rąk przed wejściem do budynków inwentarskich oraz oczyszczanie i odkażanie sprzętu i narzędzi używanych do obsługi drobiu przed każdym ich użyciem.
Zagrożenie występuje głównie w fermach, ale jeśli macie dwadzieścia kur i w krótkim czasie zdechnie pięć, to trzeba to zgłosić. Powiadomić mnie albo lekarza weterynarii w Złotowie
– informuje D. Stanecki.
W fermach i gospodarstwach indywidualnych w powiecie złotowskim utrzymywanych jest około pół miliona sztuk drobiu. Jeśli gdzieś wystąpi ognisko choroby, wszystkie ptaki w danym gospodarstwie zostaną zabite i zutylizowane.
Zniszczona musi być pasza, narzędzia, a obornik kompostowany (wirus ptasiej grypy ginie w temperaturze powyżej 30 ºC)
Reklama
– precyzuje powiatowy lekarz weterynarii. Ognisko choroby obejmowane jest dwoma okręgami. Ten o promieniu 3 km to strefa zapowietrzona. Obowiązuje w niej absolutny zakaz przemieszczania zwierząt. Przez 40 dni.
W przypadku chowu brojlera to może być spory problem, bo takie zwierzę w tym czasie przerasta i generuje straty
– zauważa Marek Winiarski. A państwo strat przedsiębiorcy czy rolnika nie pokryje.
Odszkodowanie dostaną jedynie ci, u których stwierdzono ognisko choroby, a ich zwierzęta zostały zabite i zutylizowane z nakazu Powiatowego Lekarza Weterynarii.
Poza strefą 3 km jest jeszcze strefa zagrożona o promieniu następnych 7 km. Marek Winiarski apeluje do mieszkańców powiatu o zachowanie zasad bezpieczeństwa. Wystąpienie u nas ptasiej grypy miałoby skutki tak dla pojedynczych osób czy firm, jak i dla regionu czy państwa.
Mamy międzynarodowy system powiadamiania, w tym o chorobach zakaźnych i cały świat natychmiast się o tym dowiaduje. I od razu wydaje zakaz przywożenia zwierząt żywych, mięsa i produktów z tego rejonu, województwa albo całego kraju
Reklama
– twierdzi weterynarz.
Jeśli więc zauważysz u twojego drobiu zwiększoną śmiertelność, znaczący spadek pobierania paszy i wody, drgawki, skręty szyi, paraliż nóg i skrzydeł, niezborność ruchów, duszności, sinicę i wybroczyny, biegunki, nagły spadku nieśności – zawiadom powiatowego lekarza weterynarii.
Numer inspekcji w Złotowie to 67 263–51–54 i 67 349–03–54 lub 515138900 Za nieprzestrzegani przytoczonych przepisów grozi kara od 2 do ponad 8 tys. złotych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Grypa to wirus a antybiotyki na wirusy nie działają.
Zapobiegać,dzikim ptakom rozsypać z paszą antybiotyki ,ampicyline a nie czekać aż choroba sie rozprzestrzeni i zabijać masowo i spalac....
Grypa to wirus a antybiotyki na wirusy nie działają.
Zapobiegać,dzikim ptakom rozsypać z paszą antybiotyki ,ampicyline a nie czekać aż choroba sie rozprzestrzeni i zabijać masowo i spalac....