O sporze Franciszka Henszke z mechanikiem pisaliśmy kilka tygodni temu. Mieszkaniec Czernic żądał reklamacji naprawy (auto zepsuło się po przejechaniu niespełna 150 km, a klient za usługę zapłacił 920 zł), ale przedsiębiorca z Dzierzążenka odmówił. Stwierdził, że awaria nie miała nic wspólnego z jego pracą. On winny nie jest. Nie odpowiedział jednak w ciągu dwóch tygodni na pismo klienta, więc w myśl prawa uznał reklamację.
Tyle teorii. W praktyce jest inaczej.
29 czerwca pojechałem po samochód, ale mechanik mi go nie wydał
Reklama
– pan Franciszek zamierzał oddać golfa do innego zakładu, a kosztami obciążyć mechanika z Dzierzążenka.
Chciał, żebym mu coś podpisał. Nie pokazał co
– opowiada właściciel auta i zapewnia, że fakt ten potwierdzić mogą policjanci.
Samochód zepsuli, pieniądze wzięli i ukradli. Bo jak to można inaczej nazwać?!
– mieszkańcowi gminy Zakrzewo puszczają nerwy, gdy opowiada o zakładzie mechaniki pojazdowej. Dlatego 29 czerwca pojechał na policję.
Nie przyjęli zgłoszenia, powiedzieli, że mam dzwonić spod warsztatu
Reklama
– mężczyzna zrobił to następnego dnia.
Przyjechali, ale przy policji też nie chciał samochodu wydać. Pokazał im coś w telefonie, latali jak gówniarze. Bali się go. I samochodu nie wydał
– mężczyzna nie wiedział, co robić. W końcu mundurowi kazali mu pojechać na komendę i tam złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Jego przyjęcie potwierdza oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Złotowie sierż. sztab. Maciej Forecki:
Pan złożył zawiadomienie o przywłaszczeniu mienia i jest w tej sprawie prowadzone postępowanie.
Reklama
Policjanci działają. Tymczasem mieszkaniec Czernic zachodził w głowę, jak to możliwe, że mundurowi nie pomogli mu odebrać jego własności. Dla niego sprawa wydawał się oczywista – mechanik przywłaszczył jego auto, więc funkcjonariusze powinni pomóc je odzyskać. Proste? Nie do końca.

rys. Karol Bobkowski
Oficer prasowy policji wyjaśnił, że jego koledzy mieli wyjaśnić, czy obie strony wywiązały się z warunków pierwotnej umowy i jak doszło do zatrzymania auta Franciszka Henszke przez mechanika. Funkcjonariusze poinformowali mechanika o konsekwencjach prawnych przywłaszczenia mienia (grozi za to do 5 lat więzienia), a ten stwierdził, że jest tego świadomy. Auta nie wydał, bo chciał, by klient podpisał mu oświadczenie, że zlecenie zostało wykonane właściwie, nie podlega reklamacji i że nie wnosi żadnych roszczeń wobec usługodawcy.
Pan G. został poinformowany, że nie ma prawa żądać takich oświadczeń
– twierdzi asp. sztab. M. Forecki.
W międzyczasie mechanik poinformował klienta, że auto jest na chodzie i ma je odebrać. Tę samą informację 18, 19 i 21 lipca przekazywali panu Henszke policjanci – raz osobiście, dwa razy telefonicznie. Mieszkaniec Czernic golfa wówczas nie odebrał, bo stwierdził, że nie zna się na prawie. Chciał też powołać rzeczoznawcę, który by sprawdził, czy rzeczywiście auto zostało naprawione. Obawiał się bowiem, że zmieniony został jedynie pasek, a wał, będący przyczyną całego nieszczęścia, pozostał nietknięty. Policja wybiła mu to z głowy.
„Poinformowano Franciszka Henszke, że pan(...) nie ma obowiązku przechowywania jego samochodu na warsztacie oraz nie musi wpuścić jego rzeczoznawcy”
– czytamy w notatce policjantów z 21 lipca.
„Natomiast obowiązkiem F. Henszke jest odbiór pojazdu i może wtedy powołać biegłego, a następnie w drodze procesu cywilnego domagać się swoich praw w Sądzie Rejonowym w Złotowie.”
Wygląda na to, że mężczyzna nie ma innego wyjścia. 27 lipca prokurator rejonowy Sebastian Drewicz odmówił wszczęcia postępowania w sprawie przywłaszczenia mienia. Pan Franciszek od tej decyzji się odwołał.
W ubiegłym tygodniu zabrałem auto i wstawiłem je do innego mechanika, który twierdzi, że da się je naprawić. Kosztami obciążę tego pierwszego
– zapowiada zakrzewianin. Swoich praw będzie jednak musiał dochodzić przed sądem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
w tej Wiśniewce to dopiero paprych jest nie mechanik uczył sie na maluchach a dalem u audi a 6 do wymiany klocki hamulcowe przód to debil tylne wymienił i on nazywa sie mechanik chyba pseudo mechanik nic nie potrafi porzadnie zrobic tak samo jak ten w dzierzożni zal u takich samochod zostawiać
To jakis paprych,najlepiej do Wisniewki do Sławka
Dużo wody musi jeszcze upłynąć aby ten kraj pełen cebulaków na każdym szczeblu zaczął funkcjonować jak normalna cywilizacja. Wyjeżdżacie za granicę i cenicie sobie porządek ale sami w tym kraju już od urodzenia rżniecie cwaniaków. Wszystko jest lustrzanym odbiciem panującego s,,y,,f,,u w tym kraju. Mechanicy też. Taki cwaniak w Austrii już po 30-u dniach by nie istniał.
Mam Japońca od zakupu jego tylko co 10tys,km wymiana oleju i jezdzi i jezdzi tlus klocki hamulcowe ale mam swojego sprawdzonego i przede wszystkim dobrego i uczciwego mechanika w miejscowości w Kamień.Co ważne robi dobrze i na czas.jak ktoś szuka uczciwego i przede wszystkim dobrego mechanika to Do Kamienia!!!
Golfy były dobre do końca ubiegłego stulecia. Potem to już loteria. Lepiej zaufać samochodom japońskim. Nie będziecie jeździć po warsztatach.
Przypomina mi się akcja z kolizji drogowej. Poszkodowany blokował skrzyżowanie bo sprawca nie poczuwał się do winy wiec nie ruszał auta doputy milicjanci nie stwierdzą winnego na podstawie położenia pojazdu. Kiedy milicjanci przyjechali na miejsce skoczyli do gościa , że ma auto przestawić ale on zapytał czy zrobią zdjęcia i potwierdzą położenia auta po kolizji i doszło do cwaniakowania milicjantów. Po chwili zjechało się całe stado milicji. Sprawa trafiła do sądu w Złotowie a Pani w Sądzie posłała tyle niecenzuralnych tekstów pod adresem SRD, że obecni na sali obserwatorzy tak głośno się śmiali, że musiała salę uspokajać. Studenci mieli ubaw. Nawet akcje lepsze niż na filmie w kinie. No cóż w końcu jak minister powiedział że wiekszoścć to patologia w tej milicji.
I jak zawsze Pan Opłatek pisze ćwierć prawdy, takie dziennikarstwo.
Właśnie dlatego nie podaje się w takiej sytuacji nazwisk, żeby tacy jak Ty nie zniszczyli człowiekowi życia
Nasza Milicja poluje na rowery , kiedyś miałem auto po wypadku , zrobiłem przegląd po wypadkowy OC było ale nie miałem twardego dowodu ! Raz Mnie zatrzymała Złotowska Milicja i dali mi mandat za brak twardego dowodu , a za dwa dni ten sam milicjant stał za Mną na parkingu pod starostwem dwie godziny i czekał aż ruszę bo wiedział że miedzy świętami dowodu nie załatwię i miał pewniaka ! Ilu mógł w tym czasie złapać przestępców !? Ale po co ?
Tak jest jak oszczędza się i jeździ po mechanizmach i wychodzi jak w artykule. Ja osobiście trzymam się jednego mechanika w Złotowie na hali targowej Wulkan... To nie reklama tego Pana tylko jeżdżąc do jednego zna moje auto wie co było naprawianie ma specjalistyczny sprzed do mechaniki i elektroniki, zna się na robocie ma dobre ceny , zna się na rzeczy i czas naprawy szybki a nie skakać po mechanizmach bo 20 zł taniej i wymienia tę części co inny wymieniał prędzej a są dobre. Więc na przyszłość w Złotowie naszym też są mechanicy.
Nie wierze w to co czytam. Był w asyscie milicjantow i auta mu nie wydali więc sklada zawiadomienie o kradzieży auta a w miedzyczasie milicjanci informuja poszkodowanego, ze ma auto odebrac. Klient juz byl po auto i mu nie wydano - panie Forecki przeciez klient byl z waszymi kolegami milicjantami po auto. Czy pan milicjant trybi czy to za ciezkie do wykonania ? Posłuchaj drogi czlowieku. Widzimy tutaj pewnego rodzaju niedouczenie milicjantow i co zaskakuje rowniez pana prokuratora. Ja skladam zawiadomienie i ponosze jego pelna odpowiedzialnosc a tutaj na starcie widac ze nie trybi cos w tym oddziale lub koles kolesiowi kolesiem. Odbierz ten samochód. Nic nie podpisuj a najlepiej zrobic to z ukryta kamera i jak najmniej mow. Bez milicji sie chyba nie obejdzie. Potem powolaj swojego rzeczoznawcei wnies sprawe do sadu. Ten mechanik nie jest mechanikiem to " bez komentarza". Jak bedziesz mial szczescie to trafisz na sedziego/ne w sadzie rejonowym w Złotowie ktory/a sie nie bedzie piescil/a z tym mechanikiem bo znam ta osobe i jest bardzo surowy/a w tych sprawach a jak pecha to trafisz na kolesia wtedy w drugiej instancji w sadzie okregowym kolesie sie skoncza. Zycze powodzenia. No chyba ze wczesnie zdarza to kolesiostwo rozwalic bo czasem nie do wiary jak to dziala na tych prowincjach.
do on - po co mam sie przedstawiac?? to ja musze wiedziec jaki warsztat omijac bo robia bubel czyz nie?? ja nie bede naprawial auta tylko mechanik...
To jedzcie sobie do serwisu jak Was stać a nie po małych warsztatach
Przecież policja nie pomoże bo taka już jest. Mi kiedyś też ktoś nie chciał wydać mego samochodu który stał u niego na podwórku policja stwierdziła że przestępstwa nie widzi i trzeba to podać do sądu opłacić adwokata sąd nakaze zwrot pojazdu a w tym czasie plac raty za pojazd auta nie zarabia W takich sytuacjach sprawy trzeba brać w swoje ręce i siłą zabierać swoją własność
Trzeba znac dwie wersje, zeby oceniac. Osobiscie zlego slowa nie moge powiedziec, z kazda awaria zglaszam sie do tego mechanika i jeszcze nigdy nie mialam zastrzeżeń.
Widzę, że "pan" mechanik tu również zawitał :-D
To nie jest jedyny tego typu mechanik tu w rejonie złotowa i okolic ,oni po prostu nie uczą się a to nie są syreny ,małe fiaty czy nawet golfy I tu potrzeba umiejętności na poziomie informatyka i posiadania pracowników ,którzy nie tylko potrafią klocki wymienić,ale potem również wejść w program i wprowadzić informację panowie czas kowali dawno minął.
Pod warunkiem, że najpierw sam się nam przedstawisz.
Pod warunkiem, że najpierw sam się nam przedstawisz.
Nie rozumiem zachowania policjantów, mają obowiązek sprawdzić w papierach kto jest właścicielem pojazdu bo ten nim dysponuje i ma do niego wyłączne prawa. Jeśli nie ma zgodności co wykonanej usługi, mechanik niech wezwie rzeczoznawcę, ten potwierdzi (lub nie) co zostało wykonane i może zwrócić się do sądu o zapłatę, pojazd ma właściciela zgodnie z dokumentami a nie jest ten co nim chwilowo dysponuje. Sąsiad włamie mi się do mieszkania, weźmie dokumenty i klucze od samochodu i nie odda mi ich, nawet gdy wezwę policjantów? Moje i ma mi oddać a do tego może byc oskarżony o zabór mienia.
Tego artykuł nie da się czytać. "Oficer prasowy policji wyjaśnił, że jego koledzy mieli wyjaśnić..." Jakbym czytał swoje wypracowanie napisane na przerwie w gimnazjum. Nie wspomnę o tych wstawkach z języka potocznego.
Większość mechaników samochodowych nadaje się do programu TV ,,Będzie Pan zadowolony"", coś skręcić, coś postukać i zgarnąć kasę. Dobry mechanik jak dobry lekarz, szybka diagnoza, wiadomo co jest, szybka i rzetelna naprawa a nie wymiana pół silnika gdy jedynie bezpiecznik spalony.
to teraz napiszcie imie i nazwisko tego pseudo mechanika, niech reszta juz tam nie jezdzi skoro nie zna sie na swoim fachu a tylko oszukuje
w tej Wiśniewce to dopiero paprych jest nie mechanik uczył sie na maluchach a dalem u audi a 6 do wymiany klocki hamulcowe przód to debil tylne wymienił i on nazywa sie mechanik chyba pseudo mechanik nic nie potrafi porzadnie zrobic tak samo jak ten w dzierzożni zal u takich samochod zostawiać
To jakis paprych,najlepiej do Wisniewki do Sławka
Dużo wody musi jeszcze upłynąć aby ten kraj pełen cebulaków na każdym szczeblu zaczął funkcjonować jak normalna cywilizacja. Wyjeżdżacie za granicę i cenicie sobie porządek ale sami w tym kraju już od urodzenia rżniecie cwaniaków. Wszystko jest lustrzanym odbiciem panującego s,,y,,f,,u w tym kraju. Mechanicy też. Taki cwaniak w Austrii już po 30-u dniach by nie istniał.