Reklama

Mechanik auta nie chciał oddać

18/08/2017 13:30
– Samochód zepsuli, pieniądze wzięli i ukradli – Franciszek Henszke nie mógł odzyskać swojej własności. Nawet w asyście policji

O sporze Franciszka Henszke z mechanikiem pisaliśmy kilka tygodni temu. Mieszkaniec Czernic żądał reklamacji naprawy (auto zepsuło się po przejechaniu niespełna 150 km, a klient za usługę zapłacił 920 zł), ale przedsiębiorca z Dzierzążenka odmówił. Stwierdził, że awaria nie miała nic wspólnego z jego pracą. On winny nie jest. Nie odpowiedział jednak w ciągu dwóch tygodni na pismo klienta, więc w myśl prawa uznał reklamację.

Tyle teorii. W praktyce jest inaczej.

29 czerwca pojechałem po samochód, ale mechanik mi go nie wydał

Reklama

– pan Franciszek zamierzał oddać golfa do innego zakładu, a kosztami obciążyć mechanika z Dzierzążenka.

Chciał, żebym mu coś podpisał. Nie pokazał co

– opowiada właściciel auta i zapewnia, że fakt ten potwierdzić mogą policjanci.

Samochód zepsuli, pieniądze wzięli i ukradli. Bo jak to można inaczej nazwać?!

– mieszkańcowi gminy Zakrzewo puszczają nerwy, gdy opowiada o zakładzie mechaniki pojazdowej. Dlatego 29 czerwca pojechał na policję.

Nie przyjęli zgłoszenia, powiedzieli, że mam dzwonić spod warsztatu

Reklama

– mężczyzna zrobił to następnego dnia.

Przyjechali, ale przy policji też nie chciał samochodu wydać. Pokazał im coś w telefonie, latali jak gówniarze. Bali się go. I samochodu nie wydał

– mężczyzna nie wiedział, co robić. W końcu mundurowi kazali mu pojechać na komendę i tam złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Jego przyjęcie potwierdza oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Złotowie sierż. sztab. Maciej Forecki:

Pan złożył zawiadomienie o przywłaszczeniu mienia i jest w tej sprawie prowadzone postępowanie.

Reklama

Policjanci działają. Tymczasem mieszkaniec Czernic zachodził w głowę, jak to możliwe, że mundurowi nie pomogli mu odebrać jego własności. Dla niego sprawa wydawał się oczywista – mechanik przywłaszczył jego auto, więc funkcjonariusze powinni pomóc je odzyskać. Proste? Nie do końca.

rys. Karol Bobkowski

Przestępstwo, którego nie było

Oficer prasowy policji wyjaśnił, że jego koledzy mieli wyjaśnić, czy obie strony wywiązały się z warunków pierwotnej umowy i jak doszło do zatrzymania auta Franciszka Henszke przez mechanika. Funkcjonariusze poinformowali mechanika o konsekwencjach prawnych przywłaszczenia mienia (grozi za to do 5 lat więzienia), a ten stwierdził, że jest tego świadomy. Auta nie wydał, bo chciał, by klient podpisał mu oświadczenie, że zlecenie zostało wykonane właściwie, nie podlega reklamacji i że nie wnosi żadnych roszczeń wobec usługodawcy.

Reklama

Pan G. został poinformowany, że nie ma prawa żądać takich oświadczeń

– twierdzi asp. sztab. M. Forecki.

W międzyczasie mechanik poinformował klienta, że auto jest na chodzie i ma je odebrać. Tę samą informację 18, 19 i 21 lipca przekazywali panu Henszke policjanci – raz osobiście, dwa razy telefonicznie. Mieszkaniec Czernic golfa wówczas nie odebrał, bo stwierdził, że nie zna się na prawie. Chciał też powołać rzeczoznawcę, który by sprawdził, czy rzeczywiście auto zostało naprawione. Obawiał się bowiem, że zmieniony został jedynie pasek, a wał, będący przyczyną całego nieszczęścia, pozostał nietknięty. Policja wybiła mu to z głowy.

Reklama

„Poinformowano Franciszka Henszke, że pan(...) nie ma obowiązku przechowywania jego samochodu na warsztacie oraz nie musi wpuścić jego rzeczoznawcy”

– czytamy w notatce policjantów z 21 lipca.

„Natomiast obowiązkiem F. Henszke jest odbiór pojazdu i może wtedy powołać biegłego, a następnie w drodze procesu cywilnego  domagać się swoich praw w Sądzie Rejonowym w Złotowie.”

Wygląda na to, że mężczyzna nie ma innego wyjścia. 27 lipca prokurator rejonowy Sebastian Drewicz odmówił wszczęcia postępowania w sprawie przywłaszczenia mienia. Pan Franciszek od tej decyzji się odwołał.

Reklama

W ubiegłym tygodniu zabrałem auto i wstawiłem je do innego mechanika, który twierdzi, że da się je naprawić. Kosztami obciążę tego pierwszego

– zapowiada zakrzewianin. Swoich praw będzie jednak musiał dochodzić przed sądem.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    lol - niezalogowany 2017-08-21 20:08:20

    w tej Wiśniewce to dopiero paprych jest nie mechanik uczył sie na maluchach a dalem u audi a 6 do wymiany klocki hamulcowe przód to debil tylne wymienił i on nazywa sie mechanik chyba pseudo mechanik nic nie potrafi porzadnie zrobic tak samo jak ten w dzierzożni zal u takich samochod zostawiać

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ja - niezalogowany 2017-08-19 21:11:42

    To jakis paprych,najlepiej do Wisniewki do Sławka

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    do cebulaków - niezalogowany 2017-08-19 18:44:56

    Dużo wody musi jeszcze upłynąć aby ten kraj pełen cebulaków na każdym szczeblu zaczął funkcjonować jak normalna cywilizacja. Wyjeżdżacie za granicę i cenicie sobie porządek ale sami w tym kraju już od urodzenia rżniecie cwaniaków. Wszystko jest lustrzanym odbiciem panującego s,,y,,f,,u w tym kraju. Mechanicy też. Taki cwaniak w Austrii już po 30-u dniach by nie istniał.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zlotowskie.pl




Reklama