Reklama

Maluch czeka na nabywcę

23/11/2020 07:00

Kultowy fiat 126p, którego grupa przyjaciół wyremontowała, by wspomóc leczenie Jakuba Grzesika, nadal jest do wzięcia. Cena? 20 tys. złotych za jedyne w swoim rodzaju auto

Pomoc w walce z chorobą Jakuba zjednoczyła mieszkańców Krajenki i okolic. Wśród przeróżnych inicjatyw od biegów rodzinnych, przez spływ kajakowy czy kwesty pojawiła się także akcja grupy znajomych, którzy postanowili wyremontować malucha, przy okazji nieco ulepszając produkt z FSM. Rafał Filipkowski, Mateusz Sromała, Robert Żak i Grzegorz Ogórek, ich rodziny oraz mnóstwo pomagających im osób, w ciągu kilku tygodni zamienili pordzewiałego i zużytego rzęcha w przyciągające wzrok auto. Odnowione i zakonserwowane zostało nadwozie, podwozie, silnik, a także wnętrze. Maluch zyskał szersze felgi, oklejenie, ciemne szyby oraz system audio. Ponadto poddany został profesjonalnemu detailingowi. Ten projekt można było śledzić na naszych łamach oraz naszym portalu niemal krok po kroku.

Reklama

Efekt finalny, trzeba przyznać, że maluch wyszedł świetnie


Oficjalna premiera wozu, który powstawał przy współpracy z Fundacją Złotowianka, której Jakub był podopiecznym, miała miejsce w czerwcu 2019 roku. Przy tej okazji zorganizowano event, w którym wzięli udział właściciele nierzadko pełnoletnich już pojazdów. Auta, motocykle, motorowery czy inne sprzęty przetoczyły się przez Krajenkę, nie omijając ulicy, przy której znajduje się dom Jakuba. Maluch natomiast został wystawiony na sprzedaż na jednym z popularnych portali aukcyjnych, jednak nie osiągnął spodziewanej ceny, a przez to nie zyskał nowego nabywcy. Czas uciekał, więc wóz za 20 tys. zł odkupiła Fundacja Złotowianka. Pieniądze trafiły na leczenie Jakuba. Niestety, w lipcu 2019 roku napłynęły smutne wiadomości – chłopiec, który także lubował się w polskiej motoryzacji, zmarł. Jakuba żegnały tłumy, które oddały hołd jemu i jego  nierównej walce z chorobą.

Reklama

Maluch na sprzedaż

Maluch z Krajenki trafił do Złotowa. Jego sprzedaż miała się odbyć w formie licytacji podczas balu charytatywnego Fundacji Złotowianka. Niestety, na przeszkodzie organizacji tego wydarzenia stanęła pandemia koronawirusa.

– Mieliśmy dwa terminy, w których chcieliśmy zorganizować bal, jednak stało się to niemożliwe ze względu na obostrzenia wynikające z pandemii – mówi Angelika Leszczyńska, prezes Fundacji Złotowianka. Dodaje, że maluch budowany na rzecz Jakuba przez miniony rok czekał na nowego właściciela w suchym garażu.

Reklama

– Niebawem ponownie wystawimy go na sprzedaż za pomocą ogłoszenia. Jego cenę ustaliliśmy na 20 tys. zł. Przed sprzedażą maluch przejdzie jeszcze odpowiedni przegląd mechaniczny. Auto ma swoje lata i wymaga odpowiednich zabiegów, by odwdzięczyć się bezawaryjną eksploatacją. Dochód ze sprzedaży tego samochodu będzie spożytkowany na rzecz podopiecznych Fundacji Złotowianka – mówi Angelika Leszczyńska.

Sz. Chwaliszewski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama